22-latek zakwalifikował się do rywalizacji w Portugalii na 20. miejscu w stawce 31 zawodników z całego świata, a następnie zyskiwał pozycje tuż po starcie obu wyścigów. Sobotnie zmagania podopieczny włoskiej ekipy Ecosantagata Althea Racing ukończył na 16. lokacie, zaledwie trzy sekundy za grupą walczącą o 12. miejsce. W niedzielę młody Polak, dosiadający Ducati Panigale V2, zredukował różnicę do zwycięzcy o osiem sekund, z punktowaną piętnastką rozmijając się o zaledwie sekundę.
Ósma z dwunastu rund MŚ World Supersport odbędzie się w dniach 6-8 września na francuskim torze Magny-Cours, będącym dla Biesiekirskiego kolejnym całkowicie nowym obiektem.
„To był niezły weekend, jeśli chodzi o wyniki, ale to, co jest dla mnie ważniejsze, to nasze tempo w obu wyścigach” – mówi Piotr Biesiekirski. „Zrobiliśmy pod tym względem duże postępy, zarówno jeśli chodzi o ustawienia motocykla, jak i moją jazdę. Jestem pewien, że to zaprocentuje podczas kolejnych wyścigów, tym bardziej że cztery najbliższe odbędą się na nowych dla mnie torach. W sobotę straciłem trochę czasu na pierwszych kółkach, ale wiedzieliśmy, co z tym zrobić i poprawiliśmy to w niedzielę. W drugim wyścigu popełniłem jeden mały, ale kosztowny błąd, po którym straciłem kontakt z grupą, ale znów byłem w stanie jechać dobrym, powtarzalnym tempem. Znaleźliśmy też kilka ciekawych rozwiązań, jeśli chodzi o setup, które na pewno pomogą nam podczas kolejnych rund”.
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…