Na skróty:
Owszem zdajemy sobie sprawę z tego, że wiele firm motocyklowych ma w swojej ofercie coś takiego. Nie oznacza to automatycznie, że macie sobie coś takiego kupić. Na drogach można zobaczyć różne ciekawe „buty motocyklowe”: chodaki (przypadek autentyczny), klapki, sportowe buty właśnie z takimi ochraniaczami. Pamiętajcie jednak, że nie jest to obuwie polecane na motocykl. Nie ma ochraniaczy, nie jest wzmacniane i przed wszystkim w razie wypadku nie zapewni Wam bezpieczeństwa. Wyżej wzmiankowany ochraniacz także. Kupcie buty dedykowane do jazdy na jednośladzie zamiast wydawać na coś takiego!
Coś takiego kosztuje jakieś 60 zł. Po co na to wydawać ciężko zarobione pieniądze? Producent przekonuje, że zwiększy to wentylację w kurtce. Montujemy to w rękawach i… Mamy po prostu kawałek plastiku między materiałem rękawa i rękawiczkami. Na dodatek jest to plastik, który nie ma żadnego atestu, przynajmniej w opisie produktu nic nie jest o takowym nawet wspomniane. A przecież wystarczy mieć kurtkę z porządną wentylacją.
Nie sprawdzaliśmy tego, ale warto się też zastanowić jak taki kawałek plastiku zachowa się na naszym nadgarstku w razie wypadku.
No niby fajnie. Mocujesz coś takiego do swojego cruisera obwieszonego wszelkiej maści chromowanymi dodatkami i frędzlami i wstawiasz w to puszkę napoju. Oczywiście jest to coś bezalkoholowego… Do tego, by korzystać z tego gadżetu w trakcie jazdy musisz mieć otwarty kask by jakoś trafić tym napojem do ust.
Oczywiście na jakimś wyboju zalejesz swoją ukochana skórę, kląc zapomnisz o bożym świecie i wypadek gotowy. Zamiast tego proponujemy plecak z bukłakiem albo opcję jeszcze łatwiejszą. Zatrzymanie się, rozprostowanie nóg i spokojne napicie się ciepłej kawy np. na stacji benzynowej.
Do motocykli Harley-Davidson jest wszystko w tym oczywiści kanapy motocyklowe. Ci, którzy jednak chcą „zaoszczędzić” mogą zakupić nadmuchiwana nakładkę. Jak mówi producent jest ona wygodna, dopasowuje się do czterech liter kierowcy i jeszcze polepsza przepływ powietrza.
Cena tego gadżetu to aż 383 zł. Ciekawe tylko jak się z czymś takim jeździ… My nie polecamy.
Bądź widoczny jak jeżdżąca choinka! Podświetlanie samochodów i motocykli jest szczególnie popularne w Japonii. Na naszym rodzimym podwórku także można zobaczyć fantazyjnie udekorowane (zwykle) Gold Wingi. W przeważającej większości wypadków wygląda to jak jeżdżące drzewko bożonarodzeniowe tylko bez wkurzających kolęd.
Oczywiście podświetlenia, szczególnie fabryczne, kasku jak najbardziej już polecamy. Poprawiają bowiem bezpieczeństwo i nie wyglądają jak zrobione specjalnie na dożynkowy odpust.
Sklepy internetowe kryją w sobie rzeczy, których się nie spodziewacie. Maska motocyklowa wygląda jakby pochodziła raczej z asortymentu sklepu dla sadomasochistów, a nie użytkownika jednośladu. Jeśli wam zimno zainwestujcie w kominiarkę. Jeśli nadal jest wam zbyt chłodno odstawcie motocykl, bo jest za zimno na jazdę. Maski motocyklowej, w tym stylu, zdecydowanie nie kupujcie.
Wprowadzane w ostatnich latach kolejne normy emisji hałasu i czystości spalin, przez wielu motocyklistów są…
Nowy kombinezon Diva RS to kolejny projekt Rebelhorn, w którym funkcjonalność i design są efektem…
Przed startem sezonu 2026 Michelin wprowadza zmiany w alokacji opon w MotoGP. Producent ogranicza liczbę…
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Ponad trzymiesięczny sen zimowy wreszcie dobiega końca, a MotoGP wraca do akcji! Sezon 2026 rozpoczyna…