Categories: Sport

Diverse NIGHT of the JUMPs – Wspaniale było jeździć dla polskich fanów

Zdobywca drugiego miejsca podczas sobotniej rundy Libor Podmol: ”Wspaniale było znowu jeździć dla polskich fanów. Pierwszy raz w Krakowie, ale dla mnie zarówno arena, jak i tor wypadły bardzo dobrze. Piątek był dla mnie trudny, ponieważ mój brat zwichnął sobie bark i został odwieziony do szpitala, gdzie spędził sporo czasu, a później ja sam się rozwaliłem Jednak kolejnego dnia podjąłem po raz kolejny próbę wykręcenia Volta i tym razem go wylądowałem! To mój pierwszy body varial wykonany podczas zawodów i nie mógłbym być szczęśliwszy! To właśnie dla tego uczucia cały czas uprawiam ten sport – kiedy walczysz ze swoim strachem i wygrywasz, a ponad 12 tysięcy widzów razem z tobą cieszy się z sukcesu – nic tego nie przebije.„

Trzykrotny Mistrz Świata, który zajął trzecie miejsce w piątkowej rundzie Remi Bizouard, również nie kryje swojego entuzjazmu: ”Arena była super i dawała nam sporo miejsca na bezpieczne loty. Tor początkowo był trudny z powodu miękkiej ziemi, ale później już było tylko lepiej. Natomiast widzowie – niesamowici! Ci ludzie naprawdę czują Freestyle Motocross. Oni wiedzą, jak nas zachęcić do jazdy na maksymalnych obrotach, a do tego wszyscy byli dla nas bardzo mili – dziękuję i do zobaczenia!„

Drugi w piątek oraz trzeci w sobotę Australijczyk Rob Adelberg, który zachwycił polskich widzów swoim California Roll to No Hand Landing: ”Arena w Krakowie była idealna, niemal taka, jak duże tory, na których na co dzień trenujemy. Pierwszego dnia dirt był trochę za miękki, ale w sobotę już było o wiele lepiej. Widzowie byli fantastyczni! Myślałem, że w piątek było dobrze, bo było żywiołowo i głośno, a tu w sobotę: buuum! 12 tysięcy krzyczących widzów! To było niesamowite. Świetnie się bawiłem zarówno na motocyklu, jak i poza nim. Moje przejazdy były dobre, czerpałem radość z jazdy i znowu jestem o krok dalej. Z kolei poza motocyklem muszę powiedzieć, że wszyscy byli bardzo przyjaźni i pomocni, a after party było odjechane. Dziękuję Polsko, do zobaczenia niedługo!”

Jedyny reprezentant Polski w Mistrzostwach Świata FMX, zawodnik Freestyle Family, którego wspiera marka Diverse – Marcin Łukaszczyk: ”Na początku, chciałbym podziękować wszystkim kibicom, którzy tak gorąco mnie dopingowali podczas moich przejazdów. Jestem zadowolony, że w ogóle mogłem wystartować w zawodach. Ból nadgarstka doskwierał mi mocno i nie pozwalał trenować przed imprezą. Cieszę się że udało mi się wylądować pierwszego Flipa Cordovę i Heelcliker Flipa na zawodach. Cały czas pracuję nad nowymi kombinacjami, a sezon dopiero sie zaczyna i mam nadzieję, że już niedługo będę mógł jeździć na 100% swoich możliwości. Na koniec chciałbym podziękować swoim sponsorom bez których nie mógłbym wziąć udziału w Mistrzostwach Świata: Diverse, Freestyle Family, Motul, Dunlop, FMX4ever, Proscreen Studio.„

Wydarzenie podsumowuje również Przemysław Szymański współwłaściciel firmy Sportainment – promotora NIGHT of the JUMPs w Polsce: ”Naszą pasją jest dostarczanie ludziom rozrywki, emocji i adrenaliny. Przy takim formacie, jakim są Mistrzostwa Świata we Freestyle Motocrossie – Diverse NIGHT of the JUMPs, przy którym mamy szczęście pracować i prezentować w naszym kraju od 2006 roku, nie jest to trudne. Za każdym razem w Polsce pojawiają się najlepsi zawodnicy świata walczący o punkty i przekraczający granice ludzkich możliwości w jednej z najbardziej niebezpiecznych dyscyplin na świecie. Przez te lata udało nam się stworzyć najbardziej rozpoznawalny format motorowy rozgrywany w halach w całym kraju, który za każdym razem porywa kibiców. Dzięki temu, że zawsze staramy się podnosić poprzeczkę, impreza w Krakowie była nie tylko najlepszą z polskich rund, ale zdaniem zawodników, światowego promotora i delegatów FIM najlepszą z wszystkich dotychczasowych rund rozegranych w ramach serii NIGHT of the JUMPs. Wyprzedana arena i poziom imprezy, to dla nas powód do dumy, ale też motywacja, aby kolejne edycje były jeszcze lepsze. Przed nami kolejne wyzwanie – 21 listopada runda w Gdańsku, a za niespełna rok wracamy do Krakowa z kolejną dawką emocji. Na zakończenie dziękuję mojemu wspólnikowi Tomkowi Gagatowi oraz wszystkim, którzy przyczynili się do stworzenia tego niesamowitego widowiska, za wspólną przygodę. Dla takich momentów warto pracować i żyć.„

KOMENTARZE
Informacja prasowa

Recent Posts

Motocykliści mają problem z hamowaniem. Doświadczenie i szkolenia tu nie pomogą

Niemiecki Instytut Bezpieczeństwa Motocyklistów (Institut für Zweiradsicherheit) z Essen przeprowadził badanie, w którym sprawdzono, czy motocykliści…

25 sierpnia 2026

Dwa oblicza motocykli 125 od Suzuki. Sportowe wrażenia czy miejski spryt?

Motocykle Suzuki GSX-S125 i GSX-R125 są z nami już od 10 lat. W tym czasie…

25 sierpnia 2026

Włochy walczą z polskim przekrętem. Policja skorzysta z danych CEPiK

Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…

24 sierpnia 2026

MotoGP: Kontraktowe szaleństwo trwa! Kto dziś podpisał umowę na 2027?

Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…

24 sierpnia 2026

Isle of Man TT nie porzuci klasy Sidecar. Są pierwsze propozycje zmian

Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…

24 sierpnia 2026

Motolato w Inter Motors. Nie uwierzysz, jak zobaczysz te ceny ciuchów IXON!

Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…

22 sierpnia 2026