Razem z Maćkiem Dop wzięliśmy udział w imprezie Harley on Tour, podczas której mogliśmy przetestować niemal wszystkie dostępne modele amerykańskiego producenta. Pomysł stuntu na H-D chodził im po głowie od dłuższego czasu, jednak teraz miałem okazję rozejrzeć się za optymalnym sprzętem. Porwaliśmy na chwilę dwa modele Sportster: Iron 883 oraz Fourty Eight (1200ccm).
Okazało się, że seryjne sprzęty niezbyt chętnie idą na tylne koło. Konieczna jest więcej zmiana chociażby przełożeń, a najlepsze byłoby wymienienie napędu paskiem, na łańcuch. Niemniej jednak odkryliśmy, że H-D są wręcz stworzone do palenia gumy. Jest to tak dziecinnie proste, że daje czystą radość bez żadnej ”napinki„. Niestety na zabawę mieliśmy tylko 10 minut, ale i tak udało się coś nakręcić. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie będziemy mieli okazję zrobić więcej rzeczy z maszynami Harley-Davidson…
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…