Kawasaki KLR 650: wierny i wcale nie mierny. Opinia użytkownika

KLR 650 wpadł mi w oko już dużo wcześniej, gdy śledziłem amerykańskie grupy FB na jego temat. Odstraszało mnie jednak to, że motocykl ten nie jest u nas zbyt popularny, bo już dawno temu wyleciał z oferty na Europę. Bałem się o dostępność części. Z drugiej strony za oceanem jest to dyżurna maszyna leśników i myśliwych, ceniona za prostotę i niezawodność, co było ważną rekomendacją.

Zwycięzca castingu

Sprawdzałem i przysiadałem się do różnych motocykli, m.in. BMW F 650 GS, Hondy Transalp i brata z Akashi – dwucylindrowego Kawasaki KLE 500. KLR-a traktowałem jako opcję zapasową, zwłaszcza że znalazłem tylko jedno ogłoszenie z interesującą sztuką z 2008 roku, pierwszego po liftingu. Po zjechaniu kawałka Polski i kilku jazdach próbnych innymi modelami stwierdziłem, że dam mu szansę. Pojechałem, zobaczyłem, usiadłem i jeszcze przed odpaleniem wiedziałem, że ten motek będzie dla mnie. 

Pozycja kierowcy w KLR 650 jest idealna dla osób z długimi nogami. Kanapa jest wysoko, a podnóżki niżej niż w innych maszynach tej klasy. Dzięki temu siedzi się jak na wielbłądzie, a kolana nie bolą nawet po najdłuższej trasie. Poprzedni właściciel motocykla straszył mnie niewygodną kanapą, ale moja opinia jest zupełnie inna – jest może nie tyle komfortowa, co optymalna dla tego typu motocykla. Szersza niż w typowych enduro, płaska na całej długości, co pozwala zająć wygodną pozycję i swobodnie przesuwać ciężar ciała, a przy tym wystarczająco miękka. Ja dołożyłem jeszcze siateczkę, która z jednej strony odprowadza wodę spod czterech liter, a z drugiej zapewnia przewiew. Do listy zalet dodałbym jeszcze wielki, 23-litrowy zbiornik paliwa i równie imponujący bagażnik o powierzchni małego lotniskowca, na którym bez trudu da się zamocować i przewieźć nawet największe toboły. 

Wiele wybacza, na wiele pozwala. Tutaj na szkoleniu enduro w czasie walki w piasku

Potrafi wkurzyć, potrafi zachwycić

Czy jest się do czego przyczepić? Owszem, nie ma ideałów. Silnik KLR 650 na gaźniku Keihin CVK 40 nie grzeszy kulturą pracy, a dokładniej mówiąc brzmi i wibruje jak sieczkarnia. Moc na poziomie ok. 40 KM nie imponuje, choć w terenie charakter singla daje o sobie znać w pozytywny sposób – kiedy tylko motocykl złapie choć cień przyczepności, wygrzebie się z każdej opresji. Bolączką mojego egzemplarza z 2008 roku (i podobno tylko tego rocznika) jest branie oleju przy długotrwałym utrzymywaniu wysokich obrotów, np. w czasie jazdy autostradą czy piłowaniu w kopnym piachu.

W razie większych „wykopków” łatwo go w pojedynkę położyć, przesunąć i postawić na koła

Zawieszenie? Specjaliści spojrzą pewnie z politowaniem, ja jako początkujący turysta offroadowy, preferujący wytyczone szlaki zamiast rycia w ziemi i kamieniach, jestem zadowolony. Co ma wybierać – wybiera, nie kończy się za szybko (nawet pod takim 120-kilowym klocem jak ja), przelatuje nad nierównościami typu tarka, a na szybkich odcinkach szutrowych daje poczucie kontroli nawet przy prędkościach rzędu 100 km/h. Trzeba pamiętać, że tylne koło ma średnicę 17 cali, co nieco ogranicza wybór opon i dętek offroadowych. 

Wody się nie boi. Wysoko umieszczony tłumik pozwala na śmiałe brodzenie nawet w głębszych zbiornikach

Najsłabszą stroną Kawasaki KLR 650 są zdecydowanie hamulce, zwłaszcza przedni. Jest to typowy „zwalniacz”, na którego lepiej nie liczyć w sytuacjach awaryjnych. Trzeba po prostu jeździć płynnie i dużo przewidywać. Tył jest wyraźnie mocniejszy, zablokowanie koła nie stanowi problemu, w offie sprawdza się bardzo dobrze. Oczywiście nie ma tu mowy o żadnym układzie ABS…

Old school

… ani o żadnej innej elektronice. Pod względem wyposażenia KLR 650 jest surowy jak mięso na tatar. Prąd występuje tylko w oświetleniu i układzie zapłonowym. Kokpit jest wyjątkowo ubogi, składa się w zasadzie z prędkościomierza, obrotomierza, wskaźnika temperatury, analogowego drogomierza (w milach) i dosłownie trzech kontrolek – biegu jałowego, świateł długich i kierunkowskazów. Brak nawet kontrolki ciśnienia oleju, jeśli coś się stanie w tym obszarze, dowiesz się w inny sposób.

Kawasaki KLR 650 ma już stałe miejsce w moim sercu i pamięci jako towarzysz pierwszych kroków w offroadzie

Z dostępnością części bywa różnie. Większość jest na wyciągnięcie ręki i pasuje z poprzednich wersji tego modelu. Można jednak trafić na element powodujący wypadanie resztki włosów, np. tylna tarcza, w fabrycznej specyfikacji dostępna tylko w oryginale, trzy razy droższym niż zamiennik. Ja jeżdżę na zamienniku o nieco mniejszej średnicy, daje radę. 

Dlaczego mimo tylu pozornych wad mam jak najlepszą opinię o tym modelu? Ponieważ jest prosty i nie chce się zepsuć. Nigdy nie zawiódł mnie w trasie, jeśli nie liczyć złapanych gum. Ma kapitalną pozycję kierowcy, być może najwygodniejszą ze wszystkich motocykli, którymi jeździłem. Pali 5 l/100 km, co daje ponad 400 km zasięgu. I najważniejsze – jest idealnym pomostem pomiędzy dużymi, wygodnymi, ale ciężkimi enduro, a lekkimi maszynami typu KLX250 czy CRF250L. W pełni zatankowany waży 190 kg, ale zawsze można pojechać z jedną czwartą zbiornika…

To kapitalny model dla tych, którzy jeszcze nie do końca wiedzą, czego chcą w offie, np. jeżdżą na pierwsze szkolenia i wycieczki. Szukasz takiej maszyny? Przysiądź się, rozważ, daj szansę!

Zdjęcia: Karolina Wręczycka, Kamil Łowicki (Proenduro.pl), autor

KOMENTARZE
Konrad Bartnik

Koordynuje pracę redakcji i dba o jakość tekstów, które trafiają do gazety i na stronę internetową. W motocyklach, podobnie jak w gastronomii, najbardziej ceni ilość – jest nałogowym pochłaniaczem kilometrów i zawsze z chęcią przyjmie kolejne 50. Fan klasycznych nakedów i szwendania się po krzakach. Wszystko może, nic nie musi.

Recent Posts

Motocykliści mają problem z hamowaniem. Doświadczenie i szkolenia tu nie pomogą

Niemiecki Instytut Bezpieczeństwa Motocyklistów (Institut für Zweiradsicherheit) z Essen przeprowadził badanie, w którym sprawdzono, czy motocykliści…

25 sierpnia 2026

Dwa oblicza motocykli 125 od Suzuki. Sportowe wrażenia czy miejski spryt?

Motocykle Suzuki GSX-S125 i GSX-R125 są z nami już od 10 lat. W tym czasie…

25 sierpnia 2026

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026