System został zamontowany w 20 lokalizacjach. Część urządzeń czeka jeszcze na odbiory techniczne, a w niektórych trwają już pierwsze testy. System składa się z odpowiednich kamer i to obraz z nich będzie podstawą do karania kierowców.
Co ważne skrzyżowania, na których będzie działał nowy bat na kierowców nie zostaną w żaden sposób dodatkowo oznakowane.
Według taryfikatora mandatów za wjechanie na skrzyżowanie na czerwony świetle grozi kara 500 zł i 6 punktów karnych. Takich mandatów pod koniec wakacji lub tuz po nich może być zatem więcej.
Czy kamery nowego systemu będą łapać motocyklistów? Na razie CANARD o tym nie informuje. Przypominamy jednak, że na pewno nie możemy liczyć na pobłażliwość ”wielkiego brata„ w strefach odcinkowego pomiaru prędkości. Tam kamery będą ustawione zarówno by rejestrować przednią jak i tylna tablicę.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…