Na skróty:
Jeżeli chociaż trochę interesujecie się offroadem, a szczególnie enduro, czy tym bardziej hard enduro to z pewnością słyszeliście o musach. Wykorzystuje się je jednak we wszystkich terenowych dyscyplinach motocyklowych – od motocrossu, przez cross country, na rajdach długodystansowych z Rajdem Dakar na czele kończąc.
Mus to specjalne gąbkowe wypełnienie do opony imitujące napompowaną dętką. Zapobiegają one złapaniu kapcia, więc pozwalają na ściganie się ze spokojną głową. Występują w różnych rozmiarach i różnych twardościach w zależności od dedykowanego zastosowania.
Swoją największą wartość musy pokazują wszędzie, gdzie nie można pozwolić sobie na złapanie kapcia, a teren sprzyja ku temu. Mowa więc o wszelkiej maści zawodów enduro, hard enduro, czy rajdach terenowych. Ich największą wadą jest waga i brak możliwości szybkiej zmiany ciśnienia w oponach, czy raczej w przypadku musów – ich twardości. Można oczywiście je nawiercić trochę je zmiękczając, ale nie zrobimy tego na szybko bez wyciągania ich z opon i zmniejsza to także ich trwałość. Dla niewprawionych osób problematyczna może być również ich wymiana, bo to trochę tak, jak wymieniać oponę z dętką bez wcześniejszego spuszczenia powietrza.
Do szybkiej i bezinwazyjnej wymiany mus w bardzo przydatna będzie specjalna maszyna do zmiany opon. Najczęściej wykorzystywane są Rabacondy lub Metzelery. Można też korzystać z tzw. samoróbek, ale zapewniamy, że nic nie zapewni takiego komfortu, jak profesjonalna maszyna.
Ściąganie opony z musem zaczynamy oczywiście od wykręcenia trzymaka i ustawieniu koła na maszynie. W maszynie zazwyczaj jest przygotowane specjalne miejsce na łyżkę i dociśnięcie trzymaka na godzinie piątej i tak właśnie ustawiamy koło. Wykorzystując specjalne ramie z dociskiem, uginamy oponę i wciskamy po kolei 5-6 łyżek po oponę w odstępie od trzymaka. Po drugiej stronie wkładamy kolejną łyżkę którą zapieramy specjalną blokadę. Zadaniem tej łyżki będzie ugięcie opony i ułatwienie zdjęcia opony. Teraz po kolei ściągamy oponę na zewnątrz felgi wykorzystując wszystkie załapane łyżki. Kontynuujemy ściganie opony z rantu wkładając łyżki w dalsze, jeszcze nie ściągnięte miejsca opony. Gdy już zdejmiemy cały rant, obracamy koło i za pomocą ramienia dociskamy oponę z drugiej strony zrzucając ją na zewnątrz.
Zakładanie opony z musem zawsze zaczynamy od trzymaka. Od dołu wciskamy oponę w rant pomiędzy trzymakiem i od góry, po kolei wciskamy oponę wykorzystując kolejne łyżki. Gdy opona z jednej strony będzie już w całości wciśnięta na rant, obracamy oponę i zajmujemy się drugą stroną. W specjalny uchwyt wkładamy łyżkę i wciskamy trzymak, tak żebyśmy mogli włożyć oponę za rant. Gdy uda się ją już załapać, kontynuujemy przekładanie opony przez rant kolejnymi łyżkami. Gdy dojdziemy do końca, można ponownie wykorzystać ramię, aby docisnąć oponę. Na koniec dokręcamy mocno trzymak i mamy gotowe koło.
Pamiętajcie, że przed założeniem Musa do opony, zawsze musi być on porządnie wysmarowany specjalną pastą, którą powinniśmy nasmarować również rant opony, aby ułatwić sobie zakładanie
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…