Rajd Dakar 2020| Reprezentanci ORLEN Teamu w Arabii Saudyjskiej

W świecie motorsportu nie brakuje piekielnie trudnych wyścigów. Do czołówki można zaliczyć chociażby dwudziestoczterogodzinne Le Mans czy Bol d’Or lub niesamowicie szybki i morderczy wyścig Isle Of Man TT. Nie mamy jednak wątpliwości, że to Rajd Dakar najskuteczniej na świecie testuje wytrzymałość i przygotowanie zawodników, mechaników i pojazdów. Z inicjatywą zorganizowania pierwszego Dakaru wiąże się ciekawa historia. Jego inicjator, Thierry Sabine podczas rajdu Abidżan-Nicea zgubił się na pustyni w Libii. Musiał mieć naprawdę pozytywne nastawienie do życia, bo zainspirowało go to do zorganizowania rajdu w tych okolicach. Tak na przełomie 1978 i 1979 roku (26 grudnia-14 stycznia) z Paryża wystartowało 182 śmiałków z zamiarem dotarcia do stolicy Senegalu – Dakaru. Ostatecznie do mety dojechało jedynie 74 uczestników.

Pierwszym zwycięzcą w kategorii motocykli został wtedy Cyril Neveau na Yamasze XT500, który do 1987 roku wygrał aż pięć edycji rajdu. W tymże roku, po raz pierwszy na liście startowej pojawili się polacy. Dwie ekipy jadące Jelczami S442 w składach Adam Chmielewski, Maurizio Arvetti, Paweł Taraszkiewicz oraz Feliks Gaca, Roberto Prati, Tadeusz Barbacki. Polskie starty zaczęły nabierać rozpędu w 2000 roku, kiedy to Jacek Czachor i Marek Dąbrowski przy wsparciu ORLENu wystartowali i ukończyli Rajd z Dakaru do Kairu. W 2002 Panowie Dąbrowski i Czachor wystartowali już na motocyklach KTM 660 Rally jako zawodnicy nowo powstałego zespołu ORLEN Team. Skład uzupełniła ekipa samochodowa – Łukasz Komornicki i Rafał Marton jadący w Toyocie Land Cruiser. Przez lata ekipa ORLEN Teamu się zmieniała, ale zazwyczaj występowała w podobnym formacie (2 motocykle i jeden samochód) – wyjątkiem były lata 2009- 2013, kiedy na motocyklach startowali Jacek Czachor, Marek Dąbrowski i Jakub Przygoński. Od 2017 roku zespół powrócił do starego formatu, ale w odświeżonym składzie. Kto teraz jest pod skrzydłami ORLENu?

Adam Tomiczek

Nie będzie kłamstwem stwierdzenie, że to najbardziej wszechstronny, młody polski zawodnik. 25-latek z Cieszyna w swoim dorobku ma tytuły Mistrza Polski w Motocrossie, Superenduro oraz klasycznych rajdach enduro. Do tego można jeszcze dodać wicemistrzostwo europy Enduro w klasie 125 oraz dwa tytuły II wicemistrza europy Enduro. Chłopak naprawdę ma talent i to wrodzony, ale bycie synem wicemistrza świata enduro – Andrzeja Tomiczka musiało pozostawić swoje ślady. Talent to jednak nie wszystko. Adam jest też cholernie zawziętym zawodnikiem i nigdy nie odpuszcza – także manetki, co akurat czasami przynosiło niezamierzone efekty w postaci poważnych kontuzji. Pod tym względem Adam ma sporego pecha, który często krzyżował mu plany. W debiucie na trasie Rajdu Dakar 2017 pokazał się z bardzo dobrej strony, często kończąc poszczególne etapy bardzo blisko zawodników z zespołów fabrycznych. Niestety, na 10. etapie, z powodu zapalenia płuc musiał wycofać się z wyścigu. Całe szczęście Adam powrócił do zdrowia i jeszcze w sezonie 2017 udało mu się zdobyć 2. miejsce w Pucharze Świata Cross Country Juniorów. Niestety, podczas treningów pod koniec roku doznał poważnej kontuzji uda, która wymagała kilku operacji i Dakar 2018 obserwował z domu. Na szczęście nie cały sezon 2018 był zmarnowany i udało mu się wywalczyć 4. miejsce wśród juniorów w PŚ Cross Country oraz 3. miejsce w PŚ w Rajdach Baja. Przejechanie całego sezonu dało Tomiczkowi porządną szkołę rajdowego fachu i jak sam przyznał, dość mocno zmieniło to jego styl jazdy i nauczyło go myśleć bardziej strategicznie. To zaowocowało w zeszłorocznym Dakarze, w którym Adam pokazał, że choć to jego drugi start, to jest jednym z najbardziej obiecujących zawodników na świecie. 16. pozycja w tak mocno obsadzonym rajdzie to naprawdę świetny wynik, a Tomiczek w tym sezonie nie odpuszcza, co pokazał na rajdzie Silk Way Rally 2019, na którym zajął 8. miejsce, a na Rajdzie Maroka na niektórych odcinkach dał popalić takżezawodnikom z zespołów fabrycznych i wywalczył 3. miejsce w generalce sezonu! Zapowiada się więc, że w tym roku może solidnie powalczyć o czołowe pozycje!

Maciej Giemza

Magister od rajdów enduro, ale i motocross nie jest mu obcy. Multimedalista Mistrzostw Polski Enduro i Cross Country oraz Pucharu Europy Enduro, wielokrotny Mistrz Polski. Tak samo jak Adam Tomiczek, pierwsze przymiarki do startu w rajdach rozpoczął w 2013 roku od udziału w programie „Akademia ORLEN Team”, gdzie pod opieką Jacka Czachora i Marka Dąbrowskiego szlifował swoje umiejętności. Nauka nie poszła w las i w swoim debiutanckim sezonie rajdowym wygrał Puchar Świata w rajdach Cross Country w klasyfikacji Juniorów. Była to jednak „przecierka” przed debiutem w Rajdzie Dakar 2018. Był wtedy jedynym reprezentantem ORLEN Teamu na motocyklu, ale nie zawiódł oczekiwań ani zespołu ani kibiców. Już samo dojechanie do mety za pierwszym razem jest dużym osiągnięciem, a jakby tego było mało, Maciek uplasował się na 24. pozycji! Dobrą passę kontynuował w sezonie Pucharu Świata Cross Country w 2018, który po raz kolejny udało mu się skończyć na 1. miejscu. Z bojowym nastawieniem powrócił na Dakar w 2019 roku z zamiarem poprawienia dotychczasowego wyniku, co szło mu całkiem nieźle i po 7. etapie zajmował 22. pozycję. Niestety, na 8. etapie przez awarię motocykla (silnik po prostu się skończył i stracił moc) musiał się wycofać. Mamy jednak nadzieję, że w zbliżającym się Dakarze sprzęt nie sprawi niespodzianek, bo to chyba jedyna rzecz, która jest w stanie wyeliminować tego zawodnika z rajdu. Maciek nie tylko bardzo szybko dostosowuje się do nowych warunków i trasy, ale także potrafi jechać mądrze i analizować trasę, przez co kontuzje nie zdarzają mu się za często.

Jakub Przygoński

Stary wyga w ekipie ORLENu. Jego wyścigowa kariera zaczęła się już pod koniec lat 90. od motocrossu, ale szybko dorzucił do swoich zajęć rajdy enduro. W 2004 roku reprezentował już Polskę na sześciodniówce (drużynowe MŚ w Enduro) w Kielcach, a kolejne lata były owocne w tytuły mistrzowskie i wicemistrzowskie w Enduro i Motocrossie. W 2007 roku dołączył do ORLEN teamu i przesiadł się na motocykl rajdowy – KTM 690 Rally. Zadebiutował w pustynnym rajdzie Desert Challenge w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rok później wystartował w pełnym cyklu MŚ rajdów Cross Country. To pokazało, że już czas na start w najtrudniejszym rajdzie świata. Swój debiutancki Dakar w 2009 roku ukończył na 11. miejscu, co było najlepszym wynikiem nie tylko wśród polskich motocyklistów, ale także wśród wszystkich debiutantów. W kolejnym Dakarze poprawił wynik i na mecie zameldował się na 8. pozycji. Największym osiągnięciem w jego motocyklowej karierze było jednak 6. miejsce podczas edycji w 2014 roku. W 2015 roku po raz ostatni wystartował w Dakarze na motocyklu. Od kolejnego sezonu startował już w klasyfikacji samochodowej, co nie było specjalnym zaskoczeniem. Już wcześniej startował w Driftingowych Mistrzostwach Polski, a w 2013 roku pobił rekord Guinnessa prędkości jazdy w drifcie (217,97 km/h). Na koncie ma także trzy tytuły Mistrza Polski. Jednak jego główną dyscypliną są samochodowe rajdy Cross Country w czym jest jednym z najlepszych na świecie. Pierwszy Dakar za sterami swojego rajdowego Mini ukończył na 15. miejscu, a z roku na rok było coraz lepiej. W edycji 2019, z pilotem Tomem Colsoulem uplasowali się na 4. pozycji, natomiast w ubiegłorocznym Pucharze Świata Cross Country wygrał w klasyfikacji generalnej samochodów. Biorąc pod uwagę tendencję z jaką Kuba Przygoński poprawia swoje dotychczasowe wyniki, na tegorocznej edycji możemy spodziewać się kolejnej miłej niespodzianki!

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

Avon Tyres. Ponad 140 lat tradycji, od klasyki po sport

Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…

24 lutego 2026

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026