Kto z nas nie marzył z lekką dozą szaleństwa, żeby móc kiedyś wskoczyć za stery potężnej pięć setki w dwusuwie, odwinąć i na własnej skórze przekonać się, czy te bestie faktycznie pożerają żywcem. Dlatego nic dziwnego, że kiedy tylko pojawiła się okazja, sam Jeremy McGrath – król Supercrossu, zabrał Kawasaki KX 500 z 2000 roku, oczywiście odpowiednie „zbajczoną” na prywatny tor McMammoth i zrobił to, co umie najlepiej, czyli nie puszczał gazu. Jego romans z pół litrową dwusuwową bestią nagrał Dirt Shark, więc ciężko oderwać wzrok i nie molestować przycisku replay! Zobaczcie sami!
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…