Władze Unii Europejskiej mają jasny cel – chcą, by do 2050 roku cała Europa, jako pierwszy kontynent na świecie, była całkowicie neutralna pod względem emisji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla. Ważnym elementem tego planu jest rewolucja w transporcie, w dodatku całkiem szybka.
Komisja Europejska zaproponowała bardzo konkretny – i bliski – termin wprowadzenia zakazu sprzedaży nowych aut i ciężarówek z napędem spalinowym. Ma to mieć miejsce w 2035 roku, czyli za niecałe 14 lat. Nie padło niestety ani jedno zdanie o motocyklach, ale przyzwyczailiśmy się już do tego, że nasz los jest związany z branżą samochodową. Możemy się więc spodziewać, że również jednoślady będą musiały być całkowicie bezemisyjne.
Jednocześnie Komisja postuluje, by każde z państw członkowskich miało obowiązek wybudowania gęstej sieci stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Mają być one zlokalizowane przy wszystkich głównych drogach i oddalone od siebie o nie więcej niż ok. 60 kilometrów. Ma to zapewnić gwarancję mobilności użytkownikom pojazdów elektrycznych, które póki co nie grzeszą imponującym zasięgiem.
Miejmy nadzieję, że w dziedzinie magazynowania energii dokona się przez pozostały nam czas spory postęp. Niestety wygląda na to, że samej „elektrycznej rewolucji” nie da się już zatrzymać.
W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…
Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…
Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…
Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…
W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…