Żelazny Gigant ponownie zebrał żniwa! Jarvis znowu na szczycie, Błażusiak z problemami

25. edycja najtrudniejszego wyścigu świata miała być najtrudniejszą w historii i zdecydowanie do łatwych nie należała. Spośród 500 najszybszych zawodników wyłonionych z aż 1800 zgłoszonych, tylko 16. zawodników zaliczyło wszystkie 26. Check Pointów w regulaminowym czasie czterech godzin i zameldowało się na mecie. O poziomie trudności tegorocznej edycji może świadczyć chociażby fakt, że zwycięzcy – Grahamowi Jarvisowi przejazd całej trasy zajął prawie 2 i pół godziny, a przecież na najtrudniejszych sekcjach wyglądał jakby był na niedzielnym spacerze z rodziną.

Powtórkę Erzbergrodeo 2019 Red Bull Hare Scramble możecie w każdej chwili obejrzeć u nas na stronie!

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta

Jego zwycięstwo mimo, że kontrolowane z pozycji lidera już od połowy piekielnej Stołówki Carla nafaszerowanej na prawie 2 kilometrach potężnymi głazami, po których ciężko się chodzi, a co dopiero jeździ motocyklem, to wcale nie było tak pewne. W początkowej fazie wyścigu to Manuel Lettenbichler i Wade Young radzili sobie najlepiej i to właśnie oni wymieniali się prowadzeniem właśnie aż wspomnianego wcześniej Check Pointa numer 19. Tam mimo bardzo dojrzałej i efektywnej jazdy Lettenbichlera dosłownie prowadzonego po trasie przez swojego ojca, swoje najmocniejsze karty zaczął odsłaniać Jarvis, który dosłownie przelatywał wierzchem głazów. To własnie tam Graham najpierw minął Wade’a a potem bez większych problemów uporał się z Manuelem.

Stary Lis przechytrzył wszystkich

Swoją drugą szansę Mani miał jeszcze w Zielonym Piekle – stromym leśnym podjeździe, na którym Graham Jarvis utknął w połowie drogi. Na tyle jednak sprytnie, że zablokował najlepszą linię przejazdu i Lettenbichler utknął za nim. Gdy Jarvis wydostał się z 20-tego Check Pointu pełnym gazem ruszył w stronę mety, z dziecinną łatwością wjeżdżając pod ostatnie trudne podjazdy. Dzięki niewielkim problemom Manuela pod koniec wyścigu, Graham mógł spokojnie świętowac na mecie swoje piąte już zwycięstwo na Erzbergrodeo i wyrównanie rekordu ilości wygranych Tadka Błażusiaka. Lettenbichler zameldował się na drugim miejscu, a podium dopełnił rozkręcający się z biegem wyścigu Mario Roman, który wyprzedził swojego kolegę z zespołu Sherco Wade’a Younga właśnie w Zielonym Piekle.

Pech nie opuszcza Tadka

 

Tym razem szczęście niestety znowu nie sprzyjało Tadkowi Błażusiakowi, który już na starcie przegrał te zawody, kiedy najpierw zderzył się z Billym Boltem i musiał gonić z 50-tej pozycji, a potem jeszcze wpadł w zakorkowanych na pierwszym podjeździe rywali. W swoim jednak stylu Taddy nie odpuścił i nie złożył broni, a zamiast tego dołożył do pieca w swoim KTM EXC 300 TPi i rozpoczął szaloną pogoń. Na tyle szaloną, że na 20. CP wyprzedził Billego Bolta i wskoczył na 6. pozycję, którą dowiózł już do mety. Taddy nie ukrywał rozczarowania wynikiem, ale oczywiście znalazł pozytywy.

Taddy Błażusiak o swoim występie:


„Byłem bardzo pewny na starcie i wiedziałem, że dobrze ruszę. Niestety zderzyłem się z Billy Boltem. On miał więcej szczęścia i wyjechał przede mną, ale później zderzyłem się jeszcze z kilkoma zawodnikami i już miałem ochotę odpuścić, ale powiedziałem sobie, że muszę walczyć o jak najlepsze miejsce. Miałem dobre tempo w wyścigu, jechałem dobrze i czułem się też dobrze, więc szkoda tego startu, ale jestem zadowolony z szóstego miejsca. Ciężko było przebijać się przez stawkę i wolniejszych zawodników, bo traci się wtedy dużo czasu i energii, dopiero kiedy dogoniłem szybszych rywali mogłem podkręcić tempo. Cieszę się ze swojej jazdy, ale szkoda, że wynik jej nie oddaje. Będę musiał spróbować jeszcze raz. Graham Jarvis to bóg Hard Enduro i ciężko ścigać się z nim, kiedy było się poza Hard Enduro przez tyle czasu. Jestem sprinterem i przez ostatnie 10 lat byłem zawodnikiem SuperEnduro. Świetnie jest tu być i czuję, że powoli wracam do swojej formy w tego typu wyścigach. Czapki z głów przed Jarvisem, bo jest niesamowity!”

Mimo mocnej obsady rodaków żadnemu z pozostałych Polaków nie udało się zameldować na mecie. Na 19 Check Poincie sklasyfikowanych zostało jednak dwóch biało-czerwonych – Emil Juszczak na 37. miejscu i Oskar Kaczmarczyk na 54. pozycji. Na 16 punktu kontroli dotarł Kacper Dudzic (124) oraz Grzesiek Kargul (135). Jeden check point wcześniej zmagania zakończył Krzysztof Rusek (158). Ogromne brawa dla wszyskich Polaków za podjęcie wyzwania i ostrą walkę do samego końca!

Wyniki Erzbergrodeo Red Bull Hare Scramble 2019

1. Graham Jarvis – 2:26:46 h
2. Manuel Lettenbichler – + 02:09 min
3. Mario Roman + 05:33 min
4. Alfredo Gómez + 09:42 min
5. Wade Young + 14:21 min
6. Taddy Błazusiak + 23:55 min
7. Billy Bolt + 26:00 min
8. Jonny Walker + 33:39 min
9. Pol Tarres
10. Travis Teasdale
Pełne wyniki znajdzecie tutaj
KOMENTARZE
Eliasz Dawidson

Testuje dla Was „crossówk”i i „enduraki”. Oprócz tego robi relacje z eventów i posiada imponująco grubą szyję. Zdecydowanie najbardziej lubimy Eliasza, jak jest w jednym, niepołamanym kawałku i rusza wszystkimi kończynami. Według nieoficjalnych informacji jest synem Simpsona. Lubi wszystko oprócz rukoli.

Recent Posts

CFMOTO 125NK — dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

CFMOTO 125NK otrzymało 6,11/10 i zajęło wspólne dwudzieste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…

20 października 2026

Benelli BKX 125 S – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Benelli BKX 125 S otrzymało 6,67/10 i zajęło wspólne piętnaste miejsce w Wielkim Teście 125…

20 października 2026

Husqvarna Svartpilen 125 – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Husqvarna Svartpilen 125 otrzymała 7,61/10 i zajęła siódme miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…

20 października 2026

Barton FRX 125 – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Barton FRX 125 otrzymał 5,50/10 i zajął dwudzieste czwarte miejsce w Wielkim Teście 125 Świata…

20 października 2026

Jak przygotować się do jazdy na motocyklu w chłodniejsze dni?

Październik i listopad potrafią zaskoczyć piękną pogodą, ale jesienna trasa wymaga innego przygotowania niż letnia…

20 października 2026

Honda CBR500R Four i CBR600RR na rok 2027 – dwa oblicza supersportów

Honda zaprezentowała nowości z gamy supersport. To wyczekiwana CBR500R Four oraz niespodzianka w postaci aktualizacji…

20 października 2026