#Zostań w garażu i wymień płyn hamulcowy! Jak to zrobić? Łatwo, szybko i przyjemnie!

Płyn hamulcowy, mimo że często nie doceniany i zapominiany jest piekielnie ważną cieczą w motocyklu. Od niej zależy nie tylko sprawność działania hamulców, a więc i nasze bezpieczeństwo, ale także komfort i efektywność jazdy. Zaniedbując jego regularną wymianę zwiększamy ryzyko wypadku, gdyż układ hamulcowy nie jest w stanie poprawnie działać. Wszystko przez glikol – główny składnik płynów hamulcowych, który ma właściwości higroskopijne, a więc świetnie wchłania wodę. Zawartość H2O w płynie znacznie obniża jego temperaturę wrzenia przez co czynnik nie jest w stanie utrzymywać ciśnienia hydraulicznego w układzie i hamulce nazwyczajniej w świecie robią się miękkie.

Wymiana płynu hamulcowego jest jednak prosta, szybka i nawet przyjemna, więc nie powinna sprawić nikomu problemu. Zachęcamy do wykonywania jej samodzielnie, a poniżej w prostych krokach omawiamy, jak to zrobić.

Przygotuj narzędzia i płyn

Bez kilku podstawowych narzędzi i wymiana będzie bardzo trudna, albo nawet niemożliwa, więc polecamy najpierw sprawdzić, jakie klucze będą potrzebne w przypadku waszego motocykla i przygotować sobie uniwersalną butelkę-samoróbkę z kawałkiem przewodu, do której będziemy zlewać zużyty płyn. Przyda się również trochę papieru i benzyny ekstrakcyjnej/ zmywacza do hamulców, żeby odtłuścić potem wszystkie zabrudzone przez płyn miejsca. Oczywiście płyn dobieramy według zaleceń producenta. Jego oznaczenie, np. DOT4 powinno być napisane na pokrywie pompy hamulca.

W przypadku naszego motocykla – Yamahy WR450 2011, potrzebna była płaska 10-tka do odkręcania odpowietrznika w zaciskach, ósemka do odkręcania pokrywy pompy tylnego hamulca oraz śrubokręt krzyżakowy. Żeby sobie ułatwić i uprzyjemnić pracę, korzystaliśmy z nasadek do grzechotki do rozbierania pomp.

Butelka samoróbka

Jak zrobić butelkę? znajdujemy taką butelkę, jaką mamy pod ręką – może być duża 1.5 litrowa, żeby stała stabilniej, ale mała półlitrówka też spokojnie da radę. Do tego dobieramy (najlepiej) przeźroczysty wężyk na tyle długi, żeby dosyć głęboko wchodził do butelki i pozwalał jej jeszcze stać, kiedy drugi konieć nałożony będzie na odpowietrznik. W korku butelki robimy dziurkę na tyle ciasną, żeby wężyk nie ślizgał się w niej góra-dół. W razie potrzeby i dla dodatkowego zabezpieczenia przed wypadnięciem i zrobieniem bałaganu możemy zacisnąć po trytytce na wężu po obu stronach korka.

Odkręć pokrywę zbiornika płynu

Wszystko gotowe? To zaczynamy! Wolną końcówkę węża załóż na odpowietrznik hamulca (w przypadku przedniego i tylnego wygląda to tak samo). Teraz odkręć pokrywę pompy hamulca starając się nie obrobić śruby. Szczególnie ważne jest to w przypadku przednich pomp, bo tam najczęściej stosowane są śruby na krzyżak lub torx, więc należy dobrze dobrać rozmiar klucza i dla bezpieczeństwa stuknąć młotkiem w nasadkę, kiedy już ją umiejscowimy na śrubie. Ruszy to trochę śrubkę i pozwoli ją łatwiej odkręcić. Wykręcanie rozpoczynamy mocno wciskając klucz wgłąb gwintu, żeby jak najbardziej zminimalizować prawdopodobieństwo omknięcia się na śrubie.

Pilnuj płynu!

Kiedy już zdejmiemy pokrywę pompy, wyciągamy przykrywkę i możemy w tym momencie ocenić zużycie płynu hamulcowego na podstawie jego koloru. Śweży płyn jest ciemno złotego koloru, a im bardziej zużyty, tym ciemniejszy. Nowego płynu dolewamy trochę ponad stan w zbiorniku pompy i najważniejsze jest, aby nie dopuścić do zapowietrzenia – czyli należy pilnować tego stanu i nie dopuścić do odkrycia kanalików, żeby nie zaciągnęły pęcherzy powietrza. Lepiej żeby płynu było cały czas za dużo niż za mało.

Pompuj, przytrzymaj, odkręć, zakręć

Po dolaniu płynu, kilka razy wciskamy wciskamy dźwignię hamulca, a przy ostatnim przytrzymujemy ją wciśniętą, odkręcając na chwilę odpowietrznik, tak żeby część starego płynu mogła wylecić do przewodu i prawie od razu go zakręcić. Kolejność tę powtarzamy, aż w wężu będzie widać nowy płyn. Kilka wciśnięć dźwigni hamulca, przytrzymujemy wciśnięty hamulec odkręcając i po sekundzie zakręcając odpowietrznik. Podczas popuszczania odpowietrznika dźwignia będzie wciskać się mocniej i nie można jej puścić zanim go nie zakręcimy. Gdy przez przewód do butelki zacznie spływać świeży płyn i nie będzie bąbli w wężu to znak, że płyn jest wymieniony. Wtedy wlewamy wysoki stan płynu (spokojnie można wlać go aż tyle, żeby po włożeniu gumowej osłony, nadmiar się wylał). Na koniec kilka razy pompujemy dźwignią hamulca już bez odkręcania odpowietrznika i wszystko po kolei składamy. Na koniec wszystko odkładnie odtłuszczamy, sprawdzamy, czy hamulce działają i możemy śmiało jeszcze szybciej upalać!

Przedni hamulec dla leniwych

W przypadku przedniego hamulca nie trzeba pompować dźwignią hamulca, ponieważ płyn będzie wypływał grawitacyjnie po odkręceniu odpowietrznika. Jeżeli nie chcemy więc się zbytnio przemęczać, możemy po prostu dolewać płynu do pompy hamulca i odkręcać na chwilę odpowietrznik, dając płynowi przepływać po kawałku przez wąż do naszej butelki-samoróbki

 

KOMENTARZE
Eliasz Dawidson

Testuje dla Was „crossówk”i i „enduraki”. Oprócz tego robi relacje z eventów i posiada imponująco grubą szyję. Zdecydowanie najbardziej lubimy Eliasza, jak jest w jednym, niepołamanym kawałku i rusza wszystkimi kończynami. Według nieoficjalnych informacji jest synem Simpsona. Lubi wszystko oprócz rukoli.

Recent Posts

Avon Tyres. Ponad 140 lat tradycji, od klasyki po sport

Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…

24 lutego 2026

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026