Razem z Maćkiem Dop wzięliśmy udział w imprezie Harley on Tour, podczas której mogliśmy przetestować niemal wszystkie dostępne modele amerykańskiego producenta. Pomysł stuntu na H-D chodził im po głowie od dłuższego czasu, jednak teraz miałem okazję rozejrzeć się za optymalnym sprzętem. Porwaliśmy na chwilę dwa modele Sportster: Iron 883 oraz Fourty Eight (1200ccm).
Okazało się, że seryjne sprzęty niezbyt chętnie idą na tylne koło. Konieczna jest więcej zmiana chociażby przełożeń, a najlepsze byłoby wymienienie napędu paskiem, na łańcuch. Niemniej jednak odkryliśmy, że H-D są wręcz stworzone do palenia gumy. Jest to tak dziecinnie proste, że daje czystą radość bez żadnej ”napinki„. Niestety na zabawę mieliśmy tylko 10 minut, ale i tak udało się coś nakręcić. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie będziemy mieli okazję zrobić więcej rzeczy z maszynami Harley-Davidson…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…