Na razie na autostradzie A1 zostaną otwarte dodatkowe pasy i punkty poboru opłat. Bramki te będą mogły funkcjonować w obie strony w zależności od natężenia ruchu i jego kierunku. To jednak najprawdopodobniej nie będzie wystarczające by zapobiec wzmożonemu ruchowi związanemu z okresem wakacyjnym.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku w weekendu na A1 podniesione były szlabany, a kierowcy jechali tą trasą bez opłat. Ta decyzja w lipcu i sierpniu 2014 r., którą zarządził ówczesny premier Donald Tusk, kosztowała prawie 20 mln zł. Taką kwotę bowiem zapłacili by kierowcy za przejazd.
Czy w tym roku możemy spodziewać się podobnych sytuacji? Zapewne tak. Szczególnie, że przed wyborami rząd na pewno będzie chciał pokazać się od ”jak najlepszej strony„ i ulżyć kierowcom.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…