Dziecko na motocyklu / fot. Manon M / Pexels
Na skróty:
W Polsce można przewozić dziecko na motocyklu. Przepisy nie wskazują minimalnego wieku pasażera motocykla. Jest tylko jedno ograniczenie – jeżeli przewozisz motocyklem, motorowerem lub czterokołowcem dziecko w wieku poniżej 7. roku życia, to możesz jechać z prędkością maksymalną 40 km/h. Wynika to z art. 20 ust. 6 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
To oznacza, że w praktyce jazda z kilkuletnim dzieckiem ma sens właściwie tylko na krótkim, spokojnym odcinku. Po ukończeniu przez dziecko 7 lat limit przestaje obowiązywać i wystarczy przestrzegać standardowych ograniczeń prędkości, ale jednocześnie warto kierować się zdrowym rozsądkiem i dostosować prędkość do dziecka.
Kask to jedyny element ubioru dziecka na motocyklu, którego bezpośrednio wymagają przepisy. Kierujący motocyklem, motorowerem lub czterokołowcem oraz przewożona osoba muszą używać kasku ochronnego odpowiadającego właściwym warunkom technicznym. To oznacza, że kask musi spełniać wymagania normy ECE 22.06 albo starszej ECE 22.05.
Bardzo ważna jest masa kasku. Za ciężki kask może męczyć szyję i kark. Dlatego dla małego pasażera najlepiej wybierać możliwie lekki kask integralny. Taki kask zapewni ochronę przed wiatrem, chłodem, owadami i hałasem. Dobrym dodatkiem jest kominiarka. Ułatwia zakładanie kasku, poprawia komfort i chroni szyję przed przewianiem. Pamiętaj też o odpowiednim dopasowaniu. Dziecko może sugerować się grafikami na kasku, ale ty sugeruj się tym, żeby kask nie był zbyt luźny, ani nie uwierał w głowę.
Choć kask jest jedynym elementem stroju wymaganym przez prawo, to oczywiście warto ubrać dziecko w pełny strój motocyklowy. Producenci odzieży coraz częściej oferują modele spodni, kurtek, butów i rękawic przeznaczone specjalnie dla najmłodszych.
Dziecko powinno siedzieć za kierowcą, na miejscu pasażera. Motocykl musi być przystosowany do jazdy w dwie osoby, czyli mieć odpowiednią kanapę i podnóżki pasażera. Dziecko powinno stabilnie opierać stopy na podnóżkach. Jeżeli nogi wiszą w powietrzu, mały pasażer nie ma punktu podparcia. Wtedy hamowanie, przyspieszanie, zakręt czy nierówności robią się dużo trudniejsze do opanowania.
Przed wyruszeniem w drogę warto nauczyć dziecko kilku prostych zasad. Nie wiercimy się. Nie machamy rękami. Nie wykonujemy gwałtownych ruchów. Nie poprawiamy kasku podczas jazdy. Nie zsiadamy, dopóki kierowca nie powie, że można. Przed pierwszą jazdą warto też ustalić awaryjne sygnały. Na przykład klepnięcie z lewej strony może oznaczać, żeby zwolnić, a z prawej – że dziecko potrzebuje przerwy.
Przy jeździe z dzieckiem bardzo przydatny może być specjalny pas z uchwytami dla pasażera. To proste rozwiązanie daje dziecku naturalny punkt chwytu, szczególnie wtedy, gdy motocykl nie ma wygodnych uchwytów pasażera albo są one zbyt daleko. W motocyklach turystycznych można ustawić uchwyty tak, żeby dziecko trzymało ręce w wygodnej pozycji, a w nakedach i sportach pas doda dziecku pewności.
Drugim świetnym dodatkiem jest interkom. Nie chodzi tylko o zabawę, rozmowy i walkę z nudą. Interkom pozwala na bieżąco sprawdzać, czy dziecko dobrze się czuje, czy nie marznie, czy nie chce przerwy i czy nie zaczyna zasypiać. Kaski dla dzieci często są wyposażone we wnęki na głośniki, więc wystarczy zamontować uniwersalny zestaw.
Przepisy wymagają kasku, ale rozsądek wymaga pełnego stroju. Dziecko nie powinno jechać na motocyklu w bluzie, dresie i trampkach. Nawet jeśli planujesz krótką przejażdżkę po okolicy, to asfalt i prawa fizyki niespecjalnie będą się tym przejmować.
Podstawowy zestaw dla dziecka powinien obejmować:
– kask motocyklowy z homologacją i dobrze dobranym rozmiarem,
– kominiarkę pod kask,
– dziecięcą kurtkę motocyklową,
– dziecięce spodnie motocyklowe,
– certyfikowany ochraniacz pleców,
– rękawice motocyklowe w odpowiednim rozmiarze,
– dziecięce buty motocyklowe,
– komplet przeciwdeszczowy na dłuższe wyjazdy.
Odzież motocyklowa i kask dla dziecka powinny być tak samo dobrze dopasowane, jak w przypadku analogicznych elementów stroju dla dorosłego motocyklisty. Zdajemy sobie sprawę, że ubiór nie będzie tani, ale nie można kupować rozmiaru „na zapas.” Za duży kask może zsunąć się z głowy dziecka, a w przypadku zbyt dużej odzieży motocyklowej protektory z łatwością się przemieszczą i nie spełnią swojej funkcji.
Pierwsza jazda powinna być krótka, spokojna i bez popisów. Nie pokazuj dziecku, jak motocykl przyspiesza i jak dobrze umiesz jeździć. Nie zabieraj go od razu na zatłoczoną drogę. Najlepiej wybrać spokojny odcinek, gdzie jest mały ruch i można w każdej chwili się zatrzymać. Dobrze jeśli pierwszej przejażdżce towarzyszy ładna pogoda. Dziecko ma zsiąść z motocykla z uśmiechem. To jest najważniejszy cel pierwszej jazdy. Lepiej przejechać 10 minut i usłyszeć „jeszcze raz”, niż przejechać 80 kilometrów i skutecznie zniechęcić młodego pasażera do wszystkiego, co ma dwa koła.
Na drogach publicznych dziecko nie może po prostu wsiąść na motocykl, pit bike’a albo crossa i ruszyć przed siebie. Do poruszania się motocyklem po drogach publicznych są potrzebne odpowiednie uprawnienia. Jednak pit bike, mini cross czy mały motocykl elektryczny dla dziecka to zupełnie inna historia. Z takim sprzętem dziecko może uczyć się jazdy na torze, zamkniętym obiekcie, w szkółce albo na prywatnym terenie za zgodą właściciela. W Polsce jest dobrze rozwinięta sieć szkółek dla najmłodszych, więc warto się nimi zainteresować.
Może być dobrym pomysłem, ale tylko wtedy, gdy rodzic rozumie, że pit bike nie jest zabawką. To nadal pojazd mechaniczny. Ma silnik, hamulce, masę i nie należy tego bagatelizować.
Wybierając motocykl dla początkującego dziecka liczą się niska masa, wysokość siedzenia, łagodna reakcja na gaz, automatyczna lub półautomatyczna skrzynia, skuteczne hamulce i możliwość ograniczenia prędkości. Dobrym pomysłem jest zakup elektrycznego pit bike, gdzie dziecko może skupić się na jeździe, a na naukę zmiany biegów jeszcze przyjdzie czas.
Tu ponownie obowiązuje zasada, że nie kupujemy niczego „na zapas”. Za wysoki, za ciężki i za mocny sprzęt nie przyspiesza nauki. Najczęściej odbiera pewność siebie i zwiększa ryzyko błędów. Dziecko powinno móc bez stresu zatrzymać motocykl, podeprzeć się, ruszyć i zrozumieć, jak wykonuje się różne czynności i manewry.
Najlepiej zaczynać w profesjonalnej szkółce, na torze albo pod okiem instruktora. Dziecko od początku uczy się pozycji, patrzenia przed siebie, hamowania, skręcania, pracy ciałem i reagowania na polecenia. Rodzic często ma dobre intencje, ale instruktor ma doświadczenie w pracy z dziećmi i potrafi szybciej wychwycić błędy. Dorosły musi być blisko, obserwować tempo, zmęczenie i moment, w którym trzeba skończyć trening. Lepiej zrobić kilka krótkich sesji niż jedną długą jazdę aż do granic zmęczenia.
Jeżeli chcesz zabrać dziecko na przejażdżkę motocyklem, pamiętaj o tym, co mówią przepisy w kwestii prędkości, a dodatkowo kieruj się zdrowym rozsądkiem i schowaj ambicje do kieszeni. Na popisy jeszcze przyjdzie czas. Dziecko powinno być odpowiednio ubrane w certyfikowaną odzież motocyklową. Jeżeli chcesz, żeby twoja pociecha samodzielnie zaczęła jeździć, nie kupuj od razu motocykla, tylko zapisz je do szkółki, gdzie można wypożyczyć pit bike albo mini bike.
Jak widzisz, jest wiele sposobów na to, by dziecko rozpoczęło swoją przygodę ze światem motocykli. Twoim obowiązkiem jest sprawić, żeby wspólne przejażdżki były bezpieczne i bezstresowe. Dlatego jadąc po drodze publicznej odłóż na bok ambicje. Z kolei zapisując dziecko do szkółki pit bike nie oczekuj, że będzie drugim Valentino Rossim. Najważniejsza jest dobra zabawa!
Wielu motocyklistów wychodzi z założenia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci…
Bardzo często zdarza się, że motocyklowi rodzice zarażają swoje dzieci pasją do jednośladów. Jeżeli w twoim…
Z okazji Dnia Dziecka trudno o większy powód do optymizmu niż widok młodych polskich zawodników,…
Daniel Blin wygrał oba wyścigi drugiej rundy cyklu EuroMoto w Brnie, zachowując tym samym stuprocentową…
W niedzielę odbył się pierwszy wyścig tegorocznej edycji Isle of Man Tourist Trophy. Do walki stanęli…
Jeśli planujesz wymianę lub zakup nowego interkomu, czerwiec to idealny moment. Rusza promocja Cardo Cash…