Skąd ten japońsko-włoski, wydawałoby się egzotyczny mariaż? Nie jest on aż tak dziwny – obie firmy mają obecnie bardzo bliskie relacje biznesowe i techniczne, które można określić jako strategiczne partnerstwo, oparte na wymianie technologii i udziale w kapitale.
Od 2019 roku Kawasaki Heavy Industries posiada 49,9% udziałów w firmie Bimota. Pozostała część należy do prywatnych inwestorów, ale to japoński gigant w głównej mierze wspiera reaktywację tej legendarnej włoskiej marki. Ale to nie tylko kwestia interesów – nowe modele Bimoty (takie jak Tesi H2, KB4, KB998) wykorzystują silniki i zaawansowaną elektronikę dostarczaną przez Kawasaki. Bimota „opakowuje” te jednostki napędowe w unikalne, ręcznie robione podwozia, wyróżniające się ekstrawaganckimi rozwiązaniami, jak np. zwrotnicowe przednie zawieszenia.
Od 2025 roku zespół fabryczny Kawasaki w serii World Superbike (WSBK) zmienił nazwę na Bimota by Kawasaki Racing Team (BbKRT). Motocykle wyścigowe mają od tej pory podwozie zaprojektowane przez Włochów, ale sercem maszyny pozostanie jednostka napędowa Kawasaki, przeszczepiona z modelu Ninja ZX-10RR. Ta współpraca sięga jednak znacznie głębiej wstecz. W latach 70. i 80. XX wieku Bimota stosowała silniki dostarczane przez Kawasaki (np. z modelu Z1) w swoich wybitnie lekkich, sztywnych i doskonale prowadzących się podwoziach (seria KB1).
Z inicjatywy importera obu marek odbyła się prezentacja tych wybitnie ekskluzywnych włosko-japońskich maszyn podczas imprezy „Bimota on Tour”. To w zasadzie cykl imprez, bo pierwsze spotkanie o podobnym charakterze miało miejsce w Poznaniu dwa tygodnie wcześniej. Wydarzenie było okazją do bezpośredniego spotkania z mało znaną u nas marką oraz zapoznania się z pełną gamą motocyklową producenta.
Impreza miała charakter ekskluzywny – licznie pojawili się zaproszeni goście, przedstawiciele mediów, aby posłuchać opowieści o historii, filozofii Bimoty oraz wysublimowanej inżynierii stojącej za każdym motocyklem. W programie przewidziane były wyczerpujące szczegółowo tematyczne prelekcje, prezentacja modeli Bimota oraz wymiana licznych opinii w nieformalnej atmosferze, oczywiście przy włoskim cateringu.
Następnego dnia podobne prelekcje i spotkanie z marką Bimota były dostępne dla szerokiej publiczności, a salon rozświetlony na zielono (Kawasaki) i czerwono (Bimota) prezentował dumnie pełną gamę modelową. Wszystkich chętnych do zapoznania się z ofertą tej nietuzinkowej marki zapraszamy do salonu przy ul. Elektronowej 2.
Co prawda Marco Bezzecchi jako pierwszy motocyklista w historii na torze MotorLand Aragon pojechał w…
Już w najbliższy weekend 29-30 sierpnia Jan Babiarz wystartuje w przedostatniej rundzie sezonu CIV Junior…
Nieco niespodziewanie to nie Marc Marquez, a Marco Bezzecchi był najszybszy w popołudniowej, piątkowej sesji…
Jeżeli nie chcesz zginąć w gąszczu podobnie wyglądających power nakedów, Suzuki ma dla ciebie rozwiązanie,…
Imprezy motocyklowe z reguły kojarzą nam się ze zlotami, ale Adventure Fest to coś z…
Czy żużlowa reprezentacja Polski po raz dziesiąty sięgnie po Drużynowy Puchar Świata? Już w najbliższą…