Na skróty:
W customowym światku zdarzają się projekty, zaczynające się od szalonego pomysłu i kończące się czymś więcej niż tylko ładnym sprzętem do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Tak właśnie było z tą Vespą PX80.
David z Zennteifel Rollerclub w niemieckim Langenzenn to jeden z tych, dla których historia motoryzacji jest kluczem do wszystkich działań. W swoim najnowszym projekcie postanowił przenieść ducha legendarnej Mazdy 787B do malutkiej, wręcz cherlawej Vespy PX80 z 1982 roku.
Mazda 787B z silnikiem Wankla to samochód legenda. W 1991 roku był pierwszym japońskim autem triumfującym w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, do dziś pozostając jedynym z silnikiem Wankla, który tego dokonał.
Mazda 787B z numerem bocznym 55 pokonała 362 okrążenia kultowego francuskiego toru, robiąc 28 pit-stopów, zaliczając tylko jedną dolewkę oleju, jedną wymianę tarcz i klocków hamulcowych i jedną wymianę przedniej części karoserii. 700-konny silnik Wankla R26B udowodnił swoją wyższość dzięki trzem kierowcom: Johnnemu Herbertowi, Volkerowi Weidlerowi i Bertrandowi Gachotowi, a dzięki śmiałym barwom japońskiego sponsora, firmy odzieżowej Renown, Mazda 787B z numerem 55 stała się jednym z najsłynniejszych zwycięzców wyścigu.
Ekstremalną Mazdę i Vespę PX80 dzieli przepaść technologiczna, ale nawet to nie powstrzymało Davida, by małym skuterem oddać hołd legendzie. Przez ponad cztery lata z obsesyjną dbałością o najmniejszy szczegół projektował i realizował kolejne elementy układanki.
Ktoś powie, że pomalować skuter w wyścigowe kolory Mazdy, to nic wielkiego. Pod jaskrawym lakierem kryją się jednak przeróbki godne najlepszych zespołów wyścigowych. Włoski silnik o szalonej mocy 6,8 KM błyskawicznie trafił na złom, a jego miejsce zajął egzemplarz z Vespy Cosa o pojemności 200 cm3. Oczywiście dopasowany do PX-a, a dodatkowo z zamontowanym cylindrem Malossi, zwiększającym pojemność do 221 cm3 i dostosowanym do głowicy chłodzonej cieczą.
Inne modyfikacje to gaźnik Keihin o średnicy 35 mm, ze specjalnie zaprojektowanym kolektorem dolotowym i zaworem membranowym Tassinari Vforce 4. David zamontował również układ zapłonowy Vape z SIP Scootershop, zrobił nowe koło zamachowe. Kolektor wydechowy to prototyp od niemieckiego eksperta od Vesp – SESC, a tłumik to w stu procentach dzieło Davida.
Z przodu został zamontowany widelec od Lambretty, customowe zaciski hamulcowe i tarcza od Casa Performance. Z tyłu – nowy amortyzator YSS, zmodyfikowana dźwignia z pompą hamulcową od Kawasaki ZX-6R.
Koła to próba odtworzenia tych z wyścigowej Mazdy. Tylne to 10-calowa replika felg Volk Racing Super Fine Mag. Przednie to gotowiec z oferty SIP Scootershop, ale z ręcznie wykonaną osłoną, nawiązującą do 787B.
Jeśli chodzi o karoserię, nie ma tu chyba żadnej części, której David by nie przerobił, zmodyfikował lub wydrukował na nowo technologią 3D.
Czy Vespa 787B to kolejny eksponat muzealny? Otóż nie! David jeździ nią codziennie. 30 koni mechanicznych na kole, rasowy dźwięk i charakterystyczne malowanie to całkiem dobre powody, by nawet niemiec nie trzymał jej pod kocem!
Zdjęcia: Dominika Benke
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…
Jeszcze niedawno motorsport wydawał się światem zarezerwowanym dla nielicznych – wymagającym dużych budżetów, zaplecza i…