Categories: Testy

Suzuki 2005

Od kiedy w Grand Prix znowu startują czterosuwy, to właśnie MotoGP wyznacza nowe kierunki w technice i stylistyce. Choćby nawet starty GSV-R nie należały do specjalnie udanych, to prestiż płynący z udziału w tym teatrze najlepszych z najlepszych skłania Suzuki do upodabniania swoich motocykli do maszyn biorących udział w MotoGP. No bo nie samymi chyba tylko względami aerodynamiki należy tłumaczyć podobieństwo najnowszego modelu GSX-R 1000 do GSV-R Kenny’ego Robertsa.

Owiewki to jedno. Jednak także tłumik ma przypominać megafon układu wydechowego GSV-R Robertsa.

Zmodernizowany silnik otrzymał tytanowe zawory i obecnie legitymuje się podkręconą do 178 KM mocą. Przy pełnym doładowaniu dynamicznym moc wzrasta do 185 KM przy 11 000 obr/min (do tej pory było odpowiednio 164 i 172 KM). Pozwoli to Suzuki odzyskać prymat nad konkurencją. Pomocne w tym będzie także zredukowanie masy do 166 kg, a więc o 2 kg w porównaniu z dotychczasowym modelem. Zastosowanie obowiązkowej w dzisiejszych czasach radialnej pompy hamulcowej to tylko jedna ze zmian w układzie hamulcowym. Warte wspomnienia jest powiększenie średnicy przednich tarcz hamulcowych z 300 do 310 mm i dodanie wyświetlacza aktualnie załączonego biegu.

Suzuki odświeżyło także swój bestsellerowy model – Bandita 600. Tak jak dotychczas będzie on oferowany w dwóch wersjach – jako naked bike oraz z owiewką. Oba warianty przybrały na 2005 rok modne kształty z ostro poprowadzonymi liniami owiewek. Siodło sprawia wrażenie wygodniejszego, a przede wszystkim jest dwuczęściowe. Stary, ale jary silnik nadal obywa się bez wtrysku mimo zaostrzonych norm czystości spalin. Powiększono natomiast średnicę cylindrów z 63 mm na 65 mm, dzięki czemu nowy Bandit to już 656, a nie jak dotychczas 600 ccm. Godną zauważenia zmianą jest opcjonalny ABS.

Zwolenników klasycznego stylu zainteresuje nowy Intruder VZ 800 będący następcą doskonale u nas znanego Maraudera. Utrzymany w konwencji power cruiser VZ 800 ma wiele obiecujący widelec typu upside-down, niestety, z jedną tylko tarczą hamulcową o średnicy 300 mm. Wykorzystano tu technikę z VL 800 Volusia, choć miejsce gaźników zajął już wtrysk paliwa.

Moda na Supermoto nie mogła zostać przegapiona przez Suzuki. Typowo szosowa wersja DR-Z 400S wyróżnia się zastosowaniem teleskopów upside-down z pełną regulacją, wzmocnionego przedniego hamulca o średnicy 310 mm, choć tylko z dwutłoczkowym pływającym zaciskiem. Za to tylny hamulec otrzymał powiększoną do 240 mm tarczę i dwutłoczkowy zacisk stały.

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026