Categories: MotoGPSport

MotoGP: Powrót do Europy. Czy Aprilia wygra po raz kolejny?

Trzy pierwsze rundy sezonu – w Tajlandii, Brazylii i USA – ustawiły hierarchię zaskakująco szybko. Marco Bezzecchi wygrał wszystkie niedzielne wyścigi i z 81 punktami prowadzi w klasyfikacji generalnej. Aprilia dorzuciła do tego prowadzenie wśród konstruktorów i zespołów.

Po Austin rywalizacja nagle się zatrzymała – długa przerwa nie była przypadkiem, bo przez sytuację geopolityczną GP Kataru przeniesiono na listopad. I tak, zamiast płynnego rytmu sezonu, dostaliśmy pauzę, która dla jednych była wybawieniem, a dla innych może oznaczać wybicie z rytmu.

W ten weekend to zawodnicy Aprilii przyjeżdżają do Jerez jako punkt odniesienia. Bezzecchi stoi przed szansą szóstego zwycięstwa z rzędu (i czwartego w tym roku), co w MotoGP zdarza się niezwykle rzadko. Włoch może też podkręcić rekord kolejnych okrążeń  przejechanych na prowadzeniu, która już teraz wygląda imponująco (121 kółek bez przerwy na pozycji lidera w wyścigach). Tyle że ten obraz nie jest całkowicie idealny – wyraźną słabością „Beza” pozostają sobotnie sprinty, w których traci sporo punktów i oddaje inicjatywę rywalom. Jeśli chce utrzymać przewagę w dłuższej perspektywie, właśnie nad tym musi popracować. Wszyscy przecież pamiętają, że to właśnie słabe sprinty częściowo doprowadziły Pecco Bagnaię do utraty mistrzostwa w 2024 roku na rzecz Jorge Martina.

Do tego dochodzi jeszcze jeden haczyk: Jerez nigdy nie było dla Aprilii torem szczególnie łaskawym. Najlepszy wynik to podium Aleixa Espargaro z 2022 roku. Poza tym – żadnego zwycięstwa, żadnej dominacji. Jeśli wygrają tutaj, to już nie będzie „dobry początek sezonu”. To będzie sygnał, że naprawdę zmienił się układ sił.

Marco Bezzecchi prowadzi w „generalce”, ale jak najszybciej musi poprawić swoją formę w sprintach.

Ducati może patrzeć na to wszystko na razie z umiarkowanym niepokojem. Powrót do Europy to swego rodzaju nowe rozdanie. Co prawda ostatnio to oni pisali historię w Jerez – Bagnaia wygrywał tu trzy lata z rzędu (2022–2024), wcześniej triumfował Jack Miller, a łącznie mają sześć zwycięstw w erze MotoGP. Problem w tym, że dziś bardziej żyją przeszłością niż teraźniejszością. Co ciekawe, od ośmiu ostatnich wyścigów żaden z zawodników fabrycznego składu Ducati nie stanął na podium. Jak na Ducati to brzmi jak coś, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia.

W tym wszystkim szczególne uwaga skupi się na braciach Marquezach. Alex wraca do Jerez jako ubiegłoroczny triumfator – to właśnie tutaj w 2025 roku wygrał swój pierwszy wyścig w MotoGP. Tyle że w tym sezonie, na fabrycznym Ducati, jest cieniem samego siebie sprzed kilku miesięcy. Hiszpan nie może odnaleźć się na Desmosedici GP26 i na razie zamiast walki w czołówce – jest dopiero ósmy w mistrzostwach.

A jego brat Marc? Tu robi się jeszcze ciekawiej. Z jednej strony wygrywał w Jerez trzykrotnie i osiem razy finiszował na podium, ale to właśnie tu nabawił się kontuzji, która niemal posłała go na wyścigową emeryturę. Z drugiej – rzeczywistość sezonu 2026: dwa podia w sprintach, zero w niedzielę i 36 punktów straty do Bezzecchiego. Jeśli Marc wygra w niedzielę, sięgnie po setne zwycięstwo w Grand Prix i zapisze się w historii obok Valentino Rossiego i Giacomo Agostiniego. Jerez może być dla niego przełomowe, bo po dłuższej przerwie i czasie na dojście do zdrowia powinien być w lepszej formie fizycznej niż miesiąc temu.

Zwycięstwo Alexa Marqueza w GP Hiszpanii 2025 było jego pierwszym triumfem w MotoGP. Czy to właśnie Jerez będzie dla Ducati punktem zwrotnym w tym sezonie?

Tymczasem KTM to dziś przede wszystkim Pedro Acosta. Hiszpan w dużej mierze maskuje rzeczywistą formę motocykla, bo wygląda jak jedyny zawodnik w tej stawce, który potrafi wycisnąć z niego absolutne maksimum. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej robi wrażenie, ale też trochę zakrzywia obraz – to bardziej efekt jego talentu i regularności niż realnej siły całego projektu. W fabrycznym zespole obok niego Brad Binder zawodzi i na razie jest daleko od swojego dawnego poziomu, choć wciąż potrafi nadrabiać słabe kwalifikacje tempem wyścigowym. W Tech3 sytuacja jest jeszcze bardziej niestabilna. Z jednej strony Enea Bastianini ma za sobą udany weekend w USA i wreszcie było widać u niego coś więcej niż walkę o przetrwanie – może to jeszcze nie przełom, ale pojawiło się światełko w tunelu. Z drugiej strony jest problem: kontuzjowany Maverick Vinales wciąż dochodzi do siebie po operacji, a Pol Espargaro, który miał go zastąpić, również wypadł przez uraz.

Z kolei Honda prezentuje się całkiem nieźle, a motocykl stał się bardziej przewidywalny i coraz częściej pozwala zawodnikom po prostu jechać. Tyle że na razie to wciąż czegoś jej brakuje, by regularnie walczyć w czołówce. Najlepszym dowodem jest klasyfikacja generalna: najwyżej sklasyfikowany zawodnik HRC, Luca Marini, zajmuje dopiero 10. miejsce. To pokazuje skalę pracy, jaka wciąż jest przed nimi. Zresztą nawet gdy pojawia się tempo, nie idą za tym wyniki – Joan Mir kilkukrotnie był na dobrej drodze po solidne punkty, ale kończyło się upadkami. W sumie w tym sezonie przewracał się już cztery razy w sprintach i wyścigach, co tylko podkreśla, jak cienka jest granica między postępem a stratą. Do tego dochodzi kolejny problem – rozwój motocykla może wyraźnie wyhamować przez poważną kontuzję Aleixa Espargaro.

I na końcu Yamaha – przypadek, który coraz trudniej tłumaczyć, nawet mimo jazdy z wciąż nowym silnikiem V4. Teoretycznie Jerez powinno napawać Yamahę optymizmem, bo wygrywała tu dziesięciokrotnie i hurtowo stawała na podium. Mało tego, jeszcze rok temu Fabio Quartararo zrobił tu coś kompletnie wbrew logice: pole position i drugie miejsce w wyścigu na motocyklu, który wcale nie powinien walczyć o podium. To był jeden z tych dni, kiedy talent zakrywa wszystkie problemy. Tyle że dziś nawet to nie wystarcza. Yamaha zdobywa punkty od święta i po prostu nie ma tempa. Największym problemem jest jednak to, że na zapleczu coś wyraźnie nie działa, inżynierowie nie słuchają zawodników, a ci są coraz bardziej zrezygnowani. Paradoksalnie słaby wynik w Jerez może im pomóc – Quartararo przyznawał, że Yamaha musi przekonać się, jak daleko jest od czołówki.

W ubiegłym sezonie Fabio Quartararo zaliczył spektakularny weekend w Jerez – z pole position i podium.

Jedno jest pewne – Jerez od lat potrafi oddzielić formę chwilową od tej prawdziwej. I dlatego ten weekend jest tak ważny. Bo jeśli Aprilia wygra także tutaj, to przestaniemy mówić o przypadku, a zaczniemy o realnym początku dominacji. Jeśli zwycięży ktoś inny – narracja o ich hegemonii zacznie się sypać szybciej, niż domek z kart.

Przeczytaj też:

W sezonie 2026 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!

GP Hiszpanii 2026 – program TV rundy MotoGP:

Piątek, 24 kwietnia 2026

09:00 – 09:35 Trening wolny 1 Moto3
09:50 – 10:30 Trening wolny 1 Moto2
10:45 – 11:30 Trening wolny 1 MotoGP
13:15 – 13:50 Trening Moto3
14:05 – 14:45 Trening Moto2
15:00 – 16:00 Trening MotoGP

Sobota, 25 kwietnia 2026

08:40 – 09:10 Trening wolny 2 Moto3
09:25 – 09:55 Trening wolny 2 Moto2
10:10 – 10:40 Trening wolny 2 MotoGP
10:50 – 11:05 Kwalifikacje 1 MotoGP
11:15 – 11:30 Kwalifikacje 2 MotoGP
12:45 – 13:00 Kwalifikacje 1 Moto3
13:10 – 13:25 Kwalifikacje 2 Moto3
13:40 – 13:55 Kwalifikacje 1 Moto2
14:05 – 14:20 Kwalifikacje 2 Moto2
15:00 Sprint (12 okrążeń) MotoGP

Niedziela, 26 kwietnia 2026

09:40 – 09:50 Rozgrzewka MotoGP
11:00 Wyścig (19 okrążeń) Moto3
12:15 Wyścig (21 okrążeń) Moto2
14:00 Wyścig (25 okrążeń) MotoGP

Zdjęcia: Gresini, Aprilia, KTM, Yamaha

KOMENTARZE
Nelly Pluto

Recent Posts

Yamaha XV 535 Virago. Przedmiot marzeń po latach

Yamaha XV 535 Virago, mimo upływu lat, wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem wśród motocyklistów. Na…

22 kwietnia 2026

Rebelhorn. Sportowa skóra na co dzień – lepsza niż myślisz

Jeszcze kilkanaście lat temu motocyklista w skórzanej kurtce był oczywistym widokiem. Dziś rynek zdominowała odzież…

22 kwietnia 2026

Michael Dunlop na Ducati Panigale V4 RS w Isle of Man TT. Kolejne podejście

Michael Dunlop niespodziewanie zapowiedział, że zamierza wystartować w Isle of Man TT na motocyklu Ducati…

22 kwietnia 2026

KTM 1390 Super Duke RR Track – ekstremalny naked tylko na tor

Niedawno KTM przedstawił motocykl 1390 Super Duke RR, który trafi do sprzedaży w liczbie 350…

22 kwietnia 2026

Mniej wypadków na polskich drogach w 2025 roku. Jak wypadli motocykliści?

Policja opublikowała obszerny raport dotyczący wypadków drogowych w 2025 roku. Spadek liczby zdarzeń jest niewielki,…

21 kwietnia 2026

EuroMoto: Automarket AF Racing Team po oficjalnych testach w Rijece

Zespół Automarket AF Racing Team ma za sobą oficjalne testy na torze Grobnik w Rijece,…

21 kwietnia 2026