Z archiwum ŚM: Honda CX 500. Numer 4/1995

Niewiele jed­nośladów doczekało się tak wielu wersji jak 500-tka z Tokio. Co prawda stan­dardowy model, produko­wany od 1978 r., zastąpio­no wersją Euro dopiero po czterech latach, ale w tym czasie wprowadzono na ry­nek softchoppera CX 500 C (1980 r.) i budzącą w owych czasach sensację CX 500 Turbo, pokazaną podczas wystawy IFMA w 1980 r. Od 1981 r. rozpo­częto produkcję upodob­nionego nieco do Gold Win­ga modelu GL 500 Silver Wing.

Podstawowy model CX 500

Wszystkie wersje wy­korzystywały tę samą jed­nostkę napędową bez więk­szych zmian konstrukcyj­nych, wyjątek stanowił je­dynie model Turbo. W do­ładowanym silniku CX przekonstruowano właści­wie wszystko, nie zmienio­no tylko filtra oleju. Gamę modelową poszerzono w 1983 r. o bliźniacze z CX 500 sześćsetpięćdziesiątki, ale nie zyskały one już tak wielkiej popularności. 

Poszczególne wersje CX różnią się przede wszyst­kim ramami. GL 500, Euro i Turbo mają silniki podwieszone w przestrzennej konstrukcji rurowej, w Standard i custom jednost­ka napędowa mocowana jest w identyczny sposób, ale pod solidną, centralną rurą.

 

 

Silnik CX 500 nie grzeszy nowoczesnością, jego historia sięga bowiem lat 70. Zespół techników Hondy pod kierownictwem Hiroshi Kameyamy otrzy­mał zamówienie na jed­nostkę napędową do małe­go samochodu sportowego S 800, który nie wszedł jed­nak do produkcji w zamie­rzonym pierwotnie kształ­cie. Źródło napędu, z którego uzyskano znaczącą moc maksymalną 37 kW (50 KM), spożytkowano po kil­ku latach w inny sposób. Jeden wałek w bloku silni­ka, napędzający 4 zawory w każdym cylindrze po­przez popychacze i dźwi­gienki wahliwe sugeruje, że szybkobieżność nie jest najmocniejszą stroną dwu­cylindrowego „widlaka”. Nic bardziej mylnego!

Wa­łek rozrządu umieszczono wysoko, dzięki czemu popy­chacze są bardzo krótkie. Jeśli dodam do tego, że wszystkie elementy układu rozrządu są bardzo lekkie, a stosunek średnicy cylin­dra do skoku tłoka jest nad­kwadratowy, to zrozumie­my dlaczego CX „kręci się” chętnie, nie tracąc przy tym na elastyczności. Silnik bez ociągania reaguje na otwarcie przepustnicy już od 2000 obr./min. Wykazu­je, można by rzec, pewną uniwersalność, może być zatem stosowany w róż­nych typach motocykli i pa­suje do każdej koncepcji pojazdu: turystycznego, sportowego czy też choppe­ra. Silnik 500-tki ma rów­nież sporo nieczęsto spoty­kanych ciekawostek kon­strukcyjnych, jednym z przykładów może być 80- stopniowy kąt rozchylenia cylindrów. „Widlaki” o kącie roz­warcia 90 stopni są znacz­nie lepiej wyrównoważone. Zastosowane przez inżynie­rów Hondy rozwiązania, a przede wszystkim sprzę­gło obracające się przeciwnie w stosunku do wału korbowego, pozwoliły wy­eliminować dokuczliwe drgania. Cylindry obrócono o kąt 22 stopni wokół ich osi podłużnych, co popra­wiło napełnianie komór spalania (proste kanały ssące). Dwucylindrowa, wi­dlasta 500-tka Hondy ma również swoje wady, a naj­ważniejsza z nich to pęka­jący napinacz łańcucha rozrządu w egzemplarzach produkowanych przed 1980 r. Potem montowano już wzmacniany element, który pracował najczęściej bezawaryjnie.

Od 1982 r. wszystkie modele CX 500 wyposażono w napinacz automatyczny. Sam łań­cuch rozrządu jest dość trwały i bez trudu wytrzy­muje przebiegi rzędu 80 tys. km. Często pojawiają się wycieki cieczy chłodzą­cej w tylnej części silnika, a ich przyczynę stanowi zazwyczaj uszkodzona uszczelka pompy. Element uszczelniający kosztuje przysłowiowe „kilka gro­szy”, ale naprawa wymaga zdemontowania całego sil­nika i sprawia wiele kłopo­tów. Tego typu awaria mo­że pojawić się już po 30-50 tys. km. Równie słabym punktem układu chłodzenia jest chłodnica, wykazująca nieszczelności, zwłaszcza podczas zimowej eksplo­atacji. Duże różnice tempe­ratur powodują liczne pęk­nięcia. Nowoczesne kleje umożliwiają naprawę nie­wielkich uszkodzeń, nowa chłodnica kosztuje ok. 900 zł.

Honda GL 500 Silver Wing

Stuki podczas pracy sil­nika na biegu jałowym nie muszą być od razu zwiastu­nem uszkodzenia łożysk korbowodów. Należy raczej skontrolować stan wentyla­tora chłodnicy, który luzuje się zazwyczaj na aluminio­wej piaście. Należy również pamiętać, że modele CX 500 od numeru podwozia 2015993 mogą pracować nieco głośniej, bowiem od tego momentu zmniejszo­no grubość montowanych panewek korbowodowych. Wcześniej luz roboczy tych elementów był zbyt mały, co prowadziło do przedwczesnego zużycia. Często powtarzają­cym się mankamentem 500-tek są trudno­ści z rozruchem po dłuż­szym postoju. 

Na niektórych rynkach europejskich oferowane są często zdławione do 20 kW (27 KM) modele CX. Przywrócenie pełnej mocy odby­wa się w nich na drodze wy­miany gaźników i tłumików wydechu lub usunięcia kryz dławią­cych w kanałach dolotowych.

Co prawda poszczególne wersje 500-tek mają różne podwozia, ale łączy je wspólna cecha w postaci zbyt miękkiego widelca teleskopowego. Ogranicza on w znacznym stopniu możli­wość sportowego eksploatowania motocykla i jest przyczyną dokuczliwych drgań całego pojazdu pod­czas jazdy. Za zbyt miękkie użytkownicy uważają rów­nież tylne amortyzatory w Standard i Custom. Cen­tralne, tylne amortyzatory w innych modelach nie są raczej krytykowane.

Różni­ce w ramach poszczegól­nych wersji CX obejmują baki, uchwyty, podnóżki i podstawki, co wpływa oczywiście na własności jezdne. Trzy nowsze modele znacznie lepiej zachowują się w szyb­kich łukach i nie reagują przy tym na nie­równości podłoża. Dwa starsze są za to bardziej zwrotne w cia­snych zakrętach. Zaskaku­jący może być fakt, że naj­bardziej zwrotnym motocy­klem wśród wszystkich CX jest model Turbo, mimo du­żej masy własnej. Dołado­wana 500-ka jest bardzo ciekawym motocyklem nie tylko pod tym względem. Wyższa o 23 kW (32 KM) moc maksymalna i większa o 40 kg masa własna wy­musiły dostosowanie wielu elementów do podwyższo­nych wymagań. Ramę zbu­dowano z rur o grubszych ściankach, wzmocniono także niektóre jej węzły. Widelec teleskopowy ma rury nośne o średnicy 37 mm i układ zapobiegający nurkowaniu z czterostop­niową regulacją. W silniku, jak już wspomniałem, nie zmieniono jedynie filtra oleju, inne elementy uległy zmianom konstrukcyjnym.  Z gamy modelowej dawnych 500-tek wyróżnia się również GL 500 Silver Wing, z obszerną obudową
i bogatym wyposażeniem. Niestety, w GL niezbyt po­chlebne recenzje zbierają hamulce i silnik, głównie podczas jazdy z pełnym obciążeniem. Podwozie nie jest stabilne przy wyższych prędkościach i pod­czas gwałtownego hamowania. Motocykl jest również wrażliwy na stan i rodzaj ogumienia. Liczne wady są jednak re­kompensowane przez ob­szerną obudowę, wygodną kanapę i sprowadzone do minimum czynności obsłu­gowe. Dwie ostatnie cechy przypisać można w zasa­dzie wszystkim wersjom CX. Warto również pochwa­lić lekko pracującą dźwi­gnię sprzęgła. 

Przebiegi do naprawy głównej, uzyskiwane na CX 500, są bardzo długie, pojaz­dy te bez trudu osiągają 100 tys. km, a znane są przy­padki przejechania 150 tys. km bez remontu kapitalne­go. Jedno, co niewątpliwie przysporzy problemów wła­ścicielowi CX podczas całe­go żywota Hondy, to szybko korodujące tłumiki wyde­chu.

Honda CX 500 E

W Polsce CX 500 moż­na kupić za 3000-5000 zł (w 1995 roku, przyp. red.), przy czym cena bardziej za­leży od stanu motocykla niż od roku produkcji. Ofert sprzedaży nie ma zbyt wie­le, a wersje GL i Turbo są praktycznie niedostępne na polskim rynku. 

Hondy CX 500 oznacza­ne były cyframi i literami identyfikacyjnymi, przy czym numer podwozia producent umieszczał na głów­ce ramy, a numer silnika po lewej stronie jednostki napędowej tuż obok wlewu oleju. Pierwsze mo­dele miały numer podwozia od CX5002003741 do CX5002050959. Wszystkie numery podwozia wersji o mocy silnika 37 kW roz­poczynały się od cyfry 2, w wersjach o mocy 20 kW od cyfry 3. Pierwsze dwa roczniki, 1978 i 1979, z silnikami o mocy 20 kW rozpoczynały się numerem podwozia CX5003001156, a kończyły numerem CX5003004905.

W 1980 r. oznaczanie podwozi wersji o mocy 37 kW rozpo­częło się od numeru CX5002200890, a wersji o mocy 20 kW od numeru CX5003100004. W 1981 r. analogicznie były to symbole CX5002300001 i CX500320001. Rok póź­niej wszystkie podstawo­we wersje rozpoczynały się od numeru podwozia CX5002400002, natomiast wszystkie inne modele otrzymały oznaczenia zło­żone z dwóch liter i dwóch cyfr umieszczonych przed numerem podwozia. Dla CX 500 e był to symbol PC01, dla GL 500 – PC02, dla Tur­bo – PC03, a dla wersji Euro – PC06.

KOMENTARZE
Dariusz Dobosz

Recent Posts

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026

Honda CB400 Super Four E-Clutch powalczy z chińską konkurencją. Motocykl trafi do Europy

Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…

21 sierpnia 2026

Oznakowanie dla motocyklistów zamiast ostrzejszych przepisów. Jak to działa?

W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…

20 sierpnia 2026