W 2012 podczas Isle of Man TT Ian Hutchinson zderzył się z mewą przy prędkości 170 mph. Wtedy zarówno ptak jak i motocyklista wyszli z tego zdarzenia właściwie bez większych obrażeń.
W Polsce ostatnio zdarzył się podobny wypadek. Motocyklista podczas jazdy na trasie Augustów – Lipsk zderzył się z bocianem. Na szczęście prędkość była mniejsza, ale spotkanie z tak dużym ptakiem spowodowało, że kierowca nie opanował motocykla i razem wylądowali na poboczu. On i pasażerka, którą wiózł są jedynie potłuczeni, ale przewieziono ich do szpitala.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji kierowca Kawasaki został uderzony w kask przez wzbijającego się do lotu bociana.
Niestety bocian miał mniej szczęścia niż mewa z wyspy Man i nie przeżył zderzenia z kaskiem kierowcy jednośladu.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…