Volkswagen miał około 20% udziałów w Suzuki. Kiedy marki finalizowały pierwotną umowę wydawało się, że to dobry pomysł. Suzuki chciało wykorzystać technologię i silniki diesla od Volkswagena. Z perspektywy czasu na szczęście do tego nie doszło. Z kolei Volkswagen liczył na wiedzę dotyczącą produkcji mniejszych samochodów. Marki zgodziły się wówczas, że VW nie będzie próbowało stworzyć własnego motocykla.
Piękna, na papierze współpraca, szybko stała się kulą u nogi przede wszystkim dla Suzuki. W końcu sąd arbitrażowy zdecydował o sprzedaży posiadanych przez Volkswagena udziałów. Oznacza to, że Suzuki będzie co prawda musiało sporo za nie zapłacić ale pozbędzie się niewygodnego partnera. Volkswagen natomiast, po aferze z dieslami, na pewno bardzo chętnie przyjmie środki finansowe, które są grupie w obecnej sytuacji bardzo potrzebne.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…