Adventure o mniejszej pojemności wydaje się wręcz nieunikniony. KTM ma już choćby Duka 390 zatem przystosowanie jednostki napędowej do kolejnego modelu nie powinno być wielkim problemem. Szczególnie, że na rynku mało jest tego typu maszyn, które nie mają wielkiej pojemności a mogą oferować co najmniej przyzwoite osiągi i komfort zarówno podczas dłuższej podróży po asfalcie jak i po zjeździe na boczne drogi.
Warto tez przypomnieć, że jeśli 390 Adventure powstanie będzie najpewniej produkowany przez Bajaja, a to oznacza relatywnie niskie koszty i w konsekwencji niezłą cenę dla klienta.
Z tego też względu nie należy spodziewać się fajerwerków na pokładzie mniejszego turystyka. ABS jest już standardem ale o aktywnym zawieszeniu lepiej zapomnieć. Jeśli chodzi o wygląd maszyny na pewno pomarańczowi upodobnią 390 Adventure do większych braci.
Oczywiście KTM nie potwierdza tych plotek. Nie ma też żadnych szpiegowskich zdjęć maszyny. W każdej plotce jest jednak ziarno prawdy. Wydaje się, że w tym wypadku pozostaje tylko poczekać.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…