Wreszcie w redakcyjne ręce wpadł testowy egzemplarz Indiana Vintage. Zamiast objeździć go w prosty sposób, wykonaliśmy serię niekiedy dosyć egzotycznych oblotów porównawczych. Na pierwszy jednak ogień poszło to co najbardziej oczywiste: zestawienie nowego z absolutną ikoną – Chiefem Roadmasterem. To właśnie ten motocykl, którego obraz większości ludzi jawi się przed oczami gdy słyszą słowo Indian mimo, że przecież był to jeden z ostatnich modeli tej marki który opuścił mury fabryki. Krwista czerwień, głębokie, niemal do piast błotniki i podświetlana głowa Indianina na przednim błotniku – to elementy Roadmastera, które przez wiele lat inspirowały projektantów innych maszyn. Więc nie ma się co dziwić, że nowy właściciel marki – Polaris, zdecydował o podobieństwie nowego produktu, do akurat tego motocykla.
Roadmaster był swego czasu jednym z największych gabarytowo motocykli na świecie (do tej pory też robi spore wrażenie) jednak w porównaniu z nowym Vintage, wygląda niepozornie. Jak dziadzio przy wyrośniętym wnuku. Jednak czy tylko monstrualne gabaryty sa zaletą potomka? W porównaniu z praprzodkiem ma oczywiście sporo zalet, ale też i nieco wad. Chcecie wiedzieć jak jakie sa wyniki naszego testu porównawczego? Wszystko ujawnimy w najbliższym wydaniu Świata Motocykli. A na razie zapraszamy do galerii zdjęć.
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…