Powrót marki do MotoGP stał się dla wielu znakiem pozytywnych zmian w Suzuki. Wydawało się, że producent obudził się ze śpiączki, którą ostatnio prezentował i pokaże coś co sprawi, że fani sportowej jazdy będą błagać dealerów by wzięli od nich pieniądze i w zamian przysłali nowego GSX-R’a.
Niestety okazuje się, że nie. Suzuki, a dokładniej amerykański oddział marki oficjalnie potwierdził to czego wszyscy się obawiali. Na nadchodzącej Eicmie nie zobaczymy nowych sportów.
Oczywiście nie dziwi nas to aż tak bardzo. Co prawda konkurencja nie śpi. Yamaha pokazała nowe wcielenie YZF-R1, a Kawasaki szykuje nowe ZX-10R. Honda natomiast dała fanom motocykl wprost z toru MotoGP. Z drugiej jednak strony stworzenie, właściwie od podstaw, nowej maszyny wiąże się z dużymi kosztami i nakładami pracy, na które – jak twierdzą złośliwi – Suzuki po prostu nie ma środków.
Jest też jednak jaśniejsza strona tej sytuacji. Inne plotki donoszą bowiem, że Suzuki oczywiście planuje premierę nowych GSX-R’ów. Ma ona jednak nastąpić w połowie 2016 roku, czyli maszyny będą oficjalnie modelami na 2017.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…