Premiery 2023
Gołym okiem widać, że branża motocyklowa podnosi się z marazmu związanego ze strasznym okresem pandemii. Powoli wracają duże imprezy targowe i duże premiery motocyklowe, nawet u tych producentów, na których w temacie totalnych nowości postawiliśmy już krzyżyk. Nowy sezon przyniesie przede wszystkim walkę Hondy, Suzuki w segmencie średnich nakedów i maszyn adventure, czyli torcie konsumowanym dotychczas głównie przez Yamahę. Wysłaliśmy Andrzeja na targi EICMA, żeby przyjrzał się nowym propozycjom wszystkich czołowych marek. I tych mniej znanych również. Będzie ciekawie!
Premiera: Moto Guzzi V100 Mandello S
Tradycja tradycją, nie można o niej zapominać, ale też nie można wiecznie traktować jej jako – nomen omen – motor napędowy wszystkich swoich działań. Wygląda na to, że w fabryce Moto Guzzi to zrozumieli, bo nowy V100 Mandello S jest rzeczywiście w niemal każdym aspekcie nowy. A przy tym zachwycający. Na testy wysłaliśmy Smoka, który w dziesięciu punktach wyjaśnił, dlaczego ten model totalnie rozmiękczył jego serce.
Premiera: Bimota KB4
KB4 wygląda dziwnie, na pierwszy rzut oka nie zachęca do niczego, ale tuż po zajęciu miejsca za kierownicą wiesz, że nie będziesz chciał z niej schodzić przez wiele kolejnych godzin. Na torze czy na ulicy, bez znaczenia. Firma Bimota, tworzona przez najlepszych rzemieślników-pasjonatów w branży oraz wsparta technologicznie i finansowo przez Kawasaki, wróciła do budowania maszyn niezwykłych, dopieszczonych w najdrobniejszym detalu. Jednym kijem w szprychy są europejskie wymogi homologacyjne, ale nawet licząc drobne kompromisy, „butikowe” włoskie maszyny są dziś jedną z najciekawszych propozycji na rynku.
Strefa bez prawka: Garelli Ciclone Scout
Prosta, minimalistyczna konstrukcja, przemyślane rozwiązania, sprawny napęd elektryczny i homologacja motoroweru – małe Garelli ma wszystko, by podbić współczesne miasta, żądne ciszy i braku spalin. Użytkując tę maszynę będziesz jednak musiał pogodzić się z jednym – na każdym postoju będziesz o niej z kimś rozmawiał, bowiem budzi ona nieprzeciętne zainteresowanie i sympatię. Miejski spryciarz!
Oldtimer: Zündapp K 800
Cytując Marcina, autora tego artykułu, „nie ma to jak pojodłować, pograć na harmoszce i pojeździć Zündappem K 800”. Tak zapewne jakieś 80 lat temu wyglądała pełnia szczęścia w wydaniu niemieckim. Elegancki motocykl zachwyca również dzisiaj, zwłaszcza w wersji z 1934 roku z rewelacyjnie wyglądającym licznikiem firmy Veigel. To jeżdżący dowód tego, że pewne formy są absolutnie ponadczasowe.
Historia motocykli wg Lecha: Polskie drogi, cz. 1
Polska nigdy na dobre nie dołączyła do motocyklowej elity konstruktorów. W czasach burzliwych początków masowej produkcji jednośladów z silnikiem młode państwo polskie mierzyło się z zupełnie innymi wyzwaniami. Okres wychodzenia na prostą i nieśmiałej pogoni za europejską czołówką brutalnie przerwała II wojna światowa. A po niej, to już wiadomo… Tym niemniej pojawiło się kilka ciekawych, a być może nawet „kultowych” polskich maszyn. W kolejnym odcinku swojego autorskiego cyklu Lech przyjrzał się przedwojennemu rozdziałowi historii naszej motoryzacji.
Świat motocyklistów: Regional Adventure Trails
Jak mówi stare powiedzenie, „chodzenie po bagnach wciąga”. Równie mocno wciąga jazda motocyklem po bezdrożach, najlepiej legalnych. Polskie odcinki trasy TET, choć długie i ciekawe, już nie wystarczą. Dlatego niedawno pojawiła się całkiem nowa inicjatywa – Regional Adenture Trails (RATs), czyli układane, sprawdzane i zatwierdzane przez użytkowników trasy lokalne. W tej chwili jest już ok. 40 000 km! O całym przedsięwzięciu opowiedział nam Piotr Such, jeden z jego inicjatorów.
Motolegendy: Suzuki GSX-R 750
Wszedł i pozamiatał – tak w skrócie można opisać jeden z najważniejszych modeli w historii marki Suzuki, i chyba w historii motocykli w ogóle. GSX-R 750 był o 45 kg lżejszy i 20 KM mocniejszy od swojego najbliższego konkurenta. W kategorii sportowych motocykli drogowych z torowymi ambicjami był to nokaut. A do tego wspaniała sylwetka i detale stylistyczne, które pięknie się zestarzały. Suzuki GSX-R 750 to piękny przykład, jak wypuścić na rynek totalnie udany motocykl.
Custom: Najlepsze projekty 2022
Rok 2022 obfitował w bardzo nieprzyjemne, tragiczne wręcz wydarzenia, ale przecież świat się nie zatrzymał i równolegle do nich powstawały rzeczy piękne. Smok podsumował mijający rok wybierając pięć najlepszych customów. No i kupił Vespę…
Używki: Suzuki DR 650 SE / XF 650 Freewind
Jeden cylinder, zasilanie gaźnikiem, chłodzenie powietrzem i olejem, mało imponująca moc i dość przeciętne zawieszenie, jak na współczesne offroadowe standardy. Mimo to, Suzuki DR 650 SE pozostaje jednym z najbardziej poszukiwanych i najdroższych motocykli używanych w swojej kategorii. Co jest źródłem tego sukcesu, przez niektórych traktowanego jako totalną anomalię? Temat zgłębił nasz redakcyjny specjalista, Paweł Boruta.
Jak to działa: Napędy alternatywne
Czytając komentarze pod materiałami o motocyklach napędzanych czymś innym niż tradycyjny silnik spalinowy można odnieść wrażenie, że wielu motocyklistów uważa za swoje dziejowe zadanie obronę tegoż silnika nawet nie przed zniknięciem z rynku, ale też przed współistnieniem z innymi. A tymczasem w dziedzinie napędów alternatywnych dokonuje się ciągły postęp, który przekłada się nie tylko na lepsze parametry i mniejszą uciążliwość. Elektryki, hybrydy i maszyny wodorowe to niewątpliwie nasza przyszłość – warto przyjrzeć im się na spokojnie.
Sport: MotoGP 2022
W sezonie 2022 MotoGP zabrakło Valentino Rossiego, ale nie zabrakło emocji. Po długim boju i rekordowej pogoni punktowej w skali całej historii wyścigów, mistrzem świata został Pecco Bagnaia, zapewniając jednocześnie stajni Ducati pierwszy tytuł od 2007 roku. Nie zabrakło innych zaskoczeń i pięknych chwil. Bo piękny jest to sport!
Dookoła komina: Między Przemyślem a Ustrzykami Dolnymi
Bieszczadów w jesiennej scenerii nie trzeba specjalnie reklamować. Są piękne i zachęcają do długich podróży, czy to w formie motocyklowego wypadu, czy pieszych wycieczek. Tym razem Lech proponuje nieco inną trasę w tym rejonie, a raczej zbiór punktów, które warto odwiedzić. W końcu Bieszczady to nie tylko słynne Pętle.
Za horyzont: Maroko
Nasz czytelnik, Andrzej Zieliński, podzielił się z nami – i wami – relacją z pięknej podróży po górskich regionach Maroka. Przy okazji wraz z dwójką swoich towarzyszy obalił mit, że do wielkiej turystyki trzeba być młodym, silnym i mieć motocykl o odpowiedniej, czyli dużej, pojemności. Na motorowerach też może być pięknie!
Po więcej zapraszamy do najnowszego, grudniowego wydania naszego magazynu, które kupicie m.in. w: