Na skróty:
15 lutego br. weszła w życie kolejna zmiana opłat autostradowych, a dokładniej mówiąc podwyżka na trasie A2. Teraz opłata za przejazd – każdym z trzech 50-kilometrowych odcinków autostrady pomiędzy Nowym Tomyślem a Koninem – będzie wynosić 23 zł dla samochodów osobowych i motocykli. To wzrost o złotówkę. Jeszcze bardziej skoczyły opłaty dla kierowców większych pojazdów.
Wspomniany 150-kilometrowy odcinek A2 podzielony jest na 3 mniejsze:
Oznacza to, że w sumie za przejechanie całego dystansu zapłacimy aż 69 złotych.
Rzecznik spółki Autostrada Wielkopolska Anna Ciamciak podkreśla, że „zmiana stawek podyktowana jest rosnącymi kosztami utrzymania autostrady oraz wzrostem inflacji”. Na poziom cen wpływ mają też „koszty obsługi kredytów oraz realizacja wieloletniego planu inwestycyjnego”.
Spółka jako kolejny powód podwyżki wskazuje też rozbudowę obwodnicy Poznania, bo państwo nie dopłaciło do trzeciego pasa wokół stolicy Wielkopolski ani złotówki. „Do inwestycji złotówki nie dołożyli podatnicy ani budżet państwa. Cały projekt jest finansowany ze środków własnych koncesjonariusza, a jego koszt netto to 202 mln zł”.
Czy podwyżka na A2 wypłoszy z niej motocyklistów? (zdj. ilustracyjne)
W praktyce oznacza to, że Autostrada A2 coraz szybciej wyrasta na lidera w niechlubnej klasyfikacji „jednej z najdroższych autostrad w Europie”. Wydawać się może, że podwyżka o złotówkę to niewiele, ale… Poprzedni wzrost cen (także o złotówkę) miał miejsce niecały rok temu.
Marnym pocieszeniem wydaje się fakt, że opłaty nie zmieniają się na odcinku A2 od Świecka do Nowego Tomyśla. Za przejechanie 106 kilometrów kierowcy pojazdów kategorii 1 nadal zapłacą 18 zł. Podwyżki nie ma, bo… nie pozwala na to umowa koncesyjna.
W sumie przejazd całą płatną częścią autostrady A2 od Świecka do Konina – o długości 255 kilometrów – kosztuje kierowców samochodów osobowych i motocykli dokładnie 87 złotych. Dla porównania, 10-dniowa winieta na autostrady u naszych południowych sąsiadów Czechów kosztuje nieco ponad 50 zł. Możemy za tę kwotę przez 10 dni w zasadzie z autostrad nie zjeżdżać…
Zastanawiamy się, czy regularne podnoszenie opłat za autostrady nie sprawi, że motocykliści całkowicie z nich zrezygnują? W końcu wiele dróg krajowych i lokalnych także jest całkiem nieźle przygotowanych. Do tego jazda po nich na dwóch kółkach jest po prostu zdecydowanie przyjemniejsza, niż nawijanie kilometrów autostradami.
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…
Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…
Program Honda Adventure Roads w 2026 roku zmienia charakter – zamiast jednej ekstremalnej ekspedycji pojawią…