Categories: Technika

Norma Euro4 – czyściej, bezpieczniej, drożej

Pomysł na normy

Transport kołowy emituje do atmosfery ogromne ilości trucizn, a jednoślady mają w tym swój udział. Stosunkowo niewielki, bo w wielu krajach motocykle i motorowery stanowią mniej niż 10% wszystkich zarejestrowanych pojazdów, mają nieporównywalnie mniejsze silniki od aut osobowych, ciężarówek i autobusów, a statystycznie przejeżdżają w roku zaledwie 6000 km.

Przyjmuje się, że wszystkie silnikowe jednoślady osiągają rocznie nie więcej, niż 3% przebiegu innych użytkowników dróg. A jednak już w latach dziewięćdziesiątych silnikowe jednoślady emitowały ponad 20% wszystkich trucizn pochodzących z pojazdów poruszających się po światowych drogach. Dlaczego tak się stało? Bo w pojazdach samochodowych powszechnie stosowano już katalizatory, które w jednośladach były dopiero nowinką techniczną. Poza tym wiele dwukołowców niższych klas pojemnościowych napędzanych było silnikami dwusuwowymi, będącymi wyjątkowymi trucicielami.

Coś trzeba było z tym zrobić i dlatego w czerwcu 1999 zaczęła obowiązywać norma Euro 1 dla motocykli. Cztery lata później Komisja Europejska wprowadziła normę Euro 2. Na kolejną normę Euro 3 trzeba było czekać już tylko 3 lata, weszła w życie 1 stycznia 2006 r. dla nowo homologowanych motocykli. Silnikowe jednoślady stały się znacznie „czystsze”, różnice w dopuszczalnych wartościach poszczególnych toksyn w spalinach między 1999 r. a 2006 r. były bowiem ogromne. Dopuszczalną zawartość tlenku węgla ograniczono ponad sześciokrotnie, a węglowodorów dziesięciokrotnie. Może właśnie dlatego Bruksela dała jednośladom spokój aż na 8 lat, planując wprowadzenie kolejnej normy Euro 4 na początek 2014 r. Ostatecznie termin ten przedłużono o kolejne dwa lata do 1 stycznia 2016 r. dla nowo homologowanych motocykli i do 1 stycznia 2017 r. dla tych, które są już obecne na rynku.

Parada nowości

Wraz z normą Euro 4 pojawiają się nowości w zakresie podziału motocykli i cyklu pomiarowego. Nie ma już klasyfikacji pojemnościowej, teraz liczy się prędkość maksymalna. Inne wytyczne przygotowano dla maszyn osiągających prędkość do 130 km/h, inne dla tych, które osiągają 130 km/h lub więcej. Pomiary będą dokonywane teraz według cyklu pomiarowego WMTC (Worldwide Motorcycle Emissions Test Cycle). Cykl WMTC został opracowany przez Komisję Gospodarczą Organizacji Narodów Zjednoczonych z myślą o prowadzeniu pomiarów w warunkach jak najbardziej zbliżonych do realiów użytkowania motocykli. Obejmuje trzy zasadnicze obszary testowe o kompletnie różnej charakterystyce – na obszarach miejskich, pozamiejskich oraz na autostradach. Stosuje się przy tym różne współczynniki wagowe dla mierzonych składników, uwzględniające wielkość motocykla i jego formę (szosowy, terenowy). Cykl WMTC jest wciąż modyfikowany i doczekał się już kilku faz rozwojowych. Przy Euro 4 stosowany będzie WMTC etap 2, przy Euro 5 WMTC poprawiony. W wytycznych normy Euro 4 znalazły się też normy emisji składników toksycznych dla jednośladów wysokoprężnych i hybrydowych. Znalazł się również zapis o normie hałasu. Graniczna wartość to 80 dB.

Nowe wyzwania

Twórcy normy Euro 4 byli bezlitośni, „cięli” maksymalne wartości składników toksycznych w spalinach najszybszych motocykli z zapałem godnym cenzorów z czasów PRL. Maksymalny poziom tlenku węgla zredukowano o ponad 40%, z 2000 do 1140 mg/km. Węglowodory potraktowano podobnie, zmniejszając ich dopuszczalną zawartość z 300 do 170 mg/km. W przypadku tlenków azotu redukcja był niewiele mniejsza, bo 40-procentowa (ze 150 do 90 mg/km). Dodajmy, że wraz z normą Euro 4 w życie wchodzi też wymóg montowania systemu ABS w maszynach po pojemności silnika powyżej 125 ccm, i co najmniej zintegrowanego systemu hamulcowego (jednoczesne hamowanie obu kół) w mniejszych motocyklach. Co to oznacza dla producentów jednośladów?

Nowe wyzwania i większe nakłady produkcyjne, podnoszące finalny koszt produktów. O ile w przypadku systemu ABS czy zmiany konstrukcji hamulców sprawa jest stosunkowo prosta i łatwo policzalna, to dostosowanie silników do normy Euro 4 jest skomplikowane. Zmiany zachodzą przede wszystkim w układach wydechowych, w których na dobre pojawiły się katalizatory wielofunkcyjne z sondami lambda (czujniki mierzące zawartość tlenu w spalinach).

Co teraz?

Przepisy normy Euro 4 dla jednośladów, mają daleko idące konsekwencje dla rynku. W krótszej perspektywie pozytywne, bowiem ze względu na szeroki zakres zmian wymuszony nowymi regulacjami w wielu modelach nie opłaca się przeprowadzać modernizacji. Zwłaszcza w tych, które w żaden sposób nie były przygotowane na etapie projektowania do spełnienia warunków normy Euro 4 czy obecności ABS-u. W dłuższej perspektywie konsekwencje będą niekorzystne, bo nowe modele, dostosowane do nowych przepisów są droższe droższe. Trudno przypuszczać, by wytwórcy jednośladów wzięli na siebie koszty wprowadzenia ABS-u czy dostosowania motocykli do wymagań normy Euro 4. W przypadku jednośladów niższych klas wzrost ceny sięga nawet 300-500 euro na jednym egzemplarzu, w klasach wyższych nawet 700-1000 euro.

Co potem?

Nie można przy tym zapominać, że gotowy jest już terminarz wprowadzenia normy Euro 5. Zacznie ona obowiązywać już w cztery lata po wejściu Euro 4, od 1 stycznia 2020 r. Być może Komisja Europejska przesunie tę datę, ale na razie na to się nie zanosi. Firmy motocyklowe i ich wydziały konstrukcyjne będą miały wyjątkowo dużo pracy, bo norma Euro 5 jest bardzo restrykcyjna. Względem Euro 4 nakazuje zmniejszenie emisji tlenku węgla o ponad połowę, węglowodorów o 40% a tlenków azotu o ponad 30 %. Pojawia się w niej również nowa kategoria niepożądanych cząstek – węglowodory niemetanowe, których poziom określono na 68 mg/km. I to wszystko w jeszcze bardziej wymagającym cyklu pomiarowym WMTC revised (poprawiony). Jakby tego było mało wraz z normą Euro 5 pojawi się wymóg montowania dużo bardziej zaawansowanego systemu diagnostycznego OBD II. Można sądzić, że dla osiągnięcia wymagań normy Euro 5 trzeba będzie sięgnąć po doładowanie i bezpośredni wtrysk benzyny, co jeszcze mocniej wywinduje ceny motocykli. Producenci będą musieli ostrzej zakasać rękawy, nabywcy głębiej sięgnąć do portfela.

KOMENTARZE
Dariusz Dobosz

Recent Posts

Używana Honda CBF 1000 SC58. Gran Turismo sprzed lat

Są motocykle, które zachwycają od pierwszego spojrzenia, i takie, obok których można przejść zupełnie obojętnie.…

14 lipca 2026

Europejska czołówka flat tracku znów w Polsce! Czas na zawody w Rawiczu i Opolu

Już w najbliższy weekend 18-19 lipca w Polsce odbędą się dwa międzynarodowe turnieje flat tracku…

14 lipca 2026

Koniec z wycieczkami motocyklowymi w Południowym Tyrolu. Jest nowy zakaz

Władze Południowego Tyrolu wprowadziły nowe przepisy, które zakazują organizacji wydarzeń związanych ze sportami motorowymi oraz…

13 lipca 2026

TOP 10 motocykli adventure. Które ADV wybrać?

Dla każdego podróż i przygoda znaczą coś innego. Dla jednego będzie to spontaniczny wypad na…

13 lipca 2026

Produkcja motocykli ZXMOTO będzie zwiększona. Sukcesy podwoiły liczbę zamówień

Marka ZXMOTO zamierza zwiększyć swoje moce przerobowe po tym, jak zaczęła odnosić sukcesy w Mistrzostwach…

13 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez królem Sachsenringu po raz kolejny!

Marc Marquez sięgnął po swoje dziesiąte w MotoGP, a trzynaste w karierze, zwycięstwo w wyścigu…

12 lipca 2026