Pytanie, które zmieniło wszystko. Wywiad z Moniką Marin

Tak, jak w życiu często bywa, tak i w tej historii nic nie dzieje się przypadkiem. Zaczęło się od studiów pedagogicznych. – Zawsze uważałam, że ten dział w społeczeństwie mocno szwankuje i na tym polu jest wiele do zrobienia. Rozwijamy się technologicznie, mamy demokrację, równouprawnienie kobiet, ludzie latają w kosmos, a w szkole wciąż panuje feudalizm i zasady rodem z XIX wieku – mówi dziś Monika.

To, co najważniejsze w życiu

Dusza rewolucjonistki już wtedy, świeżo po studiach, dawała o sobie znać. – Zmienić należy cały system edukacji, a nie łatać dziury w obecnym, bo naprawianie tego, co od dawna nie działa i przez co z roku na rok zwiększa się liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży – nie ma sensu – dodaje.

To właśnie ta myśl, i przykład Finlandii jako kraju, który wprowadził drastyczne zmiany i doskonale na tym wyszedł, przyświecały Monice, gdy zaczynała swoją pierwszą pracę. Szybko jednak szkolne realia sprowadziły ją na ziemię. – Odkryłam, że nauczyciel jest jedynie pionkiem w ogromnej, zardzewiałej maszynie i poza małymi wyjątkami głównie musi realizować wytyczne narzucone przez grupę ludzi, którzy tworzą programy niedostosowane do potrzeb naszych czasów. W przedszkolu zatem pracowałam tylko pół roku, potem trzy lata w szkole podstawowej i to pozwoliło mi się zorientować, że albo się dostosuję do tego, co zastałam, albo z moimi rewolucyjnymi pomysłami lepiej, gdybym zmieniła zawód. Nie miałam zamiaru się dostosować.

Dyplom do szuflady

Dyplom ląduje w szufladzie (I leży tam do dziś – śmieje się). Na tym etapie jeszcze nie spodziewa się, że zdobyta na studiach i po nich wiedza kiedyś jeszcze bardzo jej się przyda. Ale z czegoś trzeba żyć.

Monika podejmuje pracę modelki. Szybko jednak okazuje się, że to dziennikarstwo sprawia jej największą radość, a pisanie to jej „konik”. – Dziś, po ponad 20 latach od napisania pierwszego artykułu, mogę z ręką na sercu powiedzieć, że pisanie jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie robiłam w życiu – podkreśla.

Wyścigi zamiast podróży

W tym czasie dużo też podróżuje. Na motocyklu zwiedza między innymi USA, Europę i Afrykę Północną – aż do Casablanki. Po jednej z wypraw trafia ze znajomymi na tor w Poznaniu i… przepada.
– Wyścigi dopiero raczkowały, ich nazwa co chwilę się zmieniała (Polonia Cup, Polonia Open), pierwsi zawodnicy przyjechali w większości na drogowych, a nie sportowych motocyklach. Przejechałam się wtedy po torze z czystej ciekawości (Suzuki GSX – R 1100) i pierwszego dnia byłam…przedostatnia. Ale coś się we mnie zatliło, ponieważ odkryłam, że wyścigi to nie tylko kręcenie się w kółko po torze, a przede wszystkim analiza i myślenie.

Kosztem podróży, spędziłam na torze cztery sezony. Po kilkunastu treningach zaczęłam jeździć całkiem dobrze i licencję otrzymałam bez problemu. Gdy zmieniłam motocykl na lżejszy (Suzuki TL 1000 S ), zaczęłam w swojej klasie (Sport powyżej 600 ccm) jeździć w czołówce. Przez większość czasu spędzonego na torze byłam jedyną kobietą. Wspominam ten okres bardzo dobrze i myślę, że to właśnie wyścigi nauczyły mnie podejmowania błyskawicznych i dobrych decyzji, koncentracji, refleksu oraz niepanikowania w trudnych chwilach. Gdy wskazówka „zegara” podczas wyścigu przekracza 200 km/h, człowiek znajduje się w innym świecie i trudno nawet wytłumaczyć ten stan komuś, kto nigdy tego nie doświadczył.

Pytanie, które wszystko zmienia

Motocykle zresztą od zawsze towarzyszyły Monice. Pierwsza maszyna – „Emzetka” – pojawia się, kiedy dziewczyna nie miała jeszcze prawa jazdy. Dziś wspomina: – Wstawałam o 6 rano, aby dopchać ją do pobliskiego lasu, odpalić na kopa, jeździć godzinę, a potem z powrotem dopchać do garażu. Robiłam tak tygodniami. Ludzie pukali się w czoło, a sąsiedzi komentowali „co z niej wyrośnie”…

Potem pojawiają się kolejne maszyny: Suzuki GSX 750 Katana, na którym zresztą jedzie w swoją pierwszą podróż przez Europę (do włoskiego Salerno) i pierwsza „torówka” – Suzuki GSX – R 1100.
Motocykl, który najbardziej zapadł jej w pamięć? – Suzuki TL – 1000 S. Nigdy go nie zapomnę przez czujnik przechyłu, który odcina motocykl od możliwości jazdy na kilkanaście sekund, jeśli położy się. Mam takie wspomnienie – koszmar: wyobraź sobie, przygotowujesz się do wyścigu kilka miesięcy, stoisz na starcie, ryk maszyn, adrenalina, tylko sekundy dzielą cię od rozpoczęcia wyścigu, a zawodnik, który stoi przed tobą stwierdza, że jego motocykl stoi krzywo, więc wycofuje i… przewracając mojego TL-a….

 

W normalnych okolicznościach postawiłabym motocykl na koła i ruszyłabym z impetem, ale ów czujnik spowodował, że kilkanaście sekund należało odczekać, aż motocykl pozwoli mi na jazdę. Wszyscy ruszyli, a ja stałam….Wiesz, co znaczy kilkanaście sekund w takim wyścigu? Aż się dziwię, że mimo takiego opóźnienia, nie byłam ostatnia, a co więcej udało mi się całkiem sporo odrobić – opowiada.Kariera dziennikarska Moniki jest wtedy w rozkwicie. Pisze do „Playboya”, „Motocykla”, „Voyage”, „AutoMoto”. Współtworzy telewizyjny program motoryzacyjny. Artykuły o niej pojawiają się jako inspiracja dla innych kobiet w prasie kobiecej („Elle”, „Przyjaciółka”, „Olivia”, „Twój Styl”, „Na żywo”). Któregoś dnia syn zadaje jej pytanie, które całkowicie zmienia bieg wydarzeń: „Mamo, czy napiszesz dla mnie książkę przygodową”..?

Chodzi o wspólną przyszłość

– Zastanowiłam się, co jest potrzebne do napisania dobrej książki przygodowej dla dzieci i młodzieży i doszłam do wniosku, że wszystko mam: teoretyczną wiedzę pedagogiczną z racji ukończonych studiów, praktyczną – bo miałam już własne dzieci, ogólne pojęcie na temat świata – opisywane w książkach miejsca zwiedziłam osobiście, młody duch – mimo upływu lat wciąż jeżdżę na motocyklu i tę odrobinę szaleństwa mocno pielęgnuję w sobie; umiejętność pisania – po wielu latach pracy dziennikarskiej potrafiłabym strzelić felieton obudzona w środku nocy.

Do tego głęboko w sercu nosiłam tęsknotę za dzieleniem się swoimi przemyśleniami, złotymi myślami, które podobne są do myśli Janusza Korczaka. Powstaje trylogia: „Kroniki Saltamontes” i z miejsca podbija serca dzieci i młodzieży. Kluczem do sukcesu okazują się ogólnoludzkie prawdy, które autorka „przemyca” na stronach powieści: – Pisanie dla młodzieży wiąże się z wielką odpowiedzialnością. Każda moja książka jest mocno przemyślana. Wiedziałam, że chcę ująć w moich książkach uniwersalne, ponadczasowe wartości, które dotyczą każdego z nas, niezależnie od wieku, pochodzenia, wykształcenia, koloru skóry.

Dobra edukacja

Młodzi ludzie są przyszłością. To, co wsadzimy im do głów dzisiaj, będzie miało wpływ na to, jak wykorzystają w przyszłości również wynalazki i udogodnienia, które stworzyliśmy. Walka i rywalizacja doskonale sprawdza się w sporcie, natomiast w życiu nie rozwiązuje żadnych spraw, a wręcz je zaostrza. Nauczenie młodzieży empatii i działania w grupie może wpłynąć na to, że zamiast zwalczać się, zaczniemy myśleć globalnie i przestaniemy niszczyć planetę, a w rezultacie samych siebie. To powinno być głównym założeniem szkoły, a nie wykształcanie w młodzieży przekonania, że jest się lepszym lub gorszym od innych.

KOMENTARZE
Monika Harwas-Drzymulska

Żona Simpsona. Dzielnie towarzyszy mu w działaniach. Kanał You Tube „Świata Motocykli”, eventy, jazdy z cyklu „Time Attack” i ogarnianie całego tego zamieszania to jej zadania. Lubi: suche żarty, mopsa i swoje motocykle, a najbardziej Andrzeja. W kolejnym wcieleniu zostanie joginką.

Recent Posts

Polskie sukcesy wyścigowe w 2025. To dopiero początek historii!

Polski, motocyklowy motorsport, miał w ubiegłym roku powody do ogromnej dumy. Podczas gdy Witek Kupczyński…

11 kwietnia 2026

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026