Powrót marki do MotoGP stał się dla wielu znakiem pozytywnych zmian w Suzuki. Wydawało się, że producent obudził się ze śpiączki, którą ostatnio prezentował i pokaże coś co sprawi, że fani sportowej jazdy będą błagać dealerów by wzięli od nich pieniądze i w zamian przysłali nowego GSX-R’a.
Niestety okazuje się, że nie. Suzuki, a dokładniej amerykański oddział marki oficjalnie potwierdził to czego wszyscy się obawiali. Na nadchodzącej Eicmie nie zobaczymy nowych sportów.
Oczywiście nie dziwi nas to aż tak bardzo. Co prawda konkurencja nie śpi. Yamaha pokazała nowe wcielenie YZF-R1, a Kawasaki szykuje nowe ZX-10R. Honda natomiast dała fanom motocykl wprost z toru MotoGP. Z drugiej jednak strony stworzenie, właściwie od podstaw, nowej maszyny wiąże się z dużymi kosztami i nakładami pracy, na które – jak twierdzą złośliwi – Suzuki po prostu nie ma środków.
Jest też jednak jaśniejsza strona tej sytuacji. Inne plotki donoszą bowiem, że Suzuki oczywiście planuje premierę nowych GSX-R’ów. Ma ona jednak nastąpić w połowie 2016 roku, czyli maszyny będą oficjalnie modelami na 2017.
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…