Z archiwum ŚM: Afrykańskim szlakiem – od XT 500 do Tenere. Numer 3/1995

Atrakcyjność XT 500 po­legała na tym, że po pierw­sze, był on napędzany pro­stym w budowie i niezawodnym jednocylindrowym czterosuwem, przywodzą­cym na myśl minione już czasy sławy angielskich jednocylindrówek, po dru­gie – należał do nowej kate­gorii enduro, która począw­szy od wczesnych lat 70. zdobywała sobie coraz większą popularność. W chwili pojawienia się na rynku XT 500 był najwięk­szym pojazdem tej klasy. Dzięki swym cechom kon­strukcyjnym zdobył uzna­nie wśród motocyklowych tradycjonalistów, gdyż bu­dził „angielskie” skojarze­nia, oraz wśród miłośników dalekiej turystyki – szcze­gólnie w nieskażone jeszcze cywilizacją miejsca.

Motocykl nie był wprawdzie ani zbyt szybki (V-max: 126 km/h), ani specjalnie dynamiczny (0-100 km/h w 8,1 sek), lecz właściciel mógł mieć zawsze pewność, że jego dwukołowy przyja­ciel dowiezie go do celu niezależnie od tego, jakie przeszkody na­potka po drodze. Silnik Yamahy XT 500 cechowała bardzo prosta bu­dowa, co gwarantowało niezawodność (jak wiado­mo im mniej elementów, tym mniej potencjalnych przyczyn awarii), a także ła­twość obsługi. Wał korbowy Yamahy podparty był na ło­żyskach walcowych, nato­miast stopa korbowodu ułożyskowania była w łożysku igiełkowym.

Od tego się zaczęło. XT 500 – motocykl, który spopularyzował enduro i przywrócił do łask klasyczne, jednocylindrowe czterosuwy

Rozwiązanie takie za­pewniało dużą żywotność układu korbowego. W głowi­cy umieszczono dwa zawory napędzane od pojedynczego wałka rozrządu za pośrednictwem dźwigienek zaworowych. Zapłonem mieszanki sterował klasyczny zapłon bateryjny z mechanicznym przerywaczem. Rozruch oczywiście nożny. Smaro­wanie silnika w układzie z suchą miską olejową. 

Jak więc widać, XT 500 to motocykl w swej najprostszej, definicyjnej wręcz postaci – prosty, nie­za wodny silnik w mocnej stalowej ramie, do tego zbiornik paliwa, kanapa, oświetlenie i koniec. Nic tyl­ko siadać i jechać, gdzie oczy poniosą. A jeśli nawet w tej maszynerii coś „nawa­li”, można ją rozebrać i złożyć wręcz na ulicy. 

Yamaha XT 500 należy niewątpliwie do tej grupy motocykli, które posiadają swój własny niepowtarzal­ny charakter. Pojazd ten znajdował wielbicieli nie tylko wśród normalnych motocyklowych „połykaczy kilometrów”, lecz również wśród sportowców. Wyko­rzystanie tego motocykla w sporcie wpłynęło pozytywnie na jego techniczny roz­wój, jak również przyczyni­ło się do jego dalszej popu­laryzacji wśród zwyczaj­nych motocyklistów.

W 1979 roku odbył się pierwszy samochodowo-motocyklowy rajd Pa­ryż-Dakar. Pustynne i górskie szlaki Afryki to wyma­rzony poligon dla takiego mtocykla, jak XT 500. Nic więc dziwnego, że w pierw­szych edycjach tej imprezy zwyciężyła właśnie Yama­ha. Wymogi sportowego wyczynu przyspieszyły po­stęp techniczny. Unowocze­śniono podwozie stosując widelec teleskopowy o dłuż­szym skoku oraz centralne zawieszenie tylnego koła, co znacznie poprawiło zdolno­ści terenowe motocykla.

W silniku zastosowano czteroza­worową głowicę, co pozwo­liło podnieść moc z 27 do 38 KM – i tak w 1982 roku na­rodził się model XT 550. Rok później motocykl endu­ro wyposażono w przedni hamulec tarczowy, co uła­twiło okiełznanie znacznej już mocy silnika, wprowa­dzono też doskonalszy sys­tem tylnego zawieszenia o nazwie monocross, przejęty z motocykli crossowych. Zwiększono pojemność sil­nika do 600 ccm, co pozwo­liło uzyskać moc 44 KM – w ten sposób powstał kolejny model, XT 600. 

Sześćsetka dzięki dużej mocy silnika oraz długim skokom zawieszeń stała się motocyklem o znacznie bardziej agresywnym, sporto­wym charakterze niż po­czciwy dwuzaworowy XT 500. Podczas gdy XT 500 nadawał się znakomicie do dalekiej (lecz raczej powol­nej) turystyki, XT 600 był uosobieniem motocykla en­duro, świetnie sprawdzają­cym się w terenie oraz w czasie krótkich sprinter­skich jazd po krętych bocznych drogach. 

Motocykl dla globtrottera – XT 600 Tenere

Wspomniany już rajd Paryż-Dakar od początku swej historii cieszył się wielkim zainteresowaniem mass-mediów, co z kolei przyczyniło się do wylanso­wania mody na pojazdy typu off-road, a więc i na mo­tocykle enduro. Wymagania pustynnego maratonu są jednak zupełnie inne niż krótkodystansowych raj­dów enduro rozgrywanych w Europie. Przede wszyst­kim motocykl biorący udział w afrykańskiej imprezie musi być zdolny do pokony­wania długich, kilkusetkilo­metrowych etapów bez po­trzeby tankowania. Musi zapewniać większy komfort kierowcy, aby ten mógł znieść trudy długiej trasy.

Musi wreszcie dźwigać na swym stalowym grzbiecie oprócz jeźdźca jeszcze cały zapas części zamiennych, przydatnych w przypadku nagłej awarii, narzędzi po­trzebnych do naprawy, za­pas wody dla kierowcy itd. Motocykl taki powienien być również zdolny do dłu­gotrwałej jazdy z dużymi prędkościami. Aby spełnić te wymagania, pierwsi uczestnicy rajdu Paryż-Da­kar dodawali do swych „en­durek” (XT 500) duże zbior­niki paliwa, podnosili moc silników i dokonywali in­nych drobnych zmian. Po­nieważ rajd Paryż-Dakar cieszył się wielkim zaintere­sowaniem telewizyjnej pu­bliczności, menadżerowie Yamahy jako pierwsi posta­nowili wykorzystać tę sytu­ację wypuszczając na rynek motocykl jakby żywcem przeniesiony z afrykańskich szlaków. Bazą tego pojazdu był produkowany już XT 600, należało tylko nieco go zmodyfikować. 

XT 600 – długie skoki zawieszeń, 44 konie w jednym „garnku” i ten wspaniały gang silnika… Czegóż chcieć więcej?

I tak w 1983 roku świa­tło dzienne ujrzał pierwszy ,,cywilny” pustynny mara­tończyk o dźwięcznej na­zwie Tenere (pustynia w centrum Sahary). XT 600 Z Tenere napędzany był zna­nym już 4-zaworowym silnikiem zasilanym dwoma sprzężonym gaźnikami, o mocy podniesionej do 45 KM. Skok przedniego zawieszenia wynosił 235 mm, a tylnego 225 mm. Zbiornik paliwa zaś mógł pomieścić aż 30 litrów benzyny. W 1986 roku poprawiono jesz­cze zdolności terenowe mo­tocykla poprzez zwiększe­nie skoku zawieszeń (255 mm z przodu i 255 mm z ty­łu), zastosowanie szerszej opony w tylnym kole oraz ob­niżenie środka ciężkości maszyny, które uzyskano dzięki zastosowaniu nowego rodzaju zbiornika pali­wa, zachodzącego niżej i obejmującego głowicę silni­ka z obu stron.

Spowodowa­ło to jednak konieczność wprowadzenia pompy pali­wa, poza tym nowy zbiornik miał o 7 litrów mniejszą pojemność. Dla poprawie­nia wygody podróżujących zwiększono długość kana­py, a kierowca mógł w tym modelu korzystać z dobro­dziejstw rozrusznika elek­trycznego. Dzięki zwiększe­niu średnic zaworów oraz gardzieli gaźników moc wzrosła do 46 KM. Mimo wszystkich tych udogodnień model Tenere z 1986 roku uznać można za najgorszy pojazd tej serii. Pojawiły się bowiem problemy z przegrzewaniem silnika i wy­dmuchiwaniem uszczelki spod głowicy.

Niedostatki te skłoniły inżynierów Yamahy do prac nad nowym mode­lem i wprowadzenia go na rynek w 1988 roku. Moco­wana do ramy aerodyna­miczna osłona połączona w jedną całość ze zbiornikiem paliwa i posiadająca w swym „nosie” dwa reflekto­ry, inny kształt bocznych osłon oraz „leżący” na przednim kole błotnik to ce­chy, które już na pierwszy rzut oka odróżniają trzecie wcielenie „Tenerki” od jej poprzedniczek.

High-tech enduro – XTZ 600 Tenere to maszyna bardzo przyjazna dla swojego użytkownika

Aby zapew­nić lepsze chłodzenie, po­wierzchnię żeberek chło­dzących głowicy oraz cylin­dra zwiększono o 30%, po­większono pompę oleju oraz zmodyfikowano układ smarowania. Zmianom nie oparł się również filtr po­wietrza. Ponieważ motocy­kle Tenere rozwijały znacz­ne prędkości (ponad 160 km/h) przy coraz większej masie własnej, w modelu z 1988 roku zastosowa­no tarczowy hamulec rów­nież w tylnym kole. Skok tylnego zawieszenia zmniejszono o 10 mm. Model ten jest ostatnim z serii napę­dzanych klasycznym, chło­dzonym powietrzem silni­kiem. 

W 1991 roku ukazała się kolejna wersja Tenere, o symbolu XTZ 660. Jedyne co łączy nową Tenere z poprzednimi modelami o tej nazwie to jeden cylinder w silniku oraz jeden wałek w głowicy sterujący zawora­mi. Poza tymi podobień­stwami jest to już zupełnie inna konstrukcja. Nowy sil­nik, wzorem sportowych 4-cylindrówek Yamahy – FZ i FZR, opracowano w techni­ce 5-zaworowej. Zastoso­wano również chłodzenie cieczą. Moc wzrosła do 48 KM. Ważniejsze jest jednak to, że uzyskano bardziej płaski przebieg momentu obrotowego, dzięki czemu XTZ 660 przyspiesza płyn­nie już od 2000 obro­tów/min.

Poza tym nowa jednostka napędowa jest bardzo cicha. Silnik zamon­towany jest w ramie otwar­tej, będąc w niej częścią nośną. Skoki zawieszeń obni­żono do 220 mm z przodu i 200 mm z tyłu. W 1994 roku Tenere przechodzi kolejną, tym razem już tylko optycz­ną modernizację. W stosun­ku do modelu z 1991 roku zmieniono kształt owiewki oraz boczne osłony chłodni­cy. Wprowadzono nową ta­blicę przyrządów pokłado­wych zamiast jednego pro­stokątnego zastosowano dwa okrągłe reflektory. 

Cechy konstrukcyjne współczesnej Tenere, takie jak elastyczny silnik i bar­dzo stabilne podwozie, po­wodują, że jazda tym moto­cyklem jest ogromnie przy­jemna. Mimo że siedzi się wysoko, a motocykl waży 200 kg, kiedy tylko koła za­czną się toczyć, traci się po­czucie ociężałości, odnosi się wręcz wrażenie, że maszyna roztacza opiekę nad jeźdźcem. Kto miał okazję odbycia choćby krótkiej przejażdżki tym motocyklem, może łatwo nabawić się nieuleczalnej „tenero­manii”.

Najnowsza wersja Tenerki (w 1995 roku, przyp. red.)

Śledząc historię 4-suwo­wych motocykli enduro można zobaczyć, jak cha­rakter pojazdów zmienia się od spartańskiej terenowo-turystycznej XT 500 przez bardziej sportowo-te­renowe XT 550 i XT 600 do długodystansowych tere­nowców XT 600Z Tenere i wreszcie motocykla tury­stycznego z lekkim zacię­ciem terenowym, jakim jest XTZ 660. Zmiany te są wy­nikiem dostosowania moto­cykla do potrzeb rynku. Stopniowo bowiem coraz więcej ludzi używa motocy­kla enduro jako uniwersal­nego pojazdu codziennego użytku oraz jako motocykla do uprawiania wielkiej tu­rystyki.

Cały ten techniczny po­stęp i wielka popularność enduro nie byłyby jednak możliwe, gdyby Yamaha w 1976 roku nie wprowadziła na rynek XT 500 – motocy­kla całkowicie odbiegające­go od tendencji rozwojo­wych w ówczesnym prze­myśle motocyklowym. 

KOMENTARZE
Lech Wangin

Recent Posts

CFMOTO 1000MT-X. Chińskie motocykle już niczego nie kopiują

W ostatnich latach Chińczycy wykonali ogromny postęp w kwestii motoryzacji. Jednym z najciekawszych przykładów wykorzystania…

10 kwietnia 2026

MotoGP: Aleix Espargaro kontuzjowany! Czy to koniec jego kariery jako testera Hondy?

Czy to już koniec kariery testera dla Aleixa Espargaro? Poważny wypadek podczas kwietniowych testów w…

10 kwietnia 2026

Motocykle dla oszczędnych – tanie w zakupie i tanie w eksploatacji

Żyjemy w czasach, kiedy miasta są przepełnione, a przy wystarczająco nieszczęśliwym zbiegu okoliczności wykres cen…

8 kwietnia 2026

Rynek motocykli w Polsce – marzec z wynikiem, jakiego jeszcze nie było

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji nowych motocykli i motorowerów w marcu. Wiosenna…

8 kwietnia 2026

Prawo jazdy na motocykl. Którą kategorię wybrać i jak nie przepłacić?

Chcesz zrobić prawo jazdy na motocykl i zastanawiasz się, od czego zacząć? Lepiej dobrze się…

8 kwietnia 2026

Ardie RBU 503 Noris. Maszyna z długą podwarszawską historią

W polskich warunkach niezbyt często zdarza się, żeby można było w pełni, w sposób udokumentowany,…

8 kwietnia 2026