Kolejna runda Motocyklowych Mistrzostw Polski gościła tym razem także niezbyt często spotykane u nas klasy. W GP50 startowało około 20 zawodników z Holandii, a w roboczo nazwanej klasie „classic” pojechało 8 motocykli z Polski i jeden holenderski. Coś drgnęło w wyścigach weterańskich i okazało się, że jednak można. Pozostało jeszcze kilka szczegółów regulaminowych do dopracowania, ale to już sprawa na zimę. Jako ciekawostkę dodam, że Holendrzy przyjechali na zaproszenie naszego wyścigowego kolegi Taz’a (wystarczyło dosłownie kilka maili). Taz’u przez swoją wytrwałość i nieodpuszczanie działaczom PZM doprowadził do stworzenia kategorii classic. Wystartowały motocykle z ’60 i ’70
Wszystkie motorki „na co dzień” startują w mistrzostwach Czech (road racing) w różnych klasach wiekowych i pojemnościowych stąd różne oznaczenia i kolory pól z numerami startowymi (w Poznaniu pojechaliśmy razem, nie o miejsce na pudle chodziło…)
Ten nieogolony i nie ostrzyżony to Taz’u
Szymon alias Siwy
www.LightSpeedTeam.pl
Kontrola motocykla w terenie zaczynająca się od właściwej pozycji, skutery 125 w rozsądnych cenach, lekkie…
Sudety to najstarsze góry w Polsce, pełne kontrastów i ukrytych tajemnic. Po spotkaniu z ich…
Grand Prix Kataru w MotoGP zostało przełożone z kwietnia na listopad z powodu napiętej sytuacji…
Motocykl 125 rzadko kojarzy się z turystyką, ale w praktyce może być całkiem dobrym towarzyszem…
Suzuki zaprasza fanów motocykli na ogólnopolski cykl pokazów premierowych Roadshow 2026. W salonach marki w…
Uruchomienie wiosną motocykla, który został prawidłowo przygotowany do zimowania, to właściwie czysta formalność – nawet…