W 2012 podczas Isle of Man TT Ian Hutchinson zderzył się z mewą przy prędkości 170 mph. Wtedy zarówno ptak jak i motocyklista wyszli z tego zdarzenia właściwie bez większych obrażeń.
W Polsce ostatnio zdarzył się podobny wypadek. Motocyklista podczas jazdy na trasie Augustów – Lipsk zderzył się z bocianem. Na szczęście prędkość była mniejsza, ale spotkanie z tak dużym ptakiem spowodowało, że kierowca nie opanował motocykla i razem wylądowali na poboczu. On i pasażerka, którą wiózł są jedynie potłuczeni, ale przewieziono ich do szpitala.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji kierowca Kawasaki został uderzony w kask przez wzbijającego się do lotu bociana.
Niestety bocian miał mniej szczęścia niż mewa z wyspy Man i nie przeżył zderzenia z kaskiem kierowcy jednośladu.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…