Dakar 2000 | Polscy motocykliści szykują się do pierwszego startu

Przymiarka do rajdu miała miej­sce rok temu, kiedy polska ekipa wybrała się na rekonesans. W jej skład wchodzili m.in. Jacek Gzachor, Dariusz Piątek i Piotr Więckowski. Nie upłynął rok a nazwiska te poja­wiły się znów, ale już tym razem na liście startowej tego maratonu. Nasz kraj będą reprezentować dwa nieza­leżne teamy sponsorowane przez: Polski Koncern Naftowy i firmę JA-AN – NordGlass. O ile PKN – krajo­wego potentata w branży paliwowej nie trzeba chyba przedstawiać, to warto przybliżyć koszalińską firmę JAAN. Jest to niezależny dystrybu­tor szyb samochodowych, który tak­że pod marką NordGlass zajmuje się ich produkcją. Wraz z rozwijaniem produkcji firma ta planuje wejście na rynki Europy zachodniej, stąd też m.in. wzięło się zainteresowanie sponsoringiem, jako matodą promo­cji marki: Z kolei PKN (cyt.) „Sta­wia na rozwój, a wspieranie obiecu­jących młodych ludzi jest jedną z najbardziej opłacalnych inwestycji. Dzięki zespołowi PKN Polska i Po­lacy mogą mocno zaznaczyć swoją obecność na międzynarodowej are­nie sportowej”.Tegoroczny rajd wystartuje 6. stycznia z Dakaru.

Zawodnicy będą mieli do pokonania w 17 etapach ponad 10 000 km bezdroży przebie­gających przez terytoria sześciu państw. Trasę zaplanowano tak, by w miarę trwania rajdu wszystko ule­gało zmianom. Pierwsze etapy będą stosunkowo krótkie, lecz wyczerpu­jące fizycznie. Im dalej, tym trasa będzie nabierać charakteru pustyn­nego, a oznaki ludzkiej obecności będą coraz rzadsze. Pierwsze etapy wiodące z Dakaru przez sawannę do Ouagadougou będą względnie szybkie. Od Ouagadougou do Zin-der roślinność nabierze większej intensywności. Po dniu przerwy (14. stycznia) zawodnicy ruszą przez Saharę z Agadesu. Bezkresny ocean piasku będzie im towarzyszył aż do mety w Kairze (23. stycznia). Tegoroczny rajd jest wyjątkowy także pod względem skali. Zgłoszo­no 203 załogi motocyklowe, 145 sa­mochodowych i 68 ciężarowych. O skali trudności najlepiej świad­czy fakt, że w 1999 roku spo­śród 278 pojazdów do mety dotarło jedynie 110.

Czym wystartują Polacy?

Jacek Czachor i Marek Dą­browski wystartują w barwach PKN na specjalnie do tego celu przystosowanych Yamahach WR 400E. Se­ryjny motocykl musiał zostać prze­robiony, by mógł sprostać wymo­gom regulaminowym. Zastosowano większy główny zbiornik paliwa (25 1) i dwa dodatkowe zainstalo­wane nad tylnym kołem (łącznie 15 1). Yamaha WR nie jest tak po­wszechnie spotykana na rajdach długodystansowych jak KTM Ral­lye, który to model stanowi ponad połowę zgłoszonych do rajdu ma­szyn.

Dariusz Piątek i Piotr Więc­kowski wybrali KTM nie tylko ze względu na renomę firmy. KTM ułatwia dostęp do swoich maszyn dzierżawiąc profesjonalnie przygo­towane rajdówki zawodnikom. Do­datkowo zapewnia im przez całą trasę rajdu opiekę serwisową. Jest to o tyle istotne, gdyż każdemu za­wodnikowi przysługuje ściśle limi­towany wagowo (około 50 kg) ba­gaż, w skład którego muszą prze­cież wejść narzędzia, części za­mienne itp. KTM w sprytny spo­sób zapewnia swoim motocyklom serwis i zapas części zamiennych.

 

Solidne wsparcie

W rajdzie startują cztery ciężarów­ki w barwach KTM, z czego dwie przeznaczone są dla zawodników zespołu fabrycznego, a dwie na­stępne dla zawodników na dzierża­wionych maszynach. Ich zadanie nie polega na tym, aby wygrać rajd, lecz by być cały czas w pobliżu za­wodników wymagających tech­nicznej pomocy. W obliczu tak licznej konkuren­cji trudno wróżyć Polakom zajęcie miejsc w ścisłej czołówce, choć ży­czymy im tego z całego serca. Wszak są w tego rodzaju imprezie debiutantami, a na czołowe lokaty ostrzą sobie zęby doświadczone ze­społy fabryczne BMW i KTM oraz kilkudziesięciu zawodników, dla których będzie to już kolejny rajd – maraton. Cała czwórka Pola­ków powtarza, że sukcesem będzie dojechanie do końca rajdu. Naszym zdaniem sukcesem jest już to, że udało się stworzyć dwa profesjonalne zespoły i przekonać do ich wspierania sponsorów. Ze­brane doświadczenia z pewnością zaprocentują w następnych rajdach i wtedy już będzie można spekulo­wać na temat możliwych sukcesów polskich zawodników.

A póki co, będziemy trzymać kciuki za czwórkę Polaków, życząc im szczęścia i wytrwałości. Na konferencji prasowej zwołanej w połowie grudnia w Warszawie, Hubert Auriol, trzykrotny zwycięz­ca maratonu Paryż-Dakar (dwu­krotnie na motocyklu, raz samo­chodem) a obecnie dyrektor rajdu podkreślił, że w tej imprezie nie wygrywa najszybszy czy najmocniejszy, lecz najrozsądniejszy.

KOMENTARZE
Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026