Na skróty:
O powrocie na światowe rynki marki Jawa rozpisywaliśmy się już wielokrotnie. Nowe motocykle, chociaż nie są już produkowane i w większości przypadków nie będą dostępne w Europie, to w dniu premiery zrobiły sporą furorę. Dobra informacja jest taka, że Mahindra zdecydowała się wprowadzić do sprzedaży w Europie jeden z nowych modeli, Jawę 300 CL – niestety, ze względu na wyśrubowane normy będzie słabsza i… zdecydowanie droższa niż jego indyjski odpowiednik.
Przeczytaj również:
Na samym początku tej historii warto zaznaczyć, że kiedy Mahindra ogłosiła rozpoczęcie produkcji motocykli Jawa i otworzyła zapisy na swoje nowe produkty, szybko okazało się, że plan biznesowy musi zostać bardzo mocno przedefiniowany, a ilość produkowanych motocykli zwiększona. Powstały nowe linie montażowe, a ilość motocykli zjeżdżających z taśm produkcyjnych znacznie się zwiększyła. Reaktywacja Jawy okazała się biznesowym strzałem w dziesiątkę!
Skąd taka popularność? Motocykle Jawa były eksportowane do Indii w czasach świetności marki i bardzo przypadły do gustu tamtejszym motocyklistom. Dowodem tego stanu rzeczy może być fakt, że nadal jeździ tam wiele motocykli wyprodukowanych u naszych południowych sąsiadów.
Nowa Jawa otrzymała silnik o pojemności 294 cm3. Jednostka generuje moc 27 KM i można ją kupić już za kwotę 9 tysięcy złotych. Cena zachęca, tym bardziej, że motocykl swoim wyglądem nawiązuje do kultowych produkcji czechosłowackiego producenta i jeśli w Europie istniałaby rozwinięta sieć dealerska, a cena nie odbiegałaby od oryginalnej, to praktycznie na pewno sprzedaż byłaby imponująca.
Musimy jednak pamiętać, że producenci, którzy chcą sprzedawać motocykle na starym kontynencie zmuszeni są homologować swoje produkty, tak aby spełniały one wyśrubowane normy emisji spalin. Tutaj zaczyna się cały problem. Mahindra, chcąc sprzedawać Jawy w Europie musiała dostosować się do wytycznych, czego efektem jest np. spadek mocy maksymalnej. Europejska wersja Jawy 300 CL będzie rozwijać moc na poziomie zaledwie 22 KM.
Zmiany te pływają niestety na cenę. Dodatkowo musimy pamiętać, że na finalną kwotę wpływają również koszty transportu, cła i inne podatki. To sprawia, że cena nie będzie tak przystępna jak w Indiach.
W Europie ten klasyk może kosztować nawet 27 tysięcy zł! To astronomiczna kwota, biorąc pod uwagę cenę obowiązującą w Indiach. Dodatkowo, w tym przedziale konkurencja ma do zaoferowania naprawdę wiele – nie tylko tańsze motocykle o sprawdzonej jakości, ale przede wszystkim pełną siatkę dealerską oraz serwisową. A to w praktyce może okazać się niezwykle istotne dla motocykli z Azji, ale to tylko domysły…
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…