Normy emisji spalin pokonały Hondę CBR600RR, Kawasaki ZX-6R i Suzuki GSX-R 600. Na rynku pozostała MV Agusta F3, która jest tak egzotyczna, że ciężko dostępna i ta oto Yamaha R6. Japończycy nie tylko przystosowali silnik do spełnienia nowych norm, ale również kompleksowo odświeżyli model. Największą zmianą jest wygląd, który jest wypadkową walki w tunelu aerodynamicznym. Przez zespół katalizatorów silnik stracił kilka KM w porównaniu do poprzednika i teraz produkuje „jedynie” 118KM. Mimo to nowa R6 osiąga wyższą prędkość maksymalną. Wszystko dzięki dopracowanej aerodynamice. Żaden motocykl Yamaha nie miał jeszcze tak dobrego współczynnika oporu powietrza. Na szczęście równolegle z techniką wędruje stylistyka, która w naszej opinii jest oszałamiająca.
Zmiany zaszły również w podwoziu. Przede wszystkim możemy zauważyć widelec i hamulce z Yamahy R1, ale odnajdziemy też wiele mniejszych zmian, które wpływają na prowadzenie. Na wyposażeniu seryjnym znajduje się kontrola trakcji, ABS oraz quickshifter. Mamy też nowe zegary z wyświetlaczem biegów. Jak jeździ nowa R6? Wręcz absurdalnie lekko, jakby ważyła całe nic. Problemem jest silnik, który przez EURO 4 nie ma szans pokazać swojego potencjału. Na szczęście jest na to rada, która sprawi, że Yamaha YZF-R6 będzie najlepszą zabawką na tor. Wszystkie nowinki, dokładny opis i przepis na nową R6 odnajdziecie w magazynie Świat Motocykli w maju, a tymczasem zobaczcie jak wygląda kółko toru Almeria w wykonaniu Simpsona.
Motorower to pojazd mechaniczny, który ma prędkość maksymalną ustawowo ograniczoną do 45 km/h. Kwestia uprawnień do…
MV Agusta bardzo lubi wypuszczać limitowane edycje swoich motocykli. Tym razem włoska marka zaprezentowała model…
Oszczędność, która zaczyna mieć realne znaczenie. Motocyklowe perełki, które pojawiają się raz na jakiś czas…
Tym razem wybieramy trasę bardziej sprawiedliwie, żeby wszyscy chętni mieli dojazdówkę niezbyt długą — czyli…
Według najnowszych plotek, Ai Ogura ma w 2027 roku trafić do fabrycznego składu Yamahy w…
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…