Volkswagen miał około 20% udziałów w Suzuki. Kiedy marki finalizowały pierwotną umowę wydawało się, że to dobry pomysł. Suzuki chciało wykorzystać technologię i silniki diesla od Volkswagena. Z perspektywy czasu na szczęście do tego nie doszło. Z kolei Volkswagen liczył na wiedzę dotyczącą produkcji mniejszych samochodów. Marki zgodziły się wówczas, że VW nie będzie próbowało stworzyć własnego motocykla.
Piękna, na papierze współpraca, szybko stała się kulą u nogi przede wszystkim dla Suzuki. W końcu sąd arbitrażowy zdecydował o sprzedaży posiadanych przez Volkswagena udziałów. Oznacza to, że Suzuki będzie co prawda musiało sporo za nie zapłacić ale pozbędzie się niewygodnego partnera. Volkswagen natomiast, po aferze z dieslami, na pewno bardzo chętnie przyjmie środki finansowe, które są grupie w obecnej sytuacji bardzo potrzebne.
Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…