Gdy jeżdżę po polskich drogach, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że użytkownicy jednośladów traktowani są przez społeczeństwo jak obywatele drugiej kategorii.Wymieniona w tytule dyskryminacja – jeżeli chodzi o jednoślady – zaczyna się już od kolebki. Amator dwóch kółek łapie równowagę na swoim dziecinnym rowerku i już zaczyna wszystkim przeszkadzać. Po ulicy jeździć nie może, z chodnika przepędzi go pieszy, a coś takiego jak ścieżka rowerowa w Polsce nie funkcjonuje. Na bylejakość skazany jest już na zawsze.
Po takim przygotowaniu w wieku 17 lat młody człowiek zapisuje się na kurs prawa jazdy, gdzie na wysłużonym motocyklu marki WSK lub MZ zawzięcie kręci ósemki naokoło pachołków rozstawionych z rzadka na placu. Właściwie na tym kończy się jego edukacja. Następnie świeżo upieczony motocyklista przesiada się na Hondę lub Yamahę i nieszczęście gotowe. Różnica między starą WSK-ą z kursu a nowym zachodnim lub japońskim motocyklem jest mniej więcej taka, jak między starym dwupłatowym „Kukuruźnikiem” a współczesnym odrzutowym myśliwcem.
O ile wiem, dla „samochodziarzy” istnieją rozmaite kursy doskonalące. Natomiast poza klubami motorowymi nie ma w Polsce placówek, gdzie można by poprawić swoją umiejętność jazdy motocyklem, a przecież nie każdy chce od razu zostać zawodnikiem żużlowym lub specjalistą od trialu czy crossu. Wystarczyłby RZETELNY kurs.
Ale co ma zrobić chłopak np. z Mławy gdy „sypnie” mu się jego ukochana Honda? Nic, tylko siąść i płakać. Brak jest sklepów z częściami i osprzętem oraz firm zajmujących się motocyklami. Jeżeli już zdesperowany właściciel sam zabiera się za „rozbiórkę”, napotyka na kolejną barierę. Książki serwisowe (pomijam tu rzecz jasna MZ, CZ czy WSK) są na naszym rynku niedostępne i kandydat na domorosłego mechanika sporo musi się nabiedzić, zanim dotrze do fabrycznych opracowań. Można w tym momencie śmiało stwierdzić, że zaplecze serwisowe, jeśli chodzi o motocykle, praktycznie nie istnieje.
Na koniec dołóżmy jeszcze opinię (nie muszę chyba dodawać, jak bardzo niepochlebną) większości społeczeństwa o motocyklistach. I co? Żyć się odechciewa. Jak tu nie mówić o dyskryminacji?
Felieton ukazał się w numerze 2/1993 „Świata Motocykli”
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…