Choć prognozy zapowiadały opady deszczu, wyścig MotoGP rozpoczął się na suchym torze. Ze startu świetnie wyszedł, ruszający z pole position, Jorge Martin. Hiszpan bez problemu utrzymał prowadzenie na dojeździe do pierwszego zakrętu, mając za plecami Eneę Bastianiniego i Marca Marqueza. Po wewnętrznej w jedynce pięknie wcisnął się, dopiero dziewiąty na polach startowych, Pecco Bagnaia, który wskoczył dzięki temu na drugie miejsce! Piąty jechał Franco Morbidelli, a na szóste aż z dwunastego awansował Fabio Quartararo! Za duetem Yamahy jechała dwójka Suzuki Joan Mir i Alex Rins. Na dziesiątej lokacie znajdował się z kolei trzeci zawodnik mistrzostw Aleix Espargaro.
Prowadzący Martin szybko rozpoczął ucieczkę, już na piątym okrążeniu mając sekundę przewagi nad resztą stawki. Na drugiej pozycji nieustannie jechał Bagnaia, mający tuż za plecami Bastianiniego. Enea ewidentnie szykował się do ataku, ale nie chciał zrobić niczego głupiego, biorąc pod uwagę, że Pecco już dziś mógł zgarnąć tytuł mistrzowski.
W tamtej chwili brakowało jednak wirtualnie kilku punktów, bo Quartararo jechał na piątej lokacie. Gdy jednak Marc Marquez przestrzelił hamowanie do jedynki, Fabio wskoczył na pozycję numer cztery. Jak cień podążali za nimi obaj reprezentanci Suzuki oraz goniący, tegoroczny debiutant, Marco Bezzecchi.
Na siódmym okrążeniu doszło do niespodziewanej sytuacji – lider wyścigu Martin przesadził z hamowaniem do zakrętu i wyleciał w żwir! Zamiast zwycięstwa z pole position, skończyło się zerowym dorobkiem punktów.
Tym samym Bagnaia i Bastianini walczyli już nie o drugie, ale o pierwsze miejsce. Mieli jednocześnie bezpieczną, dwuipółsekundową przewagę nad trzecim Quartararo. Półtorej sekundy dalej coraz lepiej jechał „Bezza”, wyprzedzając wkrótce Rinsa, Mira i Marca Marqueza, wskakując na czwartą pozycję i… próbując gonić Fabio.
Na dziesięć okrążeń przed metą, dokładnie w połowie wyścigu, Bastianini w końcu zdecydował się na atak. Enea wyszedł przed Bagnaię na hamowaniu do czwórki! Jednocześnie jednak tempo tej dwójki nieco spadło, co pozwoliło Quartararo zbliżyć się na 2,5 sekundy, choć strata wynosiła już ponad 3 sekundy. Tuż za plecami Fabio znalazł się z kolei, świetnie jadący, Bezzecchi. W mgnieniu oka Włoch odskoczył aż na pięć sekund od grupy walczącej o piąte miejsce.
Na siedem okrążeń przed metą, na hamowaniu do ostatniego zakrętu Pecco wrócił jednak na prowadzenie! Tymczasem w Ducati pomiędzy szefostwem trwała zażarta dyskusja o tym, co dzieje się w wyścigu. Czy Bastianini otrzyma lub już otrzymał informację, że ma nie walczyć z Pecco?
Rywalizacja tych dwóch Włochów była z kolei wodą na młyn dla ich rywali – Quartararo w pewnym momencie tracił już tylko półtorej sekundy do poprzedzającego go Bestii! Tymczasem „Bezza” nie był w stanie zbliżyć się do Fabio na tyle, by go zaatakować i na kilka okrążeń przed metą ostatecznie stracił dystans do Francuza.
Na początku ostatniego okrążenia Bastianini znów zbliżył się do Bagnaii, zmniejszając stratę do zaledwie jednej dziesiątej sekundy. W pierwszym zakręcie nie doszło jednak do ataku. Do czwórki „Bestia” także nie zdecydował się na wyprzedzenie rodaka, choć był bardzo blisko. Kolejne zakręty to znów jazda Enei tuż za tylnym kołem Pecco. Na hamowaniu do dziewiątki Enea musiał ratować się wyjazdem na zewnętrzną, by nie uderzyć w swojego rywala, a zarazem przyszłego team-partnera. Bastianini pokazywał, że ma świetne tempo, ale jedzie zespołowo.
Ostatecznie to Pecco Bagnaia został zwycięzcą wyścigu o Grand Prix Malezji! Włoch stał się pierwszym zawodnikiem Ducati od czasu Casey’a Stonera, który wygrał siedem wyścigów w sezonie. Tuż za #63 na metę wpadł Enea Bastianini, włączając się do walki o pozycję numer trzy w klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnił obrońca tytułu, jadący ze złamanym palcem, Fabio Quartararo.
Tym samym Bagnaia powiększył przewagę w „generalce” – drugi Quartararo traci do niego 23 punkty. Podczas finału sezonu w Walencji do zdobycia będzie już tylko 25 „oczek”. Trzeci ciągle jest Aleix Espargaro, mający już jednak 46 punktów straty do lidera. Zaledwie jedno „oczko” mniej od Hiszpana ma z kolei Enea Bastianini, więc szykuje się ciekawa walka o najniższy stopień podium w mistrzostwach.
Czwarte miejsce padło łupem Marco Bezzecchiego, który z wyścigu na wyścig jest coraz bliżej czołówki. TOP5 uzupełnił triumfator sprzed tygodnia w Australii – Alex Rins. Po fatalnych kwalifikacjach i początku wyścigu, bardzo dobre, szóste miejsce wywalczył Jack Miller. Australijczyk w samej końcówce wyprzedził Marca Marqueza i Brada Bindera. Dziesiątkę uzupełnili Johann Zarco (po starcie jechał na 20. miejscu!) oraz Aleix Espargaro.
Hiszpan, dla którego był to trzysetny start w Grand Prix, w samej końcówce zaliczył ostre starcie z Franco Morbidellim. Włoch ostro zaatakował, ale ostatecznie otrzymał karę i przypadło mu jedenaste miejsce. Punkty zgarnęli jeszcze Cal Crutchlow, Miguel Oliveira, Pol Espargaro oraz Raul Fernandez.
W Moto2 po zwycięstwo sięgnął Tony Arbolino, dla którego to trzecia wygrana w tym roku. Ai Ogura w samej końcówce próbował atakować Włocha, ale upadł mając w garści w zasadzie pewnych 20 punktów. To, przy czwartym miejscu Augusto Fernadneza sprawiło, że to Hiszpan wrócił na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Japończyk zamiast powiększyć przewagę, to teraz traci do Fernandeza 9,5 punktu. Na podium, obok Arbolino, ostatecznie stanęli Alonso Lopez oraz Jake Dixon.
Wyścig Moto3 padł łupem Johna McPhee, startującego z dwudziestego pola! Brytyjczyk, który nie ma kontraktu na przyszły sezon, o zaledwie 0,048 sekundy pokonał swojego team partnera Ayumu Sasakiego! TOP3 uzupełnił z kolei Sergio Garcia. Świeżo upieczony mistrz świata Izan Guevara zajął 12. miejsce.
Ostatnia runda sezonu 2022 MotoGP odbędzie się za dwa tygodnie w Walencji. W niedzielę 6 listopada poznamy oficjalnie nazwiska mistrzów świata klasy królewskiej oraz Moto2.
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | STRATA | |
| 1 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP22) | 40m 14.332s |
| 2 | Enea Bastianini | ITA | Gresini Ducati (GP21) | +0.270s |
| 3 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +2.773s |
| 4 | Marco Bezzecchi | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP21)* | +5.446s |
| 5 | Alex Rins | SPA | Suzuki Ecstar (GSX-RR) | +11.923s |
| 6 | Jack Miller | AUS | Ducati Lenovo (GP22) | +13.472s |
| 7 | Marc Marquez | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +14.304s |
| 8 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +16.805s |
| 9 | Johann Zarco | FRA | Pramac Ducati (GP22) | +18.358s |
| 10 | Aleix Espargaro | SPA | Aprilia Racing (RS-GP) | +21.591s |
| 11 | Franco Morbidelli | ITA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +23.235s |
| 12 | Cal Crutchlow | GBR | WithU Yamaha RNF (YZR-M1) | +24.641s |
| 13 | Miguel Oliveira | POR | Red Bull KTM (RC16) | +24.918s |
| 14 | Pol Espargaro | SPA | Repsol Honda (RC213V) | +25.586s |
| 15 | Raul Fernandez | SPA | KTM Tech3 (RC16)* | +27.039s |
| 16 | Maverick Viñales | SPA | Aprilia Racing (RS-GP) | +30.427s |
| 17 | Alex Marquez | SPA | LCR Honda (RC213V) | +33.322s |
| 18 | Remy Gardner | AUS | KTM Tech3 (RC16)* | +33.691s |
| 19 | Joan Mir | SPA | Suzuki Ecstar (GSX-RR) | +41.838s |
| Darryn Binder | RSA | WithU Yamaha RNF (YZR-M1)* | DNF | |
| Fabio Di Giannantonio | ITA | Gresini Ducati (GP21)* | DNF | |
| Jorge Martin | SPA | Pramac Ducati (GP22) | DNF | |
| Tetsuta Nagashima | JPN | LCR Honda (RC213V) | DNF | |
| Luca Marini | ITA | Mooney VR46 Ducati (GP22) | DNF |
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…