Na skróty:
Idea zrodziła się z potrzeby praktycznego edukowania motocyklistów, zanim na dobre wyjadą oni na drogi. Wspólna inicjatywa Autodromu Jastrząb, klubu motocyklowego lekarzy Doctor Moto Club i magazynu Świat Motocykli spotkała się z patronatem Marszałka Województwa Mazowieckiego. Autodrom otworzył swoje bramy i zaprosił wszystkich motocyklistów na darmowe jazdy po torze i poza nim. Punktem obowiązkowym było również szkolenie z udzielania pierwszej pomocy w razie wypadku z udziałem motocyklisty. Sam widziałem taki pokaz już wielokrotnie i uważam, że przynajmniej raz w roku należy przypomnieć sobie tę wiedzę — bo nie wiadomo, kiedy i w jakiej sytuacji może się przydać. Jeśli nie będziemy musieli wykazać się takimi umiejętnościami, to tym lepiej, ale by tak się stało, należy dążyć do zmniejszenia liczby wypadków z udziałem motocyklistów.
Cieszę się, że przedstawiciele samorządów zauważają, że do podniesienia bezpieczeństwa na drogach nie wystarczą kolejne ograniczenia prędkości. Najskuteczniejszym sposobem na poprawę sytuacji na drogach jest szkolenie kierowców. W tym przypadku uczestnicy mogli na własnej skórze poczuć, na jakim poziomie są ich umiejętności. Jeśli nie potrafisz wykonać prostych manewrów na placu lub ciasnym torze, to zastanowisz się dwa razy, zanim konkretnie odwiniesz manetkę na ulicy.
Na torze w Jastrzębiu uczestnicy mogli wybrać udział w dwóch ćwiczeniach spośród pięciu stref: gymkhana, jazda precyzyjna, jazda torowa, pitbike i offroad. Pierwsze dwie pozycje pokazywały proste, ale niełatwe ćwiczenia techniki jazdy między pachołkami. To najlepszy sposób, by zorientować się, jak duże braki w technice jazdy mamy. Ci, którzy już dobrze czują motocykl, mogli poczuć adrenalinę w trakcie jazdy torowej. Taka aktywność z kolei pokazuje, o ile więcej satysfakcji i adrenaliny można uzyskać na zamkniętym obiekcie, a nie na drodze. Na ulicy nie mamy tak dużej przyczepności, nie dogrzejemy tak mocno opon, a co za tym idzie — nie osiągniemy tak dużych kątów złożenia. Jazda po torze to najlepsza rzecz na świecie, a po niej na drogach jeździmy spokojniej.
Jeśli ktoś chciał złapać bakcyla na jazdę torową, mógł spróbować najtańszej i jednej z najbardziej skutecznych form rozrywki, czyli jazdy na pitbike’ach. Te niedrogie, niehomologowane małe motocykle są idealnymi zabawkami na początek. Uczestnicy mogli się przekonać, że mimo małych rozmiarów takie maszyny potrafią dać ogromne emocje.
Moim zdaniem, rozpoczęcia sezonu w stylu Autodromu Jastrząb powinny być realizowane w każdym województwie. Pamiętajcie też, że na podniesienie swoich umiejętności zawsze jest czas. Możecie wejść na stronę https://torjastrzab.pl/ i poszukać szkoleń dla siebie. Jeśli mieszkacie w zupełnie innej części kraju, szukajcie miejsc, w których będziecie mogli sprawdzić swoje umiejętności w bezpiecznych warunkach.
Zdjęcia: Mateusz Dębiec
Junak M18 Vintage 125 ABS zdobył 7,17/10 i zajął jedenaste miejsce w Wielkim Teście 125…
Opony motocyklowe w gruncie rzeczy mają spełnić jedną podstawową funkcję – zapewnić przyczepność. Jeśli to…
W tym roku Kawasaki rozpieszcza turystów. Najpierw dostaliśmy Versys 900, potem KLE500 Smartride z możliwością…
Sezon 2026 World Superbike należał do jednego aktora – Nicolo Bulegi. Włoch wygrał w zasadzie…
Silvio Sabba oraz Valerio Boni poddali Ducati Desmo450 EDS ostremu testowi i siebie przy okazji…
CFMOTO 125NK otrzymało 6,11/10 i zajęło wspólne dwudzieste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…