Kiedy zacząłem oglądać ten filmik byłem przerażony! Ot, kolejny gość męczy pod publikę swoje zwierzę – sami rozumiecie. Ale, wystarczy obejrzeć kilka sekund więcej, aby się przekonać, że to „coś” więcej niż tani popis. Ba! Koniec, końców popisu w tym wszystkim nie zauważyłem. Zauważyłem natomiast ogromną pasję do motocykli i nie myślę tu tylko o kierowcy. Zwierzęta nie udają uczuć i bardzo łatwo poznać czy są zadowolone. Ten piesek chyba nie przestaje się cieszyć – zawsze ochoczo wskakuje na tylne siedzenie motocykla! Sami zresztą zobaczcie!
Żeby tego było mało do wiedzcie, że „załoga” wspólnie pokonała już 75 tysięcy mil, zwiedziła 35 stanów i pojawiła się w 25 parkach narodowych. Robi wrażenie?
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…