Z archiwum „Świata Motocykli”: Kawalerzyści szos – policjanci na motocyklach. Numer 10/1994

Dodaję gazu – ryk silnika wzmaga się – mam pod sobą przecież potężnego „lwa”. Puszczam sprzęgło – o wiele za szybko. Honda wyjeżdża spode mnie, a ja sam ląduję w kupie piachu. – Nie pan pierwszy, nie ostatni. U nas jest takie po­wiedzenie: ,,jak się z ziemią nie pocałujesz – dobrym mo­tocyklistą nie będziesz” – stwierdza filozoficznie sier­żant Janusz Zych. Razem z sierżantem Dariuszem Ga­jewskim skończył szkołę dla policyjnych motocyklistów w Sens pod Paryżem. Teraz przekazują swoją wiedzę i umiejętności naszym poli­cjantom w Legionowie pod Warszawą.

Żeby dobrze jeździć na Hondzie, trzeba najpierw wy­jeździć swoje na ćwiczebnej, wzmocnionej, dostosowanej do crossu MZ-ce. Do Centrum Szkolenia Policji przyjeżdżają ,,drogowcy'” z całej Polski. Wszyscy mieli już do czynie­nia ze służbowym motocy­klem. Teraz chodzi o dosko­nalenie techniki jazdy. Być może już niedługo powstanie nowa formacja policyjna – wzorem francuskim czy ame­rykańskim – kawaleria dro­gowa.

– Dlaczego motocykl jest tak ceniony przez wszyst­kie policje świata? – pytam naiwnie nadkomisarza Wiesława Krasnego. – Wszędzie nim można wjechać. Jeśli za­istnieje potrzeba, można nim jeździć po chodniku, lawiro­wać między samochodami, przecinać trawniki. Takie motocykle jak Honda czy BMW mają niesamowite przyspieszenie. Sto metrów pokonują w 4 sekundy. Mo­tocykl jest jak gepard – największe prędkości osiąga na krótkich dystansach, kiedy dogania „ofiarę”. Mimo że np. Hondą można jechać 180 km/h, motocykl nie słu­ży do długich pościgów. Jest bardzo przydatny natomiast w szybkich, krótkich ak­cjach, podczas których w ciągu paru sekund przekra­cza 100 km/h. A więc jego atutem jest przyspieszenie.

Mój debiut na crossie nie wypadł najlepiej. Być może poza umiejętnościami bra­kuje mi cech, które powi­nien mieć prawdziwy moto­cyklowy kawalerzysta. – Na poligonie uczymy techniki jazdy. Nie chodzi o szybkość, ale o jak najlepsze opanowanie maszyny. Nasi podopieczni, jak pan widzi, ani razu nie przysiedli na sio­dełku. Cały szas balansują na nogach. Dobry policjant­-motocyklista nie powinien bać się prędkości, z drugiej strony nie może być bezro­zumnym ryzykantem, gdyż wtedy prędzej czy później zginie. Musi umieć podejmo­wać ryzyko, ale w granicach rozsądku. Zwłaszcza na pol­skich szosach pełnych wyrw, pijanych rowerzystów, wra­cających z wypasu krów. Ostatnio kolega ze stołecznej drogówki miał kolizję z ło­siem. Policjantowi, mimo że przeturlał się po szosie, nic groźnego się nie stało. Moto­cykl powędrował na długo do warsztatu, a łoś, jak napisano w policyjnym rapor­cie, oddalił się w niewiado­mym kierunku. –

W policyjnych garażach coraz więcej jest Hond. To one najlepiej – jak twierdzą moi rozmówcy – sprawdzają się w polskich warunkach. Mają najmniej awarii, są bezpieczne, dobrze trzyma­ją się szosy, a jazda jest na­prawdę komfortowa. Teore­tycznie jednak najwygo­dniejszym motocyklem i najbezpieczniejszym jest BMW, w którym silnik chłodzony jest cieczą. Stąd też istnieje możliwość zastosowania lep­szego systemu osłon na nogi i korpus. A tym samym – do­skonałych nawiewów ciepła, co przy chłodzonej powie­trzem Hondzie, nie jest moż­liwe do zrealizowania.

– Ale nie ma co narzekać – mówi sierżant Gajewski. Honda to bardzo dobry motocykl, speł­niający wszystkie wymogi pracy policyjnej. Nawet to, że jego silniki tak ryczą, odpo­wiada taktyce walki psychologicznej. Policyjny limit przewiduje zużycie 7 litrów czerwonej benzyny na 100 kilometrów. Jest to oczywiś­cie średnia. Honda przy pręd­kości 160-170 km/h potrafi spalić dwukrotnie więcej. Policjanci z Legionowa mieli możność przetestowania innych motocykli, oczy­wiście pod kątem drogowej służby. Najgorzej wypadły włoskie Moto Guzzi. Okazało się, że częściej stoją w war­sztacie niż jeżdżą. Suzuki 500 zyskał sobie opinię mi­łego, sportowego motocykla, jednak mało przydatnego w policyjnej służbie. Jest po prostu za lekki.

Z kolei co­raz chętniej używany przez amerykańską policję Kawa­saki 1000 jest doskonałym motocyklem patrolowym, ale głównie sprawdza się na autostradach. W polskich warunkach jest po prostu za ciężki i za masywny, Yama­ha zaś zmusza jadącego po­wyżej 100 km/h do położe­nia się na baku. A przecież niedobrze to wygląda, jeśli policjant, który swoją posta­wą powinien wzbudzać re­spekt, leży na motocyklu jak ścigający się na MZ-etce ma­łolat.

Najważniejsze, by poli­cjant czuł, że motocykl staje się częścią jego organizmu, że jeździec i maszyna two­rzą całosć. O motocykl trze­ba dbać, jakby to było żywe stworzenie, jak dobry kawalerzysta powinien dbać o ko­nia. Wtedy uniknie się zda­rzeń pechowych i nieoczeki­wanych. Chociaż… jeden z polskich policjantów, który ukończył z wyróżnieniem kurs motocyklowy we Fran­cji, gdzie pokonywał co­dziennie karkołomne trasy – ostatniego dnia pobytu złamał sobie nogę podczas gry w piłkę. – No cóż, czło­wiek przed swoim losem nie ucieknie – mówią mi poli­cjanci z Legionowa – ale ostrożnym być warto. Na­wet jeśli się jedzie na Hon­dzie zaledwie 140 km/h… 

Tekst: Andrzej Kołodziejski

KOMENTARZE
Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026