Ekspansja ekologów i kastracja silników spalinowych przez restrykcyjne normy sprawia, że producenci już bardzo poważnie traktują elektryczne motocykle. Mają w końcu one swoją klasę przy MotoGP oraz cały czas pokazują swój potencjał w offroadowych imprezach. Póki co jeszcze nie mają szans zdominować rynku i poważnie zagrozić maszynom z klasycznymi jednostkami napędowymi, ale to już chyba tylko kwestia czasu.
Potwierdza to tylko zaprezentowany przez Hondę prototyp elektrycznej wersji ich crossowego modelu CRF podczas targów Tokyo Motorcycle Show 2019.
Elektryk od Hondy jeszcze nie ma nazwy, ale spokojnie możemy go nazwać pierwszym CR-E. Wygląda na to, że ma to być crossówka (albo również i endurówka) z prawdziwego zdażenia pracująca na podwoziu przystosowanym z dobrze znanej wszystkim rodziny CR. Zawieszenie Showa, osprzęt Renthal’a i brak sprzęgła – musicie przyznać, że prototyp Hondy CR-E wygląda ciekawie!
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…