Na razie na autostradzie A1 zostaną otwarte dodatkowe pasy i punkty poboru opłat. Bramki te będą mogły funkcjonować w obie strony w zależności od natężenia ruchu i jego kierunku. To jednak najprawdopodobniej nie będzie wystarczające by zapobiec wzmożonemu ruchowi związanemu z okresem wakacyjnym.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku w weekendu na A1 podniesione były szlabany, a kierowcy jechali tą trasą bez opłat. Ta decyzja w lipcu i sierpniu 2014 r., którą zarządził ówczesny premier Donald Tusk, kosztowała prawie 20 mln zł. Taką kwotę bowiem zapłacili by kierowcy za przejazd.
Czy w tym roku możemy spodziewać się podobnych sytuacji? Zapewne tak. Szczególnie, że przed wyborami rząd na pewno będzie chciał pokazać się od ”jak najlepszej strony„ i ulżyć kierowcom.
W klasie średnich cruiserów, zdominowanej od lat przez rzędowe dwucylindrowce, włoska marka MBP Morbidelli marka,…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Toyota, BMW, Bosch i Repsol połączyły siły i ruszyły z testem samochodów wykorzystujących wyłącznie paliwa…
Wysokie temperatury w sezonie to dla motocyklisty spore wyzwanie. Kiedy termometr przekracza 30°C, walka z…
Nie uprzedzajcie się z góry – bardzo lubię ten region, będący mekką motocyklistów. Uwielbiam krajobrazy…
Jeśli już się uczysz, to ucz się dobrze, tego co najważniejsze i przy tym od…