Zwycięzca tegorocznego Dakaru bardzo obrazowo wyjaśnia z czego wynika trudność najbliższego rajdu. „Wystarczy sobie wyobrazić, że na terenie Małopolski wyznaczona jest trasa rywalizacji, gdzie suma odcinków specjalnych wynosi około 1000 km. Tak właśnie jest w Katarze. Jeździmy w kółko, wykonujemy pętle i codziennie po kilka razy przecinamy swoje ślady z poprzednich dni. To bardzo mylące i trzeba być niezwykle uważnym.”
W pierwszej rundzie walki w obronie Pucharu Świata Rafał Sonik zmagał się z awariami quada, przez co oddał zwycięstwo Mohamedowi Abu-Issie. Teraz rywalizacja przeniosła się do kraju lidera, więc o odrobienie strat nie będzie łatwo. „Dwa lata temu sytuacja była identyczna. Mohamed wygrał Abu Dhabi Desert Challenge, ale potem ja pokonałem go w Katarze, a następnie sięgnąłem po trofeum. Mam nadzieję, że w tym roku sytuacja się powtórzy” – powiedział z optymizmem zawodnik ORLEN Team.
Obok Mohameda Abu-Issy głównym rywalem Sonika będzie Nelson Sanabria oraz Kamil Wiśniewski, który debiutował w cyklu podczas ostatnich zawodów w Emiratach Arabskich i zajął tam wysokie, czwarte miejsce.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…