Na skróty:
Najważniejszą atrakcją jest oczywiście silnik i od niego zaczniemy. W komunikacie prasowym producent podaje, że choć forma wygląda podobnie, to nie należy oceniać książki po okładce, bo motor przeszedł wiele zmian. Przeprojektowano między innymi wirnik sprężarki oraz układ dolotowy, a nowe są również tłoki, głowica i cylinder, wał korbowy oraz wałki rozrządu. Zastosowano także nowe korpusy przepustnic i układ wydechowy, a przełożenia skrzyni biegów zostały zmienione.
Wydech ma zoptymalizowane średnice rur, przeprojektowaną komorę wstępną i nowy, kompaktowy tłumik. Te zmiany pozwoliły zwiększyć moment obrotowy w niskim i średnim zakresie obrotów, a także zmniejszyć masę.
Ponownie mamy do dyspozycji dwa modele. Pierwszy to drogowa Ninja H2 z silnikiem o mocy 209 KM, jeśli wliczymy Ram Air. Drugi to Ninja H2R, gdzie producent deklaruje moc przekraczającą 300 KM. Ten wariant jest przeznaczony tylko do jazdy na zamkniętych obiektach. Nie wiadomo jednak, czy wzorem poprzedniej generacji Kawasaki nie będzie oferowało na niego gwarancji, a jedynie instrukcję z zaleceniami, które mają uchronić przed awarią.
W skład konstrukcji podwozia wchodzą rama kratownicowa, widelec KYB AOS-II, tylny amortyzator Öhlins TTX36 oraz elektronicznie sterowany amortyzator skrętu Öhlins. Co ciekawe, motocykl jest pierwszym w ofercie Kawasaki, który wykorzystuje przednie zaciski hamulcowe Brembo Hypure.
Przeczytaj również: Kawasaki Ninja H2 – wrażenia z jazdy
Skoro o kontroli mowa, to nie mogło zabraknąć zaawansowanej elektroniki. Tu mamy kontrolę trakcji, system wspomagania jazdy w zakrętach, asystenta startu, inteligentny układ ABS, quickshifter, system wspomagania hamowania silnikiem i tempomat.
Kawasaki Ninja H2 na rok modelowy 2027 / fot. Kawasaki
Informacje są wyświetlane na nowym zestawie wskaźników. Nowy wyświetlacz oferuje dwa warianty prezentacji informacji – pierwszy wyróżnia się układem inspirowanym sylwetką kanałów powietrznych, a drugi zapewnia rozszerzone wskazania dotyczące doładowania oraz nachylenia i położenia motocykla, nawiązujące do rozwiązań stosowanych w lotnictwie.
Obok Kawasaki Ninja H2 i H2R dostaniemy też limitowany wariant H2 Carbon. Wyróżnia się tym, że górna część owiewki została wykonana z tworzywa sztucznego wzmacnianego włóknem węglowym, które jest lekkie i sztywne. Modele Ninja H2 i H2 Carbon będą dostępne w kolorze Spark Black z powłoką lustrzaną. Ceny nie zostały jeszcze ujawnione.
Kawasaki Ninja H2 na rok modelowy 2027 / fot. Kawasaki
W ostatnich tygodniach kolejarze i media mocno grzeją temat bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych i mają ku…
Harley-Davidson zaprasza motocyklistów i entuzjastów jednośladów do swoich salonów dealerskich w dniach 18–19 września, na…
Nie licząc Aprilii, Ducati, KTM’a i ciężkich amerykańskich cruiserów, silniki widlaste praktycznie odeszły w zapomnienie.…
Kyle Wyman i James Rispoli, dwaj utytułowani amerykańscy zawodnicy, wystartują w finałowej rundzie pierwszego w…
Marc Marquez w kilka miesięcy odrobił 102 punkty, jakie tracił do lidera "generalki" MotoGP i…
Z okazji swoich setnych urodzin Ducati zasypuje fanów różnymi nowościami, często stworzonymi przy współpracy z…