Ekspansja ekologów i kastracja silników spalinowych przez restrykcyjne normy sprawia, że producenci już bardzo poważnie traktują elektryczne motocykle. Mają w końcu one swoją klasę przy MotoGP oraz cały czas pokazują swój potencjał w offroadowych imprezach. Póki co jeszcze nie mają szans zdominować rynku i poważnie zagrozić maszynom z klasycznymi jednostkami napędowymi, ale to już chyba tylko kwestia czasu.
Potwierdza to tylko zaprezentowany przez Hondę prototyp elektrycznej wersji ich crossowego modelu CRF podczas targów Tokyo Motorcycle Show 2019.
Elektryk od Hondy jeszcze nie ma nazwy, ale spokojnie możemy go nazwać pierwszym CR-E. Wygląda na to, że ma to być crossówka (albo również i endurówka) z prawdziwego zdażenia pracująca na podwoziu przystosowanym z dobrze znanej wszystkim rodziny CR. Zawieszenie Showa, osprzęt Renthal’a i brak sprzęgła – musicie przyznać, że prototyp Hondy CR-E wygląda ciekawie!
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…