Porównanie – Ducati Multistrada 1200S Touring i KTM 990 SM-T Limited Edition

Ducati Multistrada i KTM 990 SM-T. Nie ma co dywagować. To one oferują komfort w zakresie doskonałego zabezpieczenia aerodynamicznego, pozycję za kierownicą z wyprostowanym kręgosłupem, rozluźnione ramiona i nogi. To one dają rewelacyjny komfort jazdy, mocne silniki i nadzwyczajne właściwości jezdne. To one stanowią optymalną odpowiedź na potrzeby „turystki wyzwolonej”.

Supersportowe i turystyczne
Najmłodsze dziecko z Borgo Panigale, według inżyniera Claudio Domenicali – dyrektora generalnego Ducati, ma stanowić drogową alternatywę dla motocykli supersportowych. Nie tylko moc wyrażona w KM, ale także wysublimowana elektronika czyni go wielofunkcyjnym. Za sprawą układu ride-by-wire, sterowania trakcją, ABS i zawieszeniami regulowanymi zwyczajnym kliknięciem, jest to obecnie najbardziej zaawansowane technologicznie drogowe Ducati. Z tego też powodu wysoko się ceni. Na potrzeby testu wybraliśmy wersję z wyposażeniem Touring: z seryjnie montowanymi podgrzewanymi manetkami, bocznymi kuframi oraz centralną podstawką.

KTM 990 SM-T, którego testujemy w wersji Limited Edition, również ma turystyczne wyposażenie: powiększoną owiewkę, bagażnik, boczne półsztywne kufry, wygodniejsze siodło, gniazdko elektryczne, uchwyt GPS i centralną podstawkę. Żadnych udoskonaleń technologicznych: ABS nie jest dostępny nawet na zamówienie, co stanowi istotny niedostatek w świetle turystycznego charakteru. Pokrewieństwo z 990 SM, bodaj najszybszym na świecie pożeraczem ostrych zakrętów, pozwala Austriakowi z pełnym wyposażeniem na zatrzymanie wskazówki wagi na 206 kg (219 kg Ducati). Konkretna jest też cena, niższa niż Multistrady. Ceny zbliżają się do siebie w przypadku „gołej” Multistrady w wydaniu podstawowym, w której zrezygnowano z elektronicznych zawieszeń Öhlinsa, włókien węglowych i innych rozwiązań turystycznych. Wspaniali są ci zawzięci globtroterzy. Rewelacyjnie pokonują zakręty i są naprawdę wygodni przy nabijaniu kilometrów. Wszyscy wiemy, ile znaczy dotrzeć na miejsce przeznaczenia w dobrej formie, mimo pokonania długiej drogi.

W trasie
W Multistradzie wibracje są praktycznie nieodczuwalne. To nieprawdopodobne, jeśli pomyśleć o dwóch potężnych tłokach, które pracują pod tobą z wielką prędkością. Rozległe siedzisko, dobrze ustawione podnóżki, wysoko osadzona i szeroka kierownica.ABS niedostępny w KTM nawet w ramach opcji. Ma go Ducati, ale dla potrzeb sportowego trybu jazdy lepiej go wyłączyć. Ducati ma nowocześniejszą tablicę przyrządów i bardziej pojemne kufry. Za to bogaty zestaw narzędzi ma KTM. Kufry Multistrady wyposażono w łatwy mechanizm otwierania i zamykania. Nasze pomiary wykazały pojemność 13 litrów w prawym oraz 16 litrów w lewym. Kształt jest dość regularny.

Tablica przyrządów należy do najbardziej estetycznych, czytelnych i kompletnych. Ilość informacji umożliwia swobodną jazdę pod pełną kontrolą, wśród licznych zalet warto podkreślić: odczyt zasięgu, średniego i bieżącego zużycia paliwa, czasu podróży, włączonego trybu pracy silnika, obciążenia motocykla, zadziałania układu. Niestety tachometr jest mało precyzyjny, wskazywane 130 km/h odpowiada w rzeczywistości 119 km/h.

Przednia szyba jest regulowana ręcznie w zakresie 60 mm za pomocą obustronnych gałek. W górnej rurze umieszczono okablowanie elektronicznej regulacji. Schowek na drobiazgi w przedniej owiewce jest nie tylko maleńki, ale i pozbawiony zamka. Osadzono w nim bezpieczniki. Siodło jest wygodne i przestronne: podparcie lędźwiowego odcinka kręgosłupa, stworzone przez siedzisko pasażera, jest niezwykle przydatne podczas przyspieszania. W wersji S Touring centralna podstawka jest montowana seryjnie. Przestronny jest również schowek pod siedzeniem, w którym umieszczono bogato wyposażony zestaw narzędzi.

Bardzo ładnie wypracowano trzy półsztywne kufry KTM, choć są mało pojemne i o nieregularnym kształcie. Ich całkowita pojemność wynosi około 25 litrów, czyli o 4 mniej niż w Ducati. Tablica przyrządów jest wyrazista i wręcz prosta. Poza klasycznym zestawem informacji wskazuje także przebieg na rezerwie oraz temperaturę otoczenia. Brak wskaźnika poziomu paliwa, jakże przydatnego w motocyklu podróżnym. Powiększona przednia szybka, podobnie jak wszystkie akcesoria montowane w wersji Limited Edition, jest uwzględniona w katalogu Powerparts KTM. Wygodne są pokrętła regulacji w górnej części widelca. Umieszczone nieco wyżej śrubki występujące na obydwu lagach, służą za odpowietrzenie. Siodło „ergo” – kolejna część wyjęta z katalogu, ma tapicerkę dostosowaną do długich tras. Centralna podstawka jest seryjna jedynie wersji Limited. Schowek pod kanapą, choć nie tak uporządkowany jak w Ducati, jest pojemny i zawiera bogaty zestaw narzędzi. Wspornik nawigacji GPS stanowi wyposażenie tej wersji. Jest on połączony z gniazdkiem elektrycznym, usytuowanym obok stacyjki.

W czasie jazdy na Ducati nie dokucza powietrze. Wyczuwalny jest lekki strumień na górnej części kasku, dobra jest także osłona dłoni. Jego silnik jest hałaśliwy i mocny, zawsze gotowy do wyrwania w przód. Zachowuje jednak łagodność przy delikatnym obchodzeniu się z gazem. Jego właściwości jezdne nie wykazują niedoskonałości. Zawieszenie potrafi dostosować się do obciążenia za jednym kliknięciem, zachowując precyzję i stabilność. Perfekcyjne lusterka wsteczne, fantastyczny komputer pokładowy, świetne zużycie paliwa i zasięg. Kierowca nie ma podstaw do narzekania.

KTM w drodze jest odrobinę słabszy i to pod wieloma aspektami, począwszy od komfortu. Ręce, nogi i plecy są zrelaksowane, ale siedzenie na węższym siodle zaczyna dawać w kość wcześniej niż na Multistradzie. Nie jest to specjalnie dokuczliwe, ale po prawie 1000 km testu w 48 godzin, różnica staje się istotna. Wibracje też są bardziej wyczuwalne, zarówno podczas przyspieszania, jak i przy stałej prędkości. Nie żeby to szczególnie dokuczały, ale pod dwóch dniach w siodle… Gorsza jest również osłona aerodynamiczna, szczególnie kierowcy, który nie przyjmuje wprawdzie zbyt dużo powietrza, ale to, które do niego dociera ma często charakter turbulencji. Piękny silnik: albo pchnięcie w plecy, albo pieszczota – na życzenie. Świetne są także właściwości jezdne. Krótko podsumowując: do podróżowania: Ducati doskonały, KTM tylko bardzo dobry.

Pomiędzy zakrętami
Gdy tylko droga zaczyna się wić, włoski motocykl zaczyna przypominać bolid Formuły 1. Ma możliwości, które gwarantują dobra zabawę. Wychodzenie z każdego zakrętu kreśląc tylnym kołem niezliczone czarne linie, pod bacznym okiem układu DTC, nie stanowi problemu. Moc od 6000 obrotów w górę jest imponująca. Ten dwucylindrowiec naprawdę zadziwia, a tym bardziej podwozie Ducati, które trzyma go w ryzach. Jest niezachwiany. Świat wokół mknie z nienaturalną prędkością, a kierownica pozostaje nieruchoma, śledząc co do milimetra linię wyznaczoną przez jeźdźca. Zawieszenia pokrywają wszelkie nierówności, przenoszenie obciążeń jest w pełni kontrolowane.

Ta doskonała stabilność jest wszelako okupiona sterownością. Multistrada wymaga więcej siły na kierownicy i na podnóżkach, by wykonać manewr tak szybko jak KTM. SM-T nie reaguje tak żywiołowo na odkręcenie gazu. O ile świat jest zbyt mały dla temperamentu Włocha, o tyle na miarę Austriaka jest w sam raz. W zakrętach w Ducati trzeba dozować gaz z milimetrową precyzją, KTM może jechać ostro. I to stanowi jego największą zaletę, ma niesamowitą łatwość i swobodę, z jaką pokonuje zakręt za zakrętem. Jest błyskawiczny na wejściu, zwinny przy zmianie kierunku, neutralny zarówno na szerokich łukach na czwórce, jak i na nawrotach. Ma bardzo dobre zawieszenie, a jego układ hamulcowy stanowi punkt odniesienia w zakresie wydajności i dozowalności. O stopień wyżej od Ducati, w którym układ ABS jest odrobinę inwazyjny podczas sportowego trybu jazdy i który pozostaje nieco gąbczasty, także po odłączeniu układu przeciwpoślizgowego.

Dane techniczne

Ducati Multistrada 1200S

SILNIK
Typ: czterosuwowy, chłodzony cieczą Układ: dwucylindrowy, widlasty 90 Rozrząd: desmodroniczny, cztery zawory na cylinderPojemność skokowa: 1198 ccmŚrednica x skok tłoka: 106×67,9 mmStopień sprężania: 11.5:1Moc maksymalna: 150 KM (110,3 kW) przy 9250 obr/minMoment obrotowy: 118,7 Nm przy 7500 obr/minZasilanie: wtryskSmarowanie: z mokrą miską olejowąRozruch: elektrycznyAkumulator: 12V Zapłon: z mikroprocesorem

PRZENIESIENIE NAPĘDU
Silnik-sprzęgło: koła zębateSprzęgło: wielotarczowe, mokreSkrzynia biegów: sześciostopniowaNapęd tylnego koła: łańcuch

PODWOZIE
Rama: kratownicowa, stalowaZawieszenie przednie: teleskopowe upside-down 48 mm, pełna regulacja, skok 170 mmZawieszenie tylne: wahacz jednostronny, centralny element resorująco-tłumiący z systemem dźwigni, pełna regulacja, skok 170 mmHamulec przedni: podwójny tarczowy, 320 mm, zaciski czterotłoczkoweHamulec tylny: tarczowy, 245 mm, zacisk dwutłoczkowyOpony przód/ tył: 120/70-17 / 190/55-17

WYMIARY I MASY
Wysokość siedzenia: 850 mmRozstaw osi: 1530 mmMasa pojazdu w stanie suchym: 192 kgZbiornik paliwa: 20 l

Dane techniczne

KTM 990 SM-T

SILNIK
Typ: czterosuwowy, chłodzony cieczą Układ: dwucylindrowy, widlasty 75 Rozrząd: DOHC, cztery zawory na cylinderPojemność skokowa: 999 ccmŚrednica x skok tłoka: 101×62,4 mmStopień sprężania: 11.5:1Moc maksymalna: 115,6 KM (85 kW) przy 9000 obr/minMoment obrotowy: 97 Nm przy 7000 obr/minZasilanie: wtryskSmarowanie: z suchą miską olejowąRozruch: elektrycznyAkumulator: 12V Zapłon: z mikroprocesorem

PRZENIESIENIE NAPĘDU
Silnik-sprzęgło: koła zębateSprzęgło: wielotarczowe, mokreSkrzynia biegów: sześciostopniowaNapęd tylnego koła: łańcuch

PODWOZIE
Rama: kratownicowa, stalowaZawieszenie przednie: teleskopowe upside-down 48 mm, pełna regulacja, skok 160 mmZawieszenie tylne: wahacz aluminiowy, centralny element resorująco-tłumiący, pełna regulacja, skok 180 mmHamulec przedni: podwójny tarczowy, 305 mm, zaciski czterotłoczkoweHamulec tylny: tarczowy, 240 mm, zacisk dwutłoczkowyOpony przód/ tył: 120/70-17 / 180/55-17

WYMIARY I MASY
Wysokość siedzenia: 855 mmRozstaw osi: 1505 mmMasa pojazdu w stanie suchym: 196 kgZbiornik paliwa: 19 l

Tekst Fabio Meloni | Zdjęcia Alessio Barbanti

ZOBACZ TAKŻE:

4 japońskie turystyczne enduro

Kawasaki KX 250F | Zielona strzała

Prenumerata i numery archiwalne Świata Motocykli

Najnowsze testy czytaj w Świecie Motocykli

KOMENTARZE
Paweł Boruta

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026