Barry Sheene prawdziwa legenda wyścigów

 Mimo tego, że wielokrotnie był narażony na poważne uszczerbki na zdrowiu i życiu, pozostał do końca niepokonany. Jego urok, poczucie humoru, a przede wszystkim przystojny wygląd, sprawiły, że zjednał on sobie miliony fanów na całym świecie. Był on typem mężczyzny, z którym każda kobieta chciała być, a każdy mężczyzna chciał być nim.

Jak mówił o nim jeden z komentatorów sportowy Murray Walker- ” pewne rzeczy, które wiem na temat Barrego, zdecydowanie zachowam dla siebie. Mogę powiedzieć tyle, że jego kontakty z kobietami były spektakularne, dramatyczne i niezwykle intensywne, a do tego bardzo częste”.

W swojej karierze zawodowej mógł pochwalić się między innymi dwukrotnym mistrzostwem świata Grand Prix w latach 1976-1977. Zacięta rywalizacji i pościg z Kennym Robertsem przeszedł do historii i długo zajmowała miejsce na językach miłośników wyścigów motocyklowych. Zainteresowanie Barrym oraz zjednanie sobie miliony fanów to zasługa jego kolorowej i barwnej postaci. Kiedy poszukać w mediach jak wówczas o nim pisano, znajdziemy głównie takie określenia jak: imprezowicz, podrywacz, szczery i bardzo impulsywny. Co ciekawe plotki mówią, że miał on wywierconą dziurę w kasku, aby móc zapalić papierosa tuż przed samym startem. Z kolei zaraz po wyścigu często spotykany był w towarzystwie whiskey. To właśnie dzięki jego osobowości media zaczęły interesować się wyścigami motocyklowymi, a dzięki temu spopularyzowano sporty motocyklowe, chociażby Grand Prix.

W swoich zmaganiach na torach dwukrotnie uległ poważnemu wypadkowi. Do pierwszego wypadku doszło w 1975 roku w Dayton 200, wówczas zablokowało mu się tylne koło przy prędkości 170 km/h, szarpnęło nim gwałtownie i stracił kontrolę nad motocyklem. Zdumiewające było to, że nie stracił nawet przytomności. Konsekwencją tego spotkania z asfaltem była rozwalona lewa nowa, rozbite udo, złamane sześć żeber, nadgarstek oraz obojczyk. Podobno zaraz po przebudzeniu w szpitalu Barry poprosił o papierosa. Kolejny wypadek w 1982 roku praktycznie przekreślił jego szanse na kolejne mistrzostwa i zdobywanie nagród. Po wypadkach, z którymi przyszło mu się zmierzyć, postanowił zwiększyć swoje bezpieczeństwo. Skutkiem czego była produkcja pierwszych ochraniaczy na plecy dla motocyklistów, projektu samego Barry’ego, które rozdawał swoim rywalom przed startem.

Swoją przygodę z motocyklami zakończył w 1984 roku, jednak zapał i pasja do jednośladów sprawiła, że zrezygnował tylko praktycznie, ponieważ w teorii postanowił podjąć prace jako komentator wyścigów.

KOMENTARZE
MO

Recent Posts

Avon Tyres. Ponad 140 lat tradycji, od klasyki po sport

Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…

24 lutego 2026

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026