Siódmy po kwalifikacjach w stawce 36 zawodników z całego świata, nowotomyślanin w pierwszym z dwóch niedzielnych wyścigów szybko awansował na wysokie, trzecie miejsce. Mimo niegroźnej wywrotki w połowie dystansu, młody Polak był w stanie wrócić na tor na 11. pozycji i na ostatnim kółku widowiskowo wyprzedzić rywali w drodze po ósmą lokatę. Kilka godzin później podopieczny ekipy AGR przebił się na czwarte miejsce i do ostatnich metrów drugiego wyścigu gonił podium, rozmijając się z trzecią pozycją o zaledwie sekundę. Był także najwyżej sklasyfikowanym debiutantem.
Dzięki temu, po dwóch pierwszych wyścigach Polak zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Druga z siedmiu rund motocyklowych mistrzostw Europy Moto2 odbędzie się na przełomie maja i czerwca w hiszpańskim Jerez de la Frontera.
„Cieszę się z tak dobrego rozpoczęcia sezonu, choć oczywiście czuję lekki niedosyt – mówi Milan Pawelec. – W obu wyścigach byłem bardzo blisko podium, mimo iż cały czas uczę się nowego dla mnie motocykla i kategorii, a to nastraja mnie bardzo optymistycznie przed kolejnymi wyścigami. Warunki w Portugalii były zmienne i trudne. Podczas pierwszego wyścigu tor przesychał i był bardzo śliski. Podczas drugiego wiał bardzo silny wiatr. Mimo wszystko byliśmy konkurencyjni przez cały weekend, niezależnie od pogody. Bardzo dziękuję całemu zespołowi, mojej rodzinie, naszym sponsorom i oczywiście polskim kibicom, którzy dopingowali nas przez całe zawody. Do zobaczenia w Jerez!”
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…
Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…
Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…
Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…