Na razie na autostradzie A1 zostaną otwarte dodatkowe pasy i punkty poboru opłat. Bramki te będą mogły funkcjonować w obie strony w zależności od natężenia ruchu i jego kierunku. To jednak najprawdopodobniej nie będzie wystarczające by zapobiec wzmożonemu ruchowi związanemu z okresem wakacyjnym.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku w weekendu na A1 podniesione były szlabany, a kierowcy jechali tą trasą bez opłat. Ta decyzja w lipcu i sierpniu 2014 r., którą zarządził ówczesny premier Donald Tusk, kosztowała prawie 20 mln zł. Taką kwotę bowiem zapłacili by kierowcy za przejazd.
Czy w tym roku możemy spodziewać się podobnych sytuacji? Zapewne tak. Szczególnie, że przed wyborami rząd na pewno będzie chciał pokazać się od ”jak najlepszej strony„ i ulżyć kierowcom.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…