Categories: MotoGPSport

MotoGP: Lepiej późno niż wcale! Marini oficjalnie w Repsolu, „Diggia” do VR46

Informacje na temat tego, że Luca Marini opuści zespół swojego przyrodniego brata Valentino Rossiego i dołączy do Repsol Hondy – krążyły w paddocku od dłuższego czasu. Włoch nie ukrywał, że jego marzeniem są starty w fabrycznym zespole, a na taki awans w Ducati nie miałby na razie szans. Nie dziwi, że postanowił podjąć rękawicę i przejść do Repsola, zajmując tam miejsce odchodzącego do Gresini Racing Marca Marqueza.

Jak donoszą plotki, Marini podobno musiał wykupić kontrakt z VR46, który obowiązywał także na rok 2024. Pieniądze pochodzą jednak z nowej umowy z HRC, która (znów podobno) opiewa na dwukrotnie większą kwotę niż dotychczasowa umowa Luki z VR46. Co ciekawe, Honda ostatecznie zgodziła się na to, by z nowym zawodnikiem zawrzeć dwuletni kontrakt. HRC początkowo chciało podpisać umowę tylko na rok, by mieć więcej możliwości przed sezonem 2025, gdy większości stawki kończą się umowy. Nie było jednak chętnych na taki ruch. Ostatecznie Marini postawił na swoim i w Repsolu startować będzie w sezonach 2024 i 2025.

Przez bardzo długi czas nie było też wiadomo, kto zajmie miejsce Mariniego w ekipie VR46. Aż do GP Kataru pewniakiem do tego fotela był Fermin Aldeguer, który ostatnio był w świetnej formie w Moto2 i wygrał cztery ostatnie wyścigi z rzędu. 18-letni Hiszpan miał już jednak podpisaną umowę z teamem SpeedUp na przyszły rok, więc team VR46 musiałby wykupić ten kontrakt. Mało tego, usługami Aldeguera na sezon 2025 już jest zainteresowane Ducati i team Pramac Racing, a jak wiadomo, rok 2024 ma być ostatnim dla składu Rossiego z motocyklami Desmosedici. W 2025 roku zespół dziewięciokrotnego mistrza świata ma stać się satelickim składem Yamahy.

Po tym, jak Fabio di Giannantonio wygrał jednak wyścig MotoGP o GP Kataru, a także pojawiły się problemy z umową Aldeguera, nagle to „Diggia” stał się kandydatem numer jeden do posady w VR46. Przez moment skład Valentino zastanawiał się nawet nad zakontraktowaniem Tony’ego Arbolino, ale ostatecznie postawili na Fabio, który ma już dwuletnie doświadczenie w MotoGP. Zakontraktowanie Di Giannantonio jest także korzystne z ekonomicznego punktu widzenia – Włoch nie miał umowy na rok 2024 z żadną ekipą, toteż nie ma konieczności wykupywania jego kontraktu.

Pierwsze jazdy na nowych motocyklach lub w nowych barwach, zawodnicy MotoGP zaliczą już we wtorek 28 listopada na torze w Walencji, kiedy to oficjalnie rozpocznie się sezon 2024.

KOMENTARZE
Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

Avon Tyres. Ponad 140 lat tradycji, od klasyki po sport

Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…

24 lutego 2026

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026