Invader otrzymał lekką karoserię, nie ma drzwi i waży 703 kg. To w połączeniu z silnikiem z Suzuki Hayabusa o mocy 197 KM daje sporo frajdy z jazdy. Zresztą właściwie właśnie do tego przeznaczony jest ten pojazd. Nie ma w nim miejsca na bagaż, wycieraczek, a elektronika została zredukowana do niezbędnego minimum. Jedynym udogodnieniem jest bieg wsteczny dołożony do skrzyni biegów również z Haybusy.
Ciekawy jest również fakt, że w USA Invader jest sprzedawany jako motocykl, co oznacza, że w niektórych stanach kask jest wyposażeniem obligatoryjnym dla kierującego i pasażera.
Czy Invader ma sens? Zapewne niewielki. Nie można nim jeździć tak sprawnie jak motocyklem. nie wybierzecie się nim tez na zakupy jednak szczerze powiedziawszy bardzo chętnie przejechalibyśmy się tym pojazdem.
Brytyjski oddział Hondy opublikował w Instagramie zwiastun nowego motocykla. Wiadomo tylko tyle, że będzie to…
Romet Soft 125 zdobył 5,22/10 i zajął dwudzieste pięte miejsce w Wielkim Teście 125 Świata…
Romet Hammer 125 otrzymał 6,33/10 i zajął siedemnaste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…
Romet CRS 125 otrzymał 4,56/10 i zajął dwudzieste szóste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata…
Podopieczni Grzegorza Wójcika mają za sobą kolejny udany sezon w wyścigach motocyklowych, podczas którego sięgnęli…
Jakiś czas temu organizatorzy MotoGP wpadli na pomysł, by karać zawodników regularnie opuszczających różnego rodzaju…