Od dawna spekulowano i tym, że obecny wicelider klasyfikacji generalnej Moto2 może awansować w 2022 roku do MotoGP. Przed wakacjami plotki nieco ucichły, a sam Raul Fernandez mówił, że skupia się tylko na sezonie 2021.
Ostatecznie jednak potwierdzono, że 20-letni zawodnik z Madrytu w przyszłym roku będzie rywalizował w klasie królewskiej. Jego team-partnerem w ekipie Tech3 będzie obecny zespołowy kolega z Moto2 – Remy Gardner. Obaj startować będą na motocyklach KTM RC16.
Podpisanie umowy z Hiszpanem i Australijczykiem sprawia, że z zespołem prowadzonym przez Herve Poncharala żegnają się dwaj dotychczasowi zawodnicy: Iker Lecuona i Danilo Petrucci. Wiele wskazuje na to, że to dla nich koniec przygody z MotoGP w ogóle. Lecuona być może wróci do Moto2, z kolei Włoch będzie szukał sobie miejsca w World Superbike.
Raul Fernandez zadebiutował w Grand Prix w 2016 roku, gdy wystartował z dziką kartą w GP Walencji i… finiszował na jedenastym miejscu! W kolejnych dwóch sezonach zaliczył następnych sześć startów w Moto3, by na pełen etat awansować do Motocyklowych Mistrzostw Świata w 2019 roku. Po trudym debiucie, w sezonie 2020 Hiszpan w końcu złapał wiatr w żagle. Sześciokrotnie wygrywał kwalifikacje, a także dwukrotnie zwyciężył w wyścigu. Do puli dorzucił jeszcze dwa podia, dzięki czemu zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.
„Szczerze mówiąc, jestem bardzo zadowolony z tej szansy danej mi przez KTM-a, zarówno w tym sezonie, jak i w następnym. Dużo się nauczyłem w Moto2 i jazda tutaj sprawia mi mnóstwo frajdy. Udało mi się znaleźć w miejscu, które da mi szansę awansu do MotoGP. Jestem za to bardzo wdzięczny! Dotarcie do klasy królewskiej to marzenie każdego zawodnika” – mówił Fernandez, który ma już na koncie pięć zwycięstw w wyścigach Grand Prix. Dwa z nich wywalczył rok temu w Moto3, a trzy w tym sezonie w Moto2.
„W tej chwili najważniejszą rzeczą jest dla mnie koncentracja na tym sezonie i danie z siebie wszystkiego aż do ostatniego wyścigu, tak by spróbować powalczyć o mistrzostwo. Jeśli to się nie uda, to też nie będę zły. Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i zawsze trzeba szukać pozytywów. Jestem w tym roku debiutantem w Moto2 i chcę zamknąć ten rozdział, a następnie zacząć od nowa w 2022 roku. Wtedy będę szukał dobrego samopoczucia na motocyklu MotoGP, ale przede wszystkim postaram się dobrze bawić” – dodawał.
Drugą część sezonu 2021 Raul Fernandez rozpoczyna jako wicelider klasyfikacji generalnej Moto2. Na koncie ma trzy triumfy i trzy kolejne miejsca na podium. Ponadto, cztery tegoroczne wyścigi rozpoczynał z pole position. Do lidera mistrzostw Remy’ego Gardnera traci 31 punktów.
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…