Na skróty:
Do tej maszyny nasz redaktor czuje wybitny sentyment, bowiem VanVan w wersji 125 ccm to pierwszy (i jeden z bardzo nielicznych w całej karierze) poważnie skasowany przez niego motocykl. Podczas wyprawy na zimowy zlot do Giżycka w roku 1999 (?). Naczelny ustrzelony został na pustej prostej drodze przez szarżującego z zaoranego pola Fiata 126p. Oba pojazdy były co prawda niewielkich gabarytów, jednak „maluch” to wciąż nie ta sama kategoria wagowa, w której chodzi to Suzuki. Wnioski z tej eskapady jednak nasuwa się inny!
Tym razem sesja zdjęciowa w przepięknych okolicznościach przyrody obyła się bez ekscesów, a Lech ma dobry punkt odniesienia dla porównania tego motocykla w obu wersjach pojemnościowych, więc już w najbliższym numerze podzieli się z Wami swoimi doświadczeniami odnośnie tego odrobinę ekstrawaganckiego motocykla.
Nie myślcie jednak, że VanVan już powrócił na łono SMP. Dopóki importer nie wywiera presji na zwrot, nasz dzielny tester cały czas pomyka maszyną, z dnia na dzień jednak zakładając na siebie coraz grubsze ciuchy.
Październik i listopad potrafią zaskoczyć piękną pogodą, ale jesienna trasa wymaga innego przygotowania niż letnia…
Honda zaprezentowała nowości z gamy supersport. To wyczekiwana CBR500R Four oraz niespodzianka w postaci aktualizacji…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Oświęcim wkrótce dołączy do wąskiego grona miast, gdzie opłaty za parkowanie w strefie ograniczonego postoju…
Kymco ogłosiło, że na targach EICMA 2026 zaprezentuje skuter typu crossover o oznaczeniu CV-X45. To…
19-letni Milan Pawelec w imponującym stylu zakończył swój drugi sezon w motocyklowych mistrzostwach Europy Moto2.…