Ekspansja ekologów i kastracja silników spalinowych przez restrykcyjne normy sprawia, że producenci już bardzo poważnie traktują elektryczne motocykle. Mają w końcu one swoją klasę przy MotoGP oraz cały czas pokazują swój potencjał w offroadowych imprezach. Póki co jeszcze nie mają szans zdominować rynku i poważnie zagrozić maszynom z klasycznymi jednostkami napędowymi, ale to już chyba tylko kwestia czasu.
Potwierdza to tylko zaprezentowany przez Hondę prototyp elektrycznej wersji ich crossowego modelu CRF podczas targów Tokyo Motorcycle Show 2019.
Elektryk od Hondy jeszcze nie ma nazwy, ale spokojnie możemy go nazwać pierwszym CR-E. Wygląda na to, że ma to być crossówka (albo również i endurówka) z prawdziwego zdażenia pracująca na podwoziu przystosowanym z dobrze znanej wszystkim rodziny CR. Zawieszenie Showa, osprzęt Renthal’a i brak sprzęgła – musicie przyznać, że prototyp Hondy CR-E wygląda ciekawie!
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…
Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…
Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…
Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…