Turystyka niespieszna. Wycieczka Hondą Transalp w Alpy

Alpy od lat przyciągają do siebie motocyklowych turystów przede wszystkim bajecznymi widokami. Piękne trasy, tak naprawdę niedaleko od polskiej granicy, dzika w wielu miejscach przyroda i niemal egzotyczne widoki to powody, dla których zdecydowanie warto się tam wybrać. Gorzej, jeśli na wycieczkę przeznacza się zaledwie kilka dni. Sama Honda Transalp wydawała się idealnym motocyklem na taki wypad. W końcu w górach, jak to w górach – pogoda bywa kapryśna, a warunki atmosferyczne zmieniają się w mgnieniu oka. Niestety, ku rozpaczy Andrzeja, przez dwa dni w zasadzie się nie zmieniały. W tym wszystkim dobrze sprawdziły się rozbudowane tryby jazdy Transalpa i co ciekawe, to nie „Rain” był tym najczęściej wykorzystywany podczas tej wycieczki.

Obejrzyjcie koniecznie nasze wideo o wycieczce Transalpem w Alpy. Pierwszy odcinek poniżej, a wszystkie trzy znajdziecie na naszym kanale na YouTube.

Wodospady Krimml (najwyższe w Europie) zaskoczyły drogocennymi, zdrowotnymi właściwościami, ale także bardzo prostymi (ale jakże ułatwiającymi życie!) rozwiązaniami dla kierowców. Bezpłatny parking, ogólnodostępne, metalowe szafki na motocyklowe akcesoria – brzmi nieźle, prawda? Kolejny dzień i największa na świecie, lodowa jaskinia Eisriesenwelt naprawdę robiła wrażenie – w przeciwieństwie do trochę przereklamowanej przełęczy Grossglockner. Ale od czego są alternatywne ścieżki? Wystarczy zjechać z głównego szlaku i pozwolić sobie, aby się zgubić, a okaże się, że zobaczycie najpiękniejsze widoki podczas tych kilku dni i spędzicie noc w malowniczym pensjonacie Trauneralm z 1809 roku. Oprócz pogodowych proporcji (2:1 dla deszczu), zatłoczonej przełęczy Grossglockner, niektórych cen za bilety wstępu – Alpy to region, którym można się zachwycić i który robi wrażenie. I nie chodzi tylko o kulinaria, choć być w Alpach i nie zjeść sznycla brzmi jak obrazoburstwo.

W tym wszystkim bardzo dobrze odnalazł się też Transalp. Honda spisywała się przede wszystkim poprawnie, nie była może i szałowa, ale z pewnością jest to przede wszystkim bezpieczny motocykl przy tego typu wojażach. Andrzej usnuł nawet bardzo ciekawą sentencję, że „Honda Transalp to motocykl, do którego miłość rośnie proporcjonalnie do ilości wspomnień, jakie tworzy. Trudno się z tym nie zgodzić. Warto zwrócić też uwagę na elementy, które znacznie wpływają na komfort jazdy. Mało hałaśliwy, ale solidny silnik, bardzo dobrze zaprojektowane podwozie i dopracowane, wygodne siedzisko dla pasażera – zdecydowanie otrzymują wielkiego plusa.

Motocyklem w Alpy? Tak, choćby dla krajobrazów, malowniczych tras i sznycla.

My polecamy, a Wam pozostaje ruszać na austriacką przygodę i… pozwolić sobie na to, żeby choć na moment się podczas niej zgubić.

KOMENTARZE

Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

IOM TT 2026: Michael Dunlop dominuje w piątek. Senior TT przerwane przez wypadek

W piątek organizatorzy Isle of Man Tourist Trophy mieli sporo szczęścia, bo udało się rozegrać…

5 czerwca 2026

MotoGP: Pedro Acosta najszybszy w piątek nad Balatonem

Pedro Acosta był najszybszy w piątkowej, popołudniowej sesji MotoGP na torze Balaton Park, wyprzedzając drugiego…

5 czerwca 2026

Pit Bike SM to ściganie dla każdego! Kolejna runda już w ten weekend w Bydgoszczy

Bydgoski Kartodrom już w ten weekend przyciągnie czołówkę zawodników Pit Bike SM z całej Polski!…

4 czerwca 2026

Gotland Grand National 2025. Jak zostałem wikingiem

Wyobraź sobie, że wstajesz rano po zawodach, a Twoje zdjęcie jest dosłownie wszędzie. Udostępniają je…

3 czerwca 2026

IOM TT 2026: Co dalej z tegoroczną edycją? Pogoda psuje plany organizatorów

O ile pierwszy tydzień tegorocznej edycji Isle of Man Tourist Trophy upłynął pod znakiem pogody…

3 czerwca 2026

MotoGP: Więcej pytań niż odpowiedzi. Kto wygra GP Węgier?

Czy po zdominowaniu rywalizacji na Mugello, Aprilia utrzyma impet także na Węgrzech, gdzie rozegrana zostanie…

3 czerwca 2026